< Powrót
24
sierpnia 2017
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann

Minuta ciszy dla Juliusza Sieradzkiego

W czwartek 24 sierpnia, w przeddzień rozpoczęcia Mistrzostw Polski w klasie Omega o Puchar Juliusza Sieradzkiego, na Cmentarzu Katolickim w Sopocie upamiętniono konstruktora tej klasy, świetnego regatowca i olimpijczyka.

Zmarły 30 listopada 1999 roku Juliusz Sieradzki był jedną z najważniejszych osób w historii polskiego żeglarstwa. Dał się poznać jako regatowiec – w 1934 roku był członkiem załogi jachtu „Danuta” na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie, cztery lata później z Janem Grzecą wystartował w Tallinie w Międzynarodowych Lodowych Mistrzostwach Europy na Monotypie XV, a po wojnie zdobywał mistrzostwo Polski w klasie Omega i Finn.

Był również instruktorem, sędzią i inspektorem nadzoru technicznego. Zapamiętany został najbardziej ze swojej pracy jako szkutnik i konstruktor. W 1942 roku w okupowanej Warszawie powstał pierwszy egzemplarz „Omegi”, która po wojnie stała się najpopularniejszą polską jednostką – naszą klasą narodową.

24 sierpnia na Cmentarzu Katolickim w Sopocie, nad grobem Juliusza Sieradzkiego, zebrali się prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski, prezes i skarbnik Polskiego Związku Klasy Omega Daniel Sokołowski oraz Przemysław Witkowski, a także prezes Ligi Morskiej i Rzecznej Andrzej Królikowski. Złożyli kwiaty, zapalili znicze i uczcili konstruktora minutą ciszy.

– Jest czymś niesamowitym, że Juliusz Sieradzki stworzył tę łódkę, naszą narodową klasę, w okresie okupacji – mówił Bogusław Witkowski. – Powinniśmy być mu dozgonnie wdzięczni, że w tym trudnym czasie potrafił też myśleć o przyszłości. Jego z nami już nie ma, ale pozostał jego dorobek.

Upamiętnienie pamięci żeglarza tego właśnie dnia nie było przypadkowe – już 25 sierpnia w Pucku rozpoczynają się Mistrzostwa Polski klasy Omega o Puchar Juliusza Sieradzkiego, a dodatkowo w tym roku polska klasa narodowa obchodzi 75-lecie.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ