< Powrót
8
stycznia 2024
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Anastazji Lewandowskiej / Volvo Gdynia Sailing Days
Anastazja Lewandowska
Anastazja Lewandowska podczas sędziowania regat Volvo Gdynia Sailing Days.

Anastazja Lewandowska: Jestem zaszczycona, że pojadę na igrzyska

Jedyną polską sędzią żeglarską na tegorocznych igrzyskach olimpijskich będzie Anastazja Lewandowska. Porozmawialiśmy z nią o nominacji, przygotowaniach przed wyjazdem do Paryża i doświadczeniach z igrzysk w Tokio.

– Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wróciła pani z Brazylii, gdzie odbywały się Młodzieżowe Mistrzostwa Świata World Sailing. Jak impreza przebiegła?

– Zdecydowanie zaskoczył mnie poziom przygotowania zawodników, trenerów oraz rules advisorów. Okazało się, że wszystkie teamy stawiają na bardzo profesjonalne przygotowanie, przez co mieliśmy  wiele ciężkich rozpatrywań na brzegu.  Na szczęście międzynarodowy skład jury był bardzo silny, więc poradziliśmy sobie bez problemu.

– Z czego wynikała trudność protestów?

– Z ostrej rywalizacji i wysokiego poziomu, który teamy starają się utrzymać od samego początku kariery zawodnika.

– W jakich konkurencjach pani sędziowała?

– We wszystkich. Jak jeździmy na regaty, to wszechstronnie zajmujemy się każdą klasą. Z reguły jestem jednak przypisywana do Formuły Kite albo iQFOiL.

– Podczas pobytu w Brazylii okazało się, że będzie pani jedyną polską sędzią żeglarską, która pojedzie na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Była pani zaskoczona?

– W tym sezonie byłam zaangażowana w większość imprez przygotowawczych, więc miałam nadzieję , że ta nominacja nadejdzie, jednak otrzymanie jej, było wciąż bardzo miłym  zaskoczeniem – lepiej nie brać niczego za pewnik, bo można się rozczarować… Włożyłam dużo pracy w moje przygotowania, więc kiedy nominacja przyszła, bardzo się ucieszyłam .

– Czuje się pani Szymonem Marciniakiem polskiego żeglarstwa?

– Nie uważam, żebym była na tym najwyższym poziomie i jest dużo rzeczy, nad którymi muszę jeszcze popracować. Czuję się zaszczycona, że zostałam wybrana, żeby pojechać na igrzyska. Poświęciłam dużo czasu ma przygotowania i odbyło się to kosztem tego, że nie było mnie w poprzednich latach prawie w ogóle na imprezach żeglarskich w Polsce.

– Wiadomo, w jakich klasach będzie pani sędziować na igrzyskach?

– Nasze role nie zostały jeszcze przypisane, ale jestem otwarta na wszystko. Jednak prawdopodobnie będę bardziej zaangażowana w kite’a, ale to się okaże.

– Jak będą wyglądały pani przygotowania?

– Jesteśmy już przypisani do odpowiednich składów sędziowskich – ja jestem w międzynarodowym jury, którego członkowie sędziują na wodzie i rozpatrują protesty na brzegu. Wkrótce przewodnicząca jury Ana Sanchez zacznie organizować spotkania na Skype’ie. Będą odbywały się co kilka tygodni, żeby powtórzyć każdą dziedzinę naszego sędziowania. Będziemy też mieli spotkania w podgrupach, żeby łatwiej nam się współpracowało w czasie igrzysk. Jednak jako że się wszyscy znamy i widzieliśmy na wielu innych regatach, tak naprawdę będzie to tylko przypieczętowanie naszej współpracy.

– Nie będą to pani pierwsze igrzyska olimpijskie. Jak wspomina pani sędziowanie w Tokio w 2021 roku?

– Wtedy byłam na stanowisku Digital ITO (International Technical Official – JS) i zajmowałam się przeglądaniem na żywo nagrań które mieliśmy z helikopterów, dronów i motorówek OBS, czyli oficjalnej telewizji, która transmitowała wyścigi. Pracowałam w teamie z kolegą z Irlandii, z którym przeglądaliśmy nagrania, wybierając różne sytuacje protestowe. W momencie, kiedy zawodnicy schodzili po wyścigach i składali protesty, my wyszukiwaliśmy dane sytuacje i próbowaliśmy ułatwić jury ich pracę. Oglądaliśmy też wyścigi medalowe wszystkich klas na żywo i nadzorowaliśmy, co się dzieje, pomagając w ten sposób arbitrom na  wodzie. Pobyt w Tokio bardzo dobrze wspominam – oczywiście na ile to było możliwe w czasie pandemii. Nie mogliśmy wychodzić z hotelu i byliśmy pod ścisła kontrolą. Sędziowanie na igrzyskach jest bardzo silnym przeżyciem, ilość presji, która jest ze strony sędziów, zawodników, trenerów i innych osób zaangażowanych w teamach jest niesamowita.

– Jakie cele stawia pani przed sobą jako sędzia?

– Nie popełnić błędu podczas igrzysk olimpijskich, dać jak najlepszy serwis zawodnikom oraz wspomagać swój team i innych sędziów całym swoim doświadczeniem. Jeszcze parę lat temu moim celem było pojechać na tę imprezę, więc teraz muszę się bardzo zastanowić nad kolejnym etapem. Na pewno będę myśleć, czy podejmować się kolejnej czteroletniej kampanii olimpijskiej.

Anastazja Lewandowska, ur. 5 stycznia 1991 roku w Gdyni. Sędzia międzynarodowa, która uczestniczyła m.in. w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, a w 2024 roku będzie sędziować w Paryżu. Wcześniej zawodniczka związana z MKŻ Arka Gdynia, pływająca m.in. w klasach Optimist, Laser 4,7, 420 i 470. Obecnie lata na kitesurfingu. Sędzia od 2012 roku, sędzia międzynarodowa od 2016 roku. Ukończyła studia magisterskie z filozofii na Uniwersytecie Gdańskim. Na co dzień mieszka we Francji.

Co myślisz o tym artykule?
+1
8
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ