< Powrót
14
grudnia 2016
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
Wikipedia/autor nieznany

Słyszeliście o… największym szkunerze na świecie?

14 grudnia 1907 roku zatonął „Thomas W. Lawson”, największy szkuner w historii. Dzięki siedmiu masztom i żaglom o powierzchni ponad 4000 metrów kwadratowych miał on konkurować z nowoczesnymi statkami towarowymi. Nie zdołał.

Żaglowiec, którego budowę rozpoczęto w 1901 roku, został zamówiony przez amerykańską firmę transportową Coastwise Transportation Company of Boston i miał służyć do przewozu węgla pomiędzy amerykańskimi portami. Zgodnie z projektem miał brać pod pokład nawet 11 000 ton ładunku, a dzięki siedmiu masztom z ożaglowaniem gaflowym być tańszy w eksploatacji od statków motorowych.

Już pierwsze podróże jednostki, nazwanej na cześć jednego z inwestorów – przedsiębiorcy z Bostonu „Thomas W. Lawson”, pokazały, że nie spełnia ona wymagań nowoczesnej żeglugi handlowej. Żaglowiec miał bardzo duże zanurzenie – 11 metrów – przez co nie mógł wpływać do części portów, a ilość ładunku była zbyt duża do powierzchni żagli, co znacznie zmniejszało jego prędkość. Wpływało to na jego obsługę – był trudny w manewrowaniu

W 1903 roku, rok po rozpoczęciu użytkowania, właściciele wycofali „Thomasa W. Lawsona” z eksploatacji i zlecili jego przebudowę. Po krótkim użytkowaniu jako pełnomorska barka, żaglowiec został w 1906 roku przystosowany do transportu ropy i tym samym zapisał się w historii jako pierwszy tankowiec o napędzie wyłącznie żaglowym.

Ten okres eksploatacji „Thomasa W. Lawsona” potrwał tylko do 1907 roku i zakończył się tragicznie. 19 listopada żaglowiec wypłynął w swoją pierwszą i ostatnią transatlantycką podróż z Filadelfii do Londynu. Z powodu sztormu statek stracił większość żagli i wszystkie szalupy ratunkowe poza jedną, a przez błąd w nawigacji wpłynął pomiędzy wyspy archipelagu Scilly przy Kornwalii. Uszkodzony żaglowiec stanął na kotwicy, a kapitan zdecydował, że załoga pozostanie na jednostce.

14 grudnia o godzinie 1.15 w nocy łańcuch od kotwicy pękł, a „Thomas W. Lawson” wpłynął na skały. Zginęło 17 osób – 16 żeglarzy i pilot z archipelagu Scilly, który starał się pomóc załodze. Ocalały dwie osoby, w tym kapitan. Największy na świecie szkuner i jeden z niewielu siedmiomasztowych żaglowców w historii przestał istnieć.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ