< Powrót
13
sierpnia 2017
Tekst:
dol
Zdjęcie:
archiwum wyprawy

Harcerska tratwa zacumowała w Gdańsku

Niemal 700 kilometrów na trasie z Tykocina do Gdańska pokonali druhowie i druhny z 7 Harcerskiej Drużyny Wodnej ZHP „Szara Szekla” z Łap na własnoręcznie zbudowanej tratwie. Przebycie tego dystansu zajęło im trzy tygodnie. Na gdańską Motławę wpłynęli w niedzielę 13 sierpnia.

– Udało się i jesteśmy bardzo szczęśliwi – deklaruje ks. Józef Łupiński, organizator wyprawy i opiekun drużyny. – Poza niedawną wichurą, którą przetrzymaliśmy schowani w małej zatoce oddalonej od głównego nurtu Wisły i kilkoma drobnymi usterkami, nie było większych problemów. Rejs podzielony był na dwa etapy. W pierwszym do Torunia uczestniczyło siedmiu harcerzy, a w drugim płynęło sześć harcerek. Muszę przyznać, że dziewczyny wykazały się większą dzielnością od chłopców.

Harcerska tratwa nazywa się „Arka Józef” i jest napędzana silnikiem spalinowym. Ma 6 metrów długości i 4,25 szerokości. Nadbudówka ma 2,5 metra. Harcerze zbudowali ją samodzielnie, tylko stalowe elementy nośne zespawał fachowiec. Budowa jednostki trwała rok. Spływ zorganizowany został w ramach obchodów Roku Wisły, a wsparcia harcerzom udzieliła m.in. Liga Morska i Rzeczna.

– Teraz tratwa zostanie rozmontowana i wróci samochodem do Łap – mówi ks. Łupiński. – A w przyszłym roku złożymy ją ponownie i na pewno wypłyniemy w kolejny rejs. Dokąd będziemy chcieli dotrzeć, jeszcze nie wiemy. Może wyruszymy na trasę Pętli Żuławskiej, a może popłyniemy do Berlina…

Strona wyprawy na Facebooku

Informacja o spływie

PODZIEL SIĘ OPINIĄ