< Powrót
10
listopada 2017
Tekst:
MT Partners
Zdjęcie:
MT Partners

Polacy w regatach J70 w Monaco

Dziś zaczyna się druga odsłona Winter Series w Monaco , regat jachtów klasy J70. W zawodach udział biorą 32 załogi z kilku krajów, w tym również polski Flexistav Apotex Team.

Mimo iż sezon letni zakończył się kilka tygodni temu, ci którzy chcą trenować i pozostać na wodzie, nie muszą czekać do wiosny. Znakomitą okazją do treningu jest sezon zimowy.

– Po sezonie wniosek jest jeden, trzeba na pewno bardzo dużo trenować i ćwiczyć, żeby dorównać konkurencji, stąd ten cykl zimowy, który właśnie rozpoczynamy w Monaco – J70 Winter Tour – mówi Piotr Kucharski z Flexistav Apotex Team.

Załoga Flexistav ma za sobą pierwszy sezon startów w klasie J70.

– Startując wcześniej w klasie Delphia24 zdobyliśmy 100 proc. zakładanych planów, w J-tce cały czas się uczymy – mówi Paweł Tarnowski, sternik Flexistaw Apotex Team. – Końcówka sezonu była już obiecująca. Zaczynamy się pojawiać w czołówce floty J70. W mistrzostwach świata nie udało nam się zakwalifikować do złotej grupy przez błędne ustawienia, ale wyciągamy wnioski, a sama końcówka sezonu letniego to spory postęp i dużo nowej wiedzy.

– Postępy to wynik nie tylko treningów, ale także obserwacji przeciwników, również poza wodą, choćby na nagraniach video – zauważa Piotr Kucharski. – Bardzo ważne jest zgranie załogi, ten rytm, który jest w pewnym sensie zautomatyzowany. Podpatrywałem swojego odpowiednika na łódce, która wygrała mistrzostwa świata – tam wszystko jest dokładnie wymierzone, przeliczone, każda siła wiatru powoduje odpowiednie regulacje – napięcie want, ustawienie całego takielunku i żagli. U nich to jest automatyczne, wytrenowane. Wszystko pracuje idealnie, co oznacza setki godzin wspólnie spędzonych na wodzie, dokładne opływanie i poznanie tego typu łódki.

Załoga od wakacji mocno pracuje także nad kondycją i wagą.

– Żeglarstwo regatowe nie polega na siedzeniu na łódce i oglądaniu krajobrazu – mówi Tomasz Bączkiewicz z załogi Flexistaw Apotex Team. – My naprawdę mamy mnóstwo pracy i wkładamy sporo wysiłku, żeby osiągnąć cel i sukces. A z racji naszego wieku, trochę nam tej kondycji brakuje, więc od lipca działamy naprawdę ostro na siłowni i z dietą.

Załoga cykl zimowy w Monaco traktuje jako znakomitą okazję do treningów.

– Chcemy dalej ćwiczyć ustawienia tej łódki, bo wiemy, że jest wrażliwa na wszelkiego rodzaju regulacje, chcemy być cały czas w formie trymu – mówi Piotr Kucharski. – Jak się po jakimś czasie wsiada na łódkę, to trzeba jednej, dwóch imprez, żeby wyjeździć się nabrać kontaktu z wodą i wiatrem. To jest nasz cel, żeby nie stracić tego czucia, żeby cały czas w pełni kontrolować łódkę i móc ją trymować jak najlepiej potrafimy, obserwować co się dzieje i jakie są skutki.

Regaty odbywać się będą raz w miesiącu aż do końca marca, kiedy zacznie się sezon letni. Jak zapewniają organizatorzy – to znakomita okazja do przygotowania się do największych imprez żeglarskich w klasie J70 w 2018 roku. W najbliższej imprezie, która zakończy się w niedzielę, 12 listopada w załodze Flexistav nie popłynie Łukasz Kiwer, który uległ kontuzji, a zastąpi go Marcin Wiącek. To będzie jego debiut w klasie J70, ale jest doświadczonym załogantem w regatach na pokładzie Delphia24.

Klasa J70 to obecnie najpopularniejsza klasa jachtów monotypowych na świecie, powoli doceniana także w Polsce. Na stałe pływają już trzy nasze załogi, kolejne dwie budują łódki.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ