< Powrót
19
maja 2017
Tekst:
jsz
Zdjęcie:
arch. Leopolda Naskręta
„Komodor” - jacht, na którym Teresa Remiszewska popłynęła w OSTAR '72.

Słyszeliście o… przygotowaniach Teresy Remiszewskiej do OSTAR?

19 maja 1972 roku, równo 45 lat temu, jacht „Komodor” z Teresą Remiszewską i Leopoldem Naskrętem na pokładzie wypłynął z Gdyni w podróż do Plymouth. Tak rozpoczął się największy rejs „Pierwszej Damy Bałtyku”.

Sukces zakończonej w 1969 roku wokółziemskiej wyprawy Leonida Teligi wpłynął na zainteresowanie samotnymi rejsami i regatami, w tym i słynnym, transatlantyckim OSTAR, organizowanym od 1960 roku. W 1972 roku, w oficjalnych eliminacjach do tej edycji imprezy udział wzięli Krzysztof Baranowski, Zbigniew Puchalski, Aleksander Bereśniewicz i Teresa Remiszewska, która w 1970 roku za samotny bałtycki rejs na jachcie „Zenit”, otrzymała III nagrodę Rejs Roku i miano „Pierwszej Damy Bałtyku”. Ostatecznie polską banderę na starcie w Plymouth mieli reprezentować Teresa Remiszewska, Krzysztof Baranowski i Zbigniew Puchalski.

Przygotowania żeglarki do regat nie były jednak łatwe. O nowym jachcie nie było mowy, zawodniczka była zdana na charter którejś ze starszych jednostek.

– Teresa podejmowała różne próby zdobycia jachtu – wspomina Leopold Naskręt, wówczas student pierwszego roku PG,  jachtowy sternik morski z Yacht Klubu Polski Gdynia, obecnie sekretarz Pomorskiego Związku Żeglarskiego. – Ostatecznie jesienią 1971 roku został jej udostępniony „Komodor”, jacht typu Opal, z Jacht Klubu Morskiego „Kotwica”. Czasu na przygotowania było mało, co odbiło się niestety na jakości adaptacji i remontu.

W trakcie regat okazało się, że „Komodor” nie był przygotowany do takiej wyprawy. Zdarzały się poważne awarie takielunku, ciągłe niedomagania instalacji elektrycznej, nieszczelności kadłuba i problemy z elektroniką jachtową.

– W przygotowaniach do regat zabrakło doświadczenia ze strony konstruktorów oraz stoczni, a także samych żeglarzy – mówi Leopold Naskręt. – Wszechobecna presja władz, zainteresowanie rejsem czynników partyjnych spragnionych sukcesów w imię haseł „Polska bandera na wszystkich morzach i oceanach Świata” i „Polak potrafi” – nie ułatwiały przygotowań, a wręcz je paraliżowały.

Przedłużający się remont uniemożliwił Teresie Remiszewskiej wypłynięcie z Gdyni zgodnie z planem, 12 maja, i spokojne dotarcie do Plymouth. Dopiero 19 maja – na 29 dni przed oficjalnym startem do regat, udało się wyruszyć w drogę. Żeglarce towarzyszył Leopold Naskręt.

– Z Teresą spotkałem się w 1971 roku – opowiada Leopold Naskręt. – Podczas rozmowy, wspólnie z moim przyjacielem Mirosławem Jasińskim, spontanicznie zaoferowaliśmy pomoc w przygotowaniu rejsu. Teresa się zgodziła i zaproponowała, żebyśmy popłynęli z nią do Anglii. Mirek niestety miał w tym czasie obronę pracy dyplomowej. Zostałem tylko ja. Nie spodziewałem się, że to będzie tak ciężki rejs.

Zaczął się od awarii paska klinowego napędzającego alternator, a później było tylko gorzej. Okazało się, że pokład nie został odpowiednio uszczelniony, przez co do wnętrza „Komodora” przedostawała się woda. Wilgoć dotarła nie tylko do ubrań załogi, ale również do żywności. Żeglarzom nie sprzyjała również pogoda.

– Kiedy dopłynęliśmy do Plymouth, mieliśmy całą listę awarii, które musieliśmy usunąć na miejscu – mówi Naskręt. – Do tego doszła niespodziewana choroba Teresy, przez którą trafiła do szpitala. Z tego powodu ruszyła dzień po oficjalnym starcie – 18 czerwca 1972 r.

Mimo problemów ze zdrowiem i awariami jachtu – z pękniętym masztem na czele – kpt. Teresa Remiszewska dopłynęła do mety w 57 dni, 3 godziny i 18 minut. Została tym samym, obok Francuzek Marie-Claude Fauroux i Anne Michailof, trzecią kobietą  która ukończyła OSTAR i jedną z czterech, w tym pierwszą Polką, która samotnie przepłynęła Atlantyk.

Teresa Remiszewska (1928-2002) – pionierka polskich samotnych kobiecych rejsów morskich, zwana „Pierwszą Damą Bałtyku”. W roku 1972, na jachcie „Komodor”, w trakcie regat OSTAR, jako pierwsza Polka w historii, samotnie pokonała Atlantyk. W okresie PRL działaczka opozycji demokratycznej, członkini NSZZ „Solidarność”, represjonowana w stanie wojennym. Autorka książki „Z goryczy soli moja radość”.

OSTAR (Observer Single-handed Transatlantic Race -Transatlantyckie Regaty Samotników Observera) są uznawane za jedne z najtrudniejszych regat transatlantyckich. Dystans do pokonania liczy ok. 3000 mil morskich (ok. 5500 km). Trasa prowadzi przez północny Atlantyk, na którym żeglarze muszą się zmierzyć z przeciwnymi wiatrami, nieprzyjaznymi prądami morskimi, mgłami i górami lodowymi. W 2013 roku w OSTAR wziął udział Krystian Szypka, w ramach organizowanego przez Pomorski Związek Żeglarski projektu „Ostar for Dydek”. 29 maja w regatach OSTAR wystartuje Andrzej Kopytko na jachcie „Opole”, a w dwuosobowych TwoSTAR Joanna Pajkowska jako załogantka Uwe Röttgeringa na jachcie „Rote 66”.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ