< Powrót
6
listopada 2017
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Ludomil Sawicki

Łukasz Buderaski: Mamy problem z taktyką

Nasza reprezentacja w Techno 293 nie może tego sezonu zaliczyć do udanych. Z trenerem kadry w tej klasie, Łukaszem Buderaskim (Gdański Klub Żeglarski), rozmawiamy o wynikach naszych zawodników i korzyściach z pływania na Optimiście.

– Sukcesy Piotra Myszki, Pawła Tarnowskiego, Gosi Białeckiej czy Zofii Klepackiej dawały nam poczucie, że w windsurfingu jesteśmy potęgą. Ale po wynikach klasy Techno 293 w tym sezonie zupełnie tego nie widać.

– Nie widać i to od wielu lat. Rok temu Lidia Sulikowska zdobyła brązowy medal, ale to wyjątek. Od 2012 roku, kiedy mistrzem Europy został Adam Sosnowski, mamy doła w tej klasie.

– Dowodem nasz występ na tegorocznych mistrzostwach świata, nie znaleźliśmy się nawet w pierwszej dziesiątce…

– To były trudne regaty. Wiało od brzegu, przychodziły zmiany z prawej i lewej strony, i trzeba było bardzo szybko podejmować decyzje. Nie potrafiliśmy tego zrobić na tym samym poziomie, jak zawodnicy z Izraela czy Francji. Nasi żeglarze widzieli zmiany, ale przez brak wyuczonych schematów, nie umieli odpowiednio reagować.

– Co jest przyczyną braku sukcesów?

– Kiedyś skupialiśmy się na ciężkiej pracy i wystarczyło, ale we współczesnym sporcie to za mało – nawet u dzieci i młodzieży. W Izraelu czy Francji nad kadrą pracuje sztab ludzi, a u nas wszystkim zajmuje się jeden trener. Tam system szkolenia zawodników realizują od paru lat i z każdej imprezy przywożą medale – Izrael na ostatnich mistrzostwach świata zdobył ich siedem. U nas co prawda profesjonalnie zajmujemy się kadrą seniorską, ale na szczeblu juniora i juniora młodszego już nie. I to może być powodem, że inni mają wyniki, a my zostaliśmy w tyle.

– W czym młodzi Izraelczycy czy Francuzi są lepsi od naszych zawodników?

– Technicznie naszym żeglarzom nie można nic zarzucić, bo pływają fajnie i są dobrze wyszkoleni – na tym się głównie skupialiśmy w klasach juniorskich. Prędkościowo też nie odstają. Mają jednak bardzo duże braki w taktyce żeglarskiej. Pokazuje to przykład pracowitego i utalentowanego zawodnika z kadry Optimist, Kamila Manowieckiego. Jest dużo bardziej rozwinięty taktycznie od pozostałych naszych windsurferów i dlatego wygrał Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży – a pływa na Techno 293 dopiero od roku. Również jego dwudzieste siódme miejsce na mistrzostwach świata to rewelacyjny wynik. To daje do myślenia: dlaczego zawodnik, który pierwszy rok pływa na desce, wygrywa z tymi, którzy robią to od wielu lat?

– Odpowiedź nasuwa się sama – szkolenie należy rozpoczynać od Optimista.

– To prawda, na Optimiście technika żeglowania jest dużo łatwiejsza i można bardziej zwracać uwagę na przykład na wiatr. I kiedy dzieciaki przesiadają się na deskę z żaglem, wiedzą już o co chodzi w pływaniu. Musimy całym sztabem trenerskim zmienić plan działania. Na pewno kluby powinny zwrócić uwagę na zawodników z Optimista, którzy chcą przejść na deskę z żaglem i szybko wdrożyć szkolenie dla nich.

– A jak z naszym opływaniem na zagranicznych akwenach?

– W tym roku mieliśmy dosyć rozległy system przygotowania – byliśmy w Hiszpanii, we Francji, w Norwegii. Wyjazdy nie są niczym nowym. Trochę brakuje regat międzynarodowych. Kiedy w ubiegłym roku nasi windsurferzy przyjeżdżali na zawody z dużą stawką, z początku się gubili. W tym roku było lepiej i nie potrzebowaliśmy trzech wyścigów na wdrożenie się w regaty.

– Powinniśmy się martwić o poziom naszej kadry RS:X za kilka lat?

– Myślę, że nie, zwłaszcza że klasa Techno 293 nie rzutuje na RS:X. Radek Furmański też zajmował miejsca w trzeciej dziesiątce w Techno 293, a potem w RS:X został dwukrotnie mistrzem świata. Zresztą patrząc na zawodników z Izraela, to w klasie RS:X nie mają już takich wyników, jak w Techno 293. Więc jak uzupełnimy pewne braki, na pewno będzie dobrze.

– Współpracujecie z kadrą RS:X?

– Trener tej klasy, Maciej Dziemiańczuk, szkolił mnie wiele lat i mam z nim bardzo dobry kontakt. Wymieniamy się spostrzeżeniami i razem ustalamy plan, kiedy zawodnik powinien startować na RS:X, a kiedy na Techno 293.

– Kto w zbliżającym się sezonie przesiądzie się na RS:X?

– Jakub Sykuła, Adam Żarnowski i Maja Kuchta (wszyscy SKŻ Ergo Hestia Sopot – jsz) oraz Dawid Litwinek (Baza Mrągowo – jsz). Wdrażać do tej klasy z kolei zacznę Dominika Lewińskiego i Michała Polaka, którzy trenują w Gdańskim Klubie Żeglarskim.

Łukasz Buderaski, ur. 5 grudnia 1993 roku, były zawodnik SKŻ Ergo Hestia Sopot, a od czterech lat trener w Gdańskim Klubie Żeglarskim. Trener kadry Techno 293.

Techno 293 jest najliczniejszą klasą windsurfingową na świecie i podstawową do nauki tego sportu. W systemie szkolenia pełni funkcję przygotowawczą dla olimpijskiej RS:X. Występuje w kilku wariantach, w zależności od wielkości żagla.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ