< Powrót
23
lipca 2017
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Granaria Morskie Mistrzostwa Polski ORC Gdańsk 2017 zakończone – medale rozdane!

W Gdańsku zakończyły się Mistrzostwa Polski w klasie ORC. W niedzielę 23 lipca rozegrano ostatnie wyścigi, a podczas wieczornej uroczystości wręczono medale i statuetki najlepszym morskim żeglarzom regatowym.

Nagrody czołowym załogom wręczyli: przedstawicielka sponsora tytularnego, firmy Granaria, Emilia Wolańska-Tuderek, reprezentujący pozostałych sponsorów – Andrzej Minkiewicz z firmy Oliva Yacht Paints oraz przedstawicielka Fabryki Czekolady „Bałtyk” Sylwia Lewczyk. Władze Gdańska reprezentował Leszek Paszkowski, dyrektor gdańskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a z ramienia samorządu lokalnego Krzysztof Czopek, dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Obecny był także Bogusław Witkowski, wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego oraz prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

Załogi ścigały się w czterech grupach, a klasyfikacja obejmowała zmagania o tytuł mistrza Polski (w tej punktacji uczestniczyli tylko polscy żeglarze), regaty o tytuł zwycięzcy Otwartych Mistrzostw Polski (z udziałem polskich i zagranicznych załóg), otwartą rywalizację w wyścigu offshorowym i walkę drużynową w klasyfikacji klubowej.

Wśród zwycięzców znaleźli się obrońcy ubiegłorocznego tytułu mistrzów Polski, załoga jachtu „GoodSpeed” ze sternikiem Łukaszem Trzcińskim. Zapytaliśmy skippera o wrażenia po regatach.

– Wrażenia są niesamowite – zapewnia Łukasz Trzciński. – Pogoda nas rozpieszczała, ale i pokazała swoje możliwości. Najgorsze, że żadna z prognoz się nie sprawdzała. Miało wiać – nie wiało. Miało być spokojnie – wiało ostro. To była okazja do sprawdzenia naszych taktyków pogodowych i okazało się, że dobrze czytają akwen. Staraliśmy się być jak najszybsi, mieliśmy bardzo dobre starty, robiliśmy zwroty, kiedy trzeba, pilnowaliśmy stawki i płynęliśmy przed siebie. To dało efekt. Przy okazji mogę powiedzieć, że bardzo dobrze, iż przed startem w mistrzostwach Europy pływaliśmy w mistrzostwach kraju. Przekonaliśmy się, że jeszcze sporo musimy popracować. Przyjechały do Gdańska dużo szybsze i większe jachty, które nawet na obcym akwenie pokazują, gdzie jest nasze miejsce. Ale gonimy ich i sukces jest w naszym zasięgu. Jesteśmy najszybszą polska załogą, pokonaliśmy także kilku zagranicznych konkurentów. Chcę jeszcze powiedzieć, że atmosfera podczas regat jest niesamowita. Nie wierzyłem, że uda się zgromadzić tak wiele  jachtów w gdańskiej marinie. To przepiękny widok.

Atmosfera panująca w marinie podczas mistrzostw rzeczywiście urzekła wszystkich uczestników zmagań. Jak się okazuje, może być jeszcze lepiej, ponieważ firma Granaria planuje nie tylko zabudowę pobliskiej Wyspy Spichrzów, ale i rozbudowę przystani jachtowej.

– Nigdy nie staraliśmy się budować na Wyspie tego, co nam się wydaje, że trzeba wybudować – mówi przedstawicielka firmy Granaria, Emilia Wolańska-Tuderek. – Chcemy, żeby nowe miejsce na mapie Gdańska odpowiadało oczekiwaniom mieszkańców. Jako że lokalizacja Wyspy nierozerwalnie wiąże się z mariną, jednym z naszych celów publicznych jest jej rewitalizacja i rozbudowa. Ponadto Most Stągiewny, który teraz blokuje drogę z mariny, stanie się mostem zwodzonym. Dzięki temu jachty będą mogły przepłynąć dalej.

W grupie C zwyciężyła załoga Aivara Tuulberga z Estonii na jachcie „Katariina II”, czyli ubiegłoroczni mistrzowie Europy. Zapytaliśmy ich m.in. o wrażenia po zakończonych regatach i opinię o gdańskiej marinie.

– To były bardzo ciężkie regaty, z udziałem wielu dobrych zawodników – zapewnia estoński skipper. – Bardzo ważne było to, że nie mieliśmy okazji do wspólnego treningu. Żeglujemy w nowym składzie, w którym wystartujemy w mistrzostwach Europy. Jesteśmy ubiegłorocznymi mistrzami i chcemy obronić ten tytuł. Muszę też powiedzieć, że marina, w której się znajdujemy jest bardzo piękna i bezpieczna dla żeglarzy, a i samo miasto jest niezwykłe.

W organizację mistrzostw Polski zaangażował się Pomorski Związek Żeglarski.

– Mistrzostwa Polski były potrzebne w dwójnasób – uważa prezes PoZŻ, Bogusław Witkowski. – Po pierwsze oczywiście ze sportowego punktu widzenia. A po drugie jako sprawdzian organizacyjny przed rozpoczynającymi się wkrótce mistrzostwami Europy. W tych regatach wystartuje znacznie więcej jachtów, będą też inne wymogi organizacyjne. Standard mistrzostw musi być taki, by wszyscy żeglarze, którzy do Gdańska zawitają, niezależnie od tego, jakie miejsce zajmą w wyścigach, dobrze je wspominali. Można przeżywać wspaniałe chwile na wodzie, a potem doskonale bawić się w marinie, w centrum historycznej części Gdańska. A jeśli chodzi o sportowy aspekt mistrzostw Polski, to trzeba mówić o dwóch kwestiach – umiejętnościach wielu naszych kapitanów i załogantów, którzy prezentują bardzo wysoki poziom, choć może rzeczywiście nasi żeglarze mają mniej czasu na zgrywanie załóg, które nie są tak stabilne, jak załogi zagraniczne. A druga kwestia to sprzęt. Można zauważyć różnice. W grupie A mistrzostw Polski mieliśmy tylko dwa jachty. Sprzęt załóg zagranicznych przewyższa klasą to co my mamy. Z drugiej strony takie zmierzenie się, dobrze rokuje na przyszłość, daje motywację. Jeśli uda się ustabilizować składy, ulepszyć sprzęt i pokusić o starty w regatach za granicą, to nasi żeglarze osiągną duże sukcesy w przyszłych edycjach mistrzostw Europy.

Mistrzostwa Polski były dla wielu żeglarzy próbą generalną przed rozpoczynającymi się we wtorek 25 lipca Dr Irena Eris European Championship Gdańsk 2017. Podobnie było w przypadku zwycięzców grupy B, niemieckiej załogi jachtu „Sporthotel” ze sternikiem Thomasem Dehlerem.

– Wczoraj zajęliśmy drugie miejsce, dzisiejszy pierwszy wyścig nie był dla nas najlepszy, ale ostatni wygraliśmy – mówi skipper. – To był dobry sprawdzian przed mistrzostwami Europy. Nie startowaliśmy przedtem wspólnie za granicą. Niektórzy z nas ścigali się tu kilka lat temu w klasach 49er i 420, ale jako załoga pływaliśmy tylko w Niemczech. Jesteśmy po raz pierwszy w Gdańsku. To bardzo fajne miejsce.

Obok Pomorskiego Związku Żeglarskiego, organizatorem Granaria MP ORC było miasto Gdańsk. Leszek Paszkowski, dyrektor gdańskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji jest zdania, że w przyszłości miasto będzie ubiegać się o możliwość organizacji kolejnych dużych regat w żeglarstwie morskim.

– Zawody odbywały się w bardzo dobrej atmosferze – uważa dyrektor. – Zebrane tu doświadczenie jest bardzo ważne. Będziemy z pewnością ubiegać się o uzyskanie kolejnych certyfikatów na organizację dużych regat, a rozbudowa Wyspy Spichrzów i powiększenie mariny o sześćdziesiąt miejsc to budująca perspektywa na przyszłość.

Wyniki Granaria Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski 2017:

Grupa A
1. „Dancing Queen” – sternik Jerzy Matuszak (niezrzeszony)
2. „Baltico” – sternik Tomasz Cichocki (Baltico Team PGNiG)
3. „Falcon” – sterniczka Dorota Dajkowska (Shekle)

Grupa B
1. „Scamp One” – sternik Maciej Gnatowski (YK Sopot)

Grupa C
1. „GoodSpeed” – sternik Łukasz Trzciński (JK Stoczni Gdańskiej)
2. „One and Only” – sternik Rafał Sawicki (YC Sopot)
3. „Duży Ptak” – sternik Łukasz Paszko (AKM Gdańsk)

Grupa D
1. „Bluefinn II” – sternik Krzysztof Krygier (JK AZS Szczecin)
2. „Busy Lizzy” – sternik Kuba Marjański (AKM Gdańsk)
3. „Czarodziejka” – sternik Tomasz Konnak (JKM Gdynia)

Wyniki Granaria Otwartych Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski 2017:

Grupa A
1. „Blue Nights” – sternik Tea Ekengren-Sauren (Finlandia)
2. „Xenia” – sternik Ralf Lassig (Niemcy)
3. „Elvis” – Filip Engelbert (Szwecja)

Grupa B
1. „Sporthotel” – sternik Thomes Dehler (Niemcy)
2. „Xini Freedom” – sternik Martin Estlander (Finlandia)
3. „Dockenhunden” – sternik Thomas Jungblut (Niemcy)

Grupa C
1. „Katariina II” – sternik Aivar Tuulberg (Estonia)
2. „Immac Fram” – sternik Kai Mares (Niemcy)
3. „Pro4u/Malin” – sternik Patrik Forsgren (Szwecja)

Grupa D
1. „Bluefinn II” – sternik Krzysztof Krygier (JK AZS Szczecin)
2. „Busy Lizzy” – sternik Kuba Marjański (AKM Gdańsk)
3. „Czarodziejka” – sternik Tomasz Konnak (JKM Gdynia)

Wyniki klasyfikacji zespołowej:
1. MSC (GER) – jachty: „Dockenhuden”, „Immac Fram”, „Tutima”
2. JK Stocznia Gdańska – jachty: „GoodSpeed”, „Eljacht”
3. JK AZS Szczecin – jachty: „Bluefin II”, „Orson”
4. JKM Gryf (Gdynia) – jachty: „Czarodziejka”, „Pallas”, „Zefirek”

Zwycięzcy wyścigu offshorowego:
Grupa A – „Xenia” (GER) – sternik Ralf Lassing
Grupa B – „Xini Freedom” (FIN) –  sternik Martin Estlander
Grupa C – „Pro4u/Malin” (SWE) – sternik Patrik Forsgren
Grupa D – „Bluefin II” (JK AZS Szczecin) – sternik Krzysztof Krygier

Wyniki

Zdjęcia z ostatniego dnia wyścigów

Ambasadorami Dr Irena Eris European Championship Gdańsk 2017 zostali aktorzy Monika Kwiatkowska i Antoni Pawlicki – członkowie załogi jachtu „GoodSpeed”. Honorowy patronat nad imprezą objęli: minister sportu i turystyki Witold Bańka, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, prezydent miasta Gdańska Paweł Adamowicz oraz dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Wiesław Piotrzkowski.

Mistrzostwa nie odbyłyby się bez wsparcia sponsorów: Dr Irena Eris i Granaria – sponsorzy tytularni, BMW Zdunek, Polska Grupa Odlewnicza SA, Pantaenius, North Sails, Raymarine, BAŁTYK Fabryka Czekolady, Selden, Olivia i VBW Engineering.

Partnerzy regat: ORC, Gdański Ośrodek Sportu, Wolontariat Miasta Gdańska, DAD, PZŻ i Fundacja HELIOS

Patronat medialny nad imprezą objęli: Canal+ Sport, Gazeta Wyborcza, Radiowa Trójka, Wprost, Playboy, Esquire, Harper’s Bazaar, Newseria Lifestyle, IMM, Radio Gdańsk, Trójmiasto.pl, Visit Gdańsk, Żagle, W Ślizgu i Żeglarski.info.

Organizatorem mistrzostw jest Pomorski Związek Żeglarski oraz Miasto Gdańsk.

Strona mistrzostw

Profil Fb

PODZIEL SIĘ OPINIĄ