< Powrót
18
marca 2016
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
archiwum J. Szerle
Młode żeglarki z Oddziału Morskiego Yacht Klubu Polski w 1939 roku.

Słyszeliście o… Polkach na oceanach?

Żeglarstwo tradycyjnie było dedykowane mężczyznom, a kobieta na statku mogła co najwyżej przynieść pecha. Narodziny jachtingu zmieniły to nastawienie, dzięki czemu już przed wojną kobiety mogły żeglować na równi z mężczyznami. Poznajmy polskie pionierki na wielkiej wodzie.

Jadwiga Wolff-Neugebauer (z domu Ossowska) w 1933 roku jako pierwsza Polka otrzymała patent kapitana. Żeglarstwo poznała w harcerstwie wodnym, a 1931 roku zdała egzamin na sternika śródlądowego. W 1934 roku została kapitanem morskiego jachtu „Grażyna”, na którym rok później odbył się bałtycki rejs z załogą złożoną z samych kobiet. Jadwiga Wolff-Neugebauer była żoną Adama Wolffa – olimpijczyka i działacza żeglarskiego oraz wybitnego historyka.

Jedną z pierwszych samotnych żeglarek na Atlantyku w historii i pierwszą polską samotniczką była Teresa Remiszewska. Samotny rejs po Bałtyku w 1970 roku przyniósł jej nagrodę Rejs Roku oraz miano „Pierwszej Damy Bałtyku”. Dwa lata później Remiszewska, obok dwóch innych kobiet – Francuzek Marie-Claude Fauroux i Anne Michailof – wzięła udział w prestiżowych północnoatlantyckich regatach samotników OSTAR – wszystkie trzy, jako pierwsze żeglarki w historii, ukończyły ten wymagający wyścig. A Remiszewska otrzymała od Anglików nagrodę „Za najlepszą pracę żeglarską”.

Za jedno z najważniejszych doświadczeń w życiu żeglarza uważa się często opłynięcie przylądka Horn. Przez ponad 30 lat tylko uczestnicy przedwojennej wyprawy „Daru Pomorza” mogli się tym szczycić. Wraz z popularyzacją żeglarstwa oceanicznego w latach 70. nie trzeba było jednak długo czekać, żeby pierwsza Polka mogła chwalić się pokonaniem Przylądka Nieprzejednanego. W 1974 roku podczas wokółziemskich regat „The Whitbread Round the World Race” dokonała tego Iwona Pieńkawa, załogantka jachtu „Otago”, dowodzonego przez jej ojca, Zdzisława Pieńkawę. Niespełna 19-letnia żeglarka wielki rejs opisała w książce „Otago, Otago na zdrowie”.

40 lat później pierwszą Polką, która jako kapitan przeprowadziła jacht przez ten akwen, została Agnieszka Papierniok na jachcie „Isfuglen”. W dalszym etapie tego rejsu, zorganizowanego w ramach projektu Shackleton 2015, Horn opłynęła również Ewa Skut.

Wśród Polek na oceanach najbardziej zapisała się w historii Krystyna Chojnowska-Liskiewicz, pierwsza kobieta, która samotnie opłynęła świat. Gdańska żeglarka 28 marca 1976 roku na jachcie „Mazurek” – skonstruowanym i przystosowanym do rejsu przez jej męża, Wacława Liskiewicza – wyruszyła w pionierską wyprawę. Trwała ona niemal dwa lata, a żeglarka walczyła nie tylko z oceanami i awariami jachtu, ale również z Nowozelandką Naomi James, która włączyła się w wyścig o miano pierwszej samotniczki w żeglowaniu dookoła świata. Chojnowska-Liskiewicz pętlę wokółziemską zamknęła 20 marca 1978 roku. I przeszła do historii.

Druga była Joanna Pajkowska, która 24 czerwca 2008 r. wyruszyła z Panamy na zachód w – jak się później okazało – najszybszy polski samotny rejs dookoła świata.  Po zaledwie 198 dniach żeglowania na jachcie „Mantra Asia” pokonała trasę 25 tysięcy mil morskich i przecięła linię mety 8 stycznia 2009 r.

Wyczyn poprzedniczek powtórzyła Marta Sziłajtis-Obiegło, która w rejs wokół globu wyruszyła 27 kwietnia 2008 r., mając niecałe 23 lata. Trwał 358 dni. Została dzięki temu najmłodszą Polką, która samotnie opłynęła świat. Ona sama szczyci się także, że w 2005 roku, w wieku 19 lat, została najmłodszą Polką, która zdobyła patent kapitański.

Nie można także pominąć dwóch żeglarek, które jako pierwsze objęły dowództwo nad słynnymi żaglowcami. Małgorzata Czarnomska w 2012 roku, w wieku 28 lat, została kapitanem „Fryderyka Chopina”, a Aleksandra Emche rok później – także w wieku 28 lat – stanęła za sterami „Zawiszy Czarnego”.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ