< Powrót
7
listopada 2017
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Kapitan Lobo w kociewskiej szkole

Jaka jest różnica między piratem a kaprem, czy Chińscy żeglarze odkryli Amerykę przed Kolumbem, jak zniknęło z powierzchni ziemi największe karaibskie miasto Port Royal? O tym wszystkim uczniom Szkoły Podstawowej w Trzcińsku opowiadał kapitan Tomasz Sobieszczański – Lobo.

Kapitan odwiedził dzieci we wtorek 7 listopada, a jego opowieści słuchało kilkadziesięcioro uczniów i uczennic, z których najmłodsi byli trzecioklasiści.

Kapitan słynnego „Lobo del Mar” przedstawił młodym słuchaczom historię piractwa i sylwetki najsłynniejszych morskich rabusiów. Chętnie dzielił się też własnymi doświadczeniami z rejsów, których na przestrzeni kilkudziesięciu lat odbył setki, docierając do najdalszych zakątków naszego globu. Wśród przywołanych przez żeglarza przygód było m.in. spotkanie ze współczesnymi piratami.

– To było podczas postoju w Santo Domingo na Dominikanie – wspominał kapitan Sobieszczański. – W nocy na nasz pokład wdarło się kilku rabusiów, którzy podpłynęli pod burtę i wspięli się na górę. Na szczęście na jachcie trwały jakieś prace remontowe i złodzieje musieli szybko się ewakuować z powrotem. Zdążyli niestety ukraść kilka rzecz, między innymi telewizor i odtwarzacz video. Na wiele im się te łupy nie przydały, bo wskoczyli do wody razem z nimi.

Żeglarz opowiadał też o trudnej drodze wokół przylądka Horn i polskim Bractwie Kaphornowców, zrzeszającym żeglarzy, którzy mają na koncie rejs pod żaglami wokół tego legendarnego, niebezpiecznego miejsca. Przyznał też, że najbardziej lubi najzimniejsze rejony świata.

– Większą część swojego marynarskiego i żeglarskiego życia spędziłem właśnie na wodach Arktyki i Antarktydy – mówił kapitan. – Tam do tej pory jest najpiękniej i najczyściej. Myślę, że to właśnie zimne rejsy pozwalają mi wciąż zachowywać dobrą kondycję.

Pytań i żeglarskich opowieści było więcej, a kapitan starał się na wszystkie dokładnie odpowiedzieć. Żeglarz zaprosił uczniów z Trzcińska na pokład jego jachtu i do wspólnego rejsu w przyszłym sezonie. Trwałym śladem po kapitańskich odwiedzinach są książki Krzysztofa Baranowskiego przekazane przez przedstawicieli Pomorskiego Związku Żeglarskiego do szkolnej biblioteki.

Odwiedziny niecodziennego gościa zorganizowane zostało z inicjatywy PoZŻ przy współpracy ze Stowarzyszeniem Kapitanów Żeglugi Wielkiej. W najbliższych miesiącach planowane są podobne spotkania z uczniami pomorskich szkół.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ