< Powrót
4
sierpnia 2017
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Ewa K. Fijołek
Załoga Yacht Club Sopot na oceanicznym jachcie regatowym klasy VO 70 „Monster Project”.

Pięć polskich załóg wystartuje w Fastnecie

W niedzielę 6 sierpnia w brytyjskim Cowes rozpocznie się jeden z najsłynniejszych wyścigów morskich na świecie – The Rolex Fastnet Race. W zmaganiach weźmie udział pięć polskich załóg na jachtach „Espresso Martini”, „Monster Project”, „R-six”, „Errislannan” i „Fujimo”.

O dużym szczęściu mogą mówić żeglarze z jachtu „Selma Racing”, którzy w ubiegłym tygodniu zmuszeni byli wycofać jednostkę z regat z powodu rozwarstwienia masztu. Za zgodą Royal Ocean Racing Club (RORC) kapitan Artur Skrzyszowski z załogą weźmie jednak udział w wyścigu na innej jednostce – „Espresso Martini”.

– W kwalifikacjach zajęliśmy bardzo dobre miejsca, m.in. w regatach RORC – Myth of Malham oraz Cowes -Dinard – St. Malo – mówi Artur Skrzyszowski. – Zdecydowaliśmy, że nie możemy odpuszczać i musimy zrobić wszystko, aby wystartować w Fastnecie – i to jako jedna załoga. Nawiązaliśmy kontakt praktycznie z wszystkimi agencjami czarterowymi, rozpytywaliśmy znajomych i armatorów innych jachtów. Szczególnie pomogli nam przedstawiciele firmy Rig It UK – Paweł Barwicz i Amanda Mochrie. Tak dotarliśmy do Johna Horna – właściciela Farr 45 „Espresso Martini”. Negocjacje były szybkie, zdecydowane i co najważniejsze –  udane.

Pozyskanie przez załogę „Selma Racing” jachtu Farr 45 daje polskiemu zespołowi szansę na nawiązanie wyrównanej rywalizacji z innymi jednostkami w swojej grupie. Obecnie najważniejsze wyzwanie to opanowanie techniki żeglowania i manewrowania spinakerami symetrycznymi (na „Selma Racing” używane są spinakery asymetryczne). Równolegle kierownictwo zespołu musi dopilnować wszystkich formalności przedstartowych i zadbać o ogólne przygotowanie jachtu.

W Fastnecie wystartuje również załoga Yacht Clubu Sopot na jachcie „Monster Project”. Tworzy ją 19 osób pod przywództwem mistrza olimpijskiego Mateusza Kusznierewicza. Oprócz niego na pokładzie znajdą się m.in.: komandor klubu Filip Wójcikiewicz, który ma za sobą już jeden start w tym wyścigu, Paweł Górski, współzałożyciel klubu, czy też Jacek Siwek – najbardziej doświadczony profesjonalista wśród amatorów. Poza klubowiczami załogę uzupełniają goście, mający za sobą takie regaty, jak Caribbean 600, Malta Middle Sea Race czy Admirals Cup. Załoga skorzysta również z pomocy brytyjskiego nawigatora Guy’a Middleton, który zna wody mórz otaczających Wielką Brytanie jak własną kieszeń.

– Po niezwykle przewrotnych, koniec końców szczęśliwych, Regatach Heineken na Karaibach, realizujemy kolejne plany startów w wielkich regatach – mówi Mateusz Kusznierewicz, sternik YCS. – Członkowie i przyjaciele Yacht Clubu Sopot bardzo entuzjastycznie podchodzą do kolejnych pomysłów. Dzisiaj skupiamy się na Fastnet Race. Przed nami wielkie wyzwanie! Najstarsze i najtrudniejsze regaty morskie w Europie. Spodziewamy się wymagających, wręcz ciężkich warunków. Popłyniemy na dużym, regatowym jachcie. Bardzo się cieszę, że udało nam się dobrać członków załogi pod kątem umiejętności i doświadczenia.

Załoga katamaranu „R-six”, pod dowództwem skippera Roberta Janeckiego, do zawodów przygotowywała się od lipca w Portugalii i Wielkiej Brytanii. Żeglarze w tym sezonie pokazali się już z dobrej strony, wygrywając na przełomie kwietnia i maja Antigua Sailing Week.

Z kolei jacht „Errislannan” w Fastnecie poprowadzi Szymon Kuczyński. Żeby wziąć udział w tym wyścigu żeglarz-samotnik przerwał przygotowania do rejsu dookoła świata solo non stop, który rozpocznie już 12 sierpnia w Plymouth.

W regatach weźmie udział także „Fujimo”, zwycięzca m.in. czerwcowego wyścigu załóg dwuosobowych Gdynia DOUBLEHANDED Yachtrace. Skipperem załogi będzie Tomasz Kosobucki.

W Fastnecie wystartują 384 jachty z całego świata. Rozpoczną zmagania w niedzielę 6 sierpnia o godzinie 11. Najszybszych jednostek na mecie w Plymouth można spodziewać się późnym wieczorem we wtorek, 8 sierpnia.

Regaty będzie można śledzić na trackingu.

The Fastnet Race, obok regat Sydney to Hobart, zaliczany jest do najtrudniejszych i najważniejszych wyścigów morskich świata. Jego trasa wiedzie z brytyjskiego Cowes, przez cieśninę Solent, wzdłuż południowego wybrzeża Anglii, Kanał La Manche, Morze Celtyckie, aż do słynnej irlandzkiej skały Fastnet. Trasa liczy łącznie 608 mil morskich, a meta usytuowana jest w Plymouth. Uczestnicy pokonają jeden z najtrudniejszych akwenów na świecie, ze względu na częste silne wiatry oraz prądy pływowe. Połączenie tych dwóch czynników tworzy bardzo trudną do żeglugi falę, przez co wiele załóg natrafia na liczne problemy. Sam Fastnet ma w swojej historii tragiczne wydarzenia – w 1979 roku w wyniku sztormu przewróciło się około 100 jednostek, zginęło 19 osób – 15 żeglarzy i 4 ratowników.

 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ