Rejsy

Arkadiusz Pawełek: Takiego oceanu jeszcze nigdy nie widziałem

Trudne warunki pogodowe i obrażenia fizyczne zmusiły 17 października Arkadiusza Pawełka do przerwania samotnego rejsu dookoła świata bez zawijania do portu i wezwania pomocy. Żeglarz jest już w …

Arkadiusz Pawełek: Takiego oceanu jeszcze nigdy nie widziałemArkadiusz Pawelek ewakuacja 18 10 2023 fot NRP Sines
Galeria zdjęć (5) - zobacz wszystkie

Trudne warunki pogodowe i obrażenia fizyczne zmusiły 17 października Arkadiusza Pawełka do przerwania samotnego rejsu dookoła świata bez zawijania  do portu i wezwania pomocy. Żeglarz jest już w Polsce, a my spytaliśmy go o przebieg wypadku, ewakuację z jachtu „Elbląg” i dalsze plany.

Przypomnijmy, Arkadiusz Pawełek 28 września wypłynął z Plymouth, rozpoczynając wokółziemski rejs solo non stop – Balticus Round the World Expedition. Była to druga próba żeglarza – w zeszłym roku musiał ją przerwać z powodu awarii odsalarki. Choć rejs początkowo przebiegał dobrze, na wysokości Portugalii w „Elbląg” uderzył sztorm, zmuszając Pawełka do przerwania rejsu. 18 października żeglarz został podjęty przez portugalskich ratowników.

– Jak się pan czuje po feralnym sztormie, wypadku i ewakuacji?

– Coraz lepiej, ale nabieram trochę kolorów i wychodzą nowe bóle, choć na szczęście nieduże. Na okręcie się mną zaopiekowali, bo miałem niskie ciśnienie jak adrenalina ze mnie zeszła. Potem w szpitalu zrobili mi tomograf komputerowy, ale nic poważnego nie stwierdzili i wypuścili mnie po jednej nocy.

– Jak doszło do wypadku?

Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca

– Trudno powiedzieć, jak to wszystko dokładnie wyglądało, bo była noc. Pogoda była zmienna – regularnie wiało około 10 stopni w skali Beauforta, a potem przychodził godzinny szkwał, podczas którego nie można było obrócić twarzy pod wiatr, bo waliło jak z Kärchera. Mogło być wtedy w granicach 12 stopni w skali Beauforta. Fale przychodziły z różnych kierunków. Setka jest suchą łódką, ale wtedy kokpit miałem co chwilę zalewany – wcześniej, choć przepłynąłem na niej tysiące mil, nie miałem takiej sytuacji. Do tego łódka pięć razy leżała na burcie. Trochę już w życiu pływałem, ale takiego oceanu jeszcze nigdy nie widziałem.

Po jednym z uderzeń fal łódka położyła się na burcie, ja się jeszcze ręką trzymałem knagi, ale potem poleciałem i uderzyłem w kosz rufowy. Kamizelka zamortyzowała, ale wpadłem plecami do wody. Byłem przyczepiony do dwóch linek asekuracyjnych, więc w miarę szybko się pozbierałem, wylazłem z powrotem na łódkę i dalej sterowałem. Ból przyszedł później.

Pawełek
Pawełek

Fot. Arkadiusz Pawełek

– Kiedy podjął pan decyzję o ewakuacji?

– 12 godzin po tym, jak wypadłem za burtę. Miałem wówczas za sobą 24 godziny sterowania non stop. Piotr Czarnecki przysłał mi SMSa z prognozą pogody. Przez 20 godzin miało być lżej, a potem miały przyjść jeszcze cięższe warunki. A ja nie mogłem sztormować pod wiatr, tylko z wiatrem i obawiałem się, że jest za mało miejsca na zawietrznej. W sumie słusznie, bo łódka na brzegu wylądowała w piątek. Nie czułem się też najlepiej – łapały mnie skurcze i bolało między łopatkami.

Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę

– Jak wyglądała akcja ratunkowa?

– Po uruchomieniu SOS na InReach w ciągu kilku minut miałem już kontakt z centrum koordynacyjnym, które powiadomiło odpowiedni SAR – portugalski. Bardzo szybko, w ciągu około godziny, podszedł pierwszy statek, który jednak nie mógł podjąć się ewakuacji ze względu na zbyt ciężkie warunki – tego dowiedziałem się już na lądzie. To było tuż po zachodzie słońca, ale jeszcze nie było ciemno. Statek był około pół mili ode mnie, przewalał się ciężko na fali. Pozostał jednak w pobliżu na nawietrznej. Jego olbrzymi kadłub spowodował zmniejszenie fal, które wciąż nacierały na jacht. Centrum pytało, czy jestem w stanie skomunikować się przez VHF, ale nie udało się. Wtedy uruchomiłem MOB AIS, żeby statek mógł mnie w ciemności zlokalizować. Na topie masztu było zapalone oświetlenie nawigacyjne, ale mogło być zakrywane przez wysokie fale. Zostałem powiadomiony, że około 21.40 wystartować ma portugalski helikopter, który ma przeprowadzić ewakuację. Statek miał pozostać do asysty do czasu ewakuacji. Po godzinie oczekiwania, już po spodziewanym terminie przybycia, otrzymałem informację, że helikopter musiał zawrócić, a do przeprowadzenia ewakuacji skierowany został okręt Marynarki Wojennej. Wkrótce otrzymałem kolejną wiadomość, że w pobliże podchodzi drugi statek do asekuracji i ma zostać do momentu podpłynięcia okrętu. Ponieważ w międzyczasie udało mi się naprawić samoster, mogłem odpocząć pod pokładem. Mniej więcej co godzinę zdawałem raport o samopoczuciu. Jeszcze przed wschodem słońca zbliżył się portugalski okręt NRP „Sines” oraz jeden ze statków, który oświetlił mnie reflektorami. Wkrótce „Sines” podszedł bliżej i zaczął nadawać sygnały syreną. Nie udawało się nawiązać łączności przez VHF, ale gdy włączyłem zapasowe radio, usłyszałem wołanie „Sines”. NRP „Sines” najpierw wypytał o moje samopoczucie, zdolność do poruszania się i stan jachtu, następnie poinformował, że akcja ratunkowa rozpocznie się po wschodzie słońca. Uzyskałem zgodę na przygotowanie Grab Bagu, w którym znalazły się najważniejsze urządzenia nawigacyjne, ubranie do przebrania się już po ewakuacji, kamery i aparaty fotograficzne, moje dokumenty i telefony oraz apteczka ze środkami przeciwbólowymi.

– Sama ewakuacja przebiegła sprawnie?

– Około godziny 7 UTC „Sines” rozpoczął pierwsze podejście. Przez VHF przekazano mi planowane manewry – lewa burta do lewej burty, a następnie miał zostać opuszczony trap dla pilota. Pierwsze podejście się nie udało, podobnie jak drugie 15-20 minut później. Następnie „Sines” odszedł, a ja zostałem poinformowany, że trzeba poczekać na polepszenie warunków. Zbiornikowiec, który cały czas znajdował się w pobliżu, zmienił pozycję, żeby osłonić nas przed falami. W tym czasie „Sines” cały czas krążył w pobliżu i przygotowywał się do podjęcia mnie przy pomocy siatki wyrzuconej na burtę.

Kolejne podejście pozwoliło na podanie rzutki i liny. Do tej liny przywiązałem worek wodoszczelny – grab bag i wyrzuciłem za burtę. Drugą linę udało się podać po kolejnych kilku minutach. Przywiązałem ją do masztu. Jacht został dociągnięty do burty w pobliże siatki. Jacht wędrował w górę i dół po kilka metrów. Raz zrównywał się z pokładem okrętu, a kilka sekund później oglądałem dno i stery „Sines”. Maszt zaczepił o siatki lądowiska dla helikopterów, przez co zerwał się reflektor radarowy oraz handreling. Podczas kolejnej wędrówki w górę na fali zdecydowałem się na skok na siatkę, zdopingowany przez załogę okrętu. Prawie się udało – zawisłem na siatce mając nogi na zewnątrz. Natychmiast zostałem chwycony przez kilku Portugalczyków, którzy wciągnęli mnie na pokład. Liny łączące z „Elblągiem” zostały zwolnione i jacht podjął już samodzielną wędrówkę pod fokiem sztormowym (1m2) oraz ze 100 metrami liny za rufą.

Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

Natychmiast – jeszcze na pokładzie – zostałem wstępnie zbadany, podano mi tlen, a potem sprowadzono pod pokład do okrętowego lazaretu. Tam dostałem nowe ubrania i zrobiono dokładniejsze badania. Podłączono mnie do aparatury monitorującej oraz do kroplówki. Gdy adrenalina opadła gwałtownie, poleciało też ciśnienie krwi (badane było co 15 min), do poziomu 73/42. Natychmiast podano mi leki, a potem też jedzenie – najpierw kanapki, a później obiad. Około godziny 19 dotarliśmy do Lizbony i z portu wojennego zostałem przetransportowany karetką do szpitala.

– Dzięki prognozom miał pan możliwość ominięcia tego sztormu?

– Setka nie jest łódką, którą można uciec przed pogodą – jest na to za wolna. Janusz Maderski w piątek napisał mi, że we wtorek ma przyjść niż. W niedzielę dostałem od niego wiadomość, że wszystko przyspieszyło i od poniedziałku zapowiadane są 33-45 węzłów wiatru. Kiedy ciśnienie spadło z 1012 hPa na 1008 hPa w mniej niż trzy godziny, wiedziałem, że będzie trudno.

– Do tego momentu rejs przebiegał zgodnie z oczekiwaniami?

– Nie. Myślałem, że wcześniej – od przylądka Finisterre – złapię korzystne wiatry i prąd. Tak się jednak nie stało.

Pawełek
Pawełek
Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik

Fot. Arkadiusz Pawełek

– Pana jacht został wyrzucony na brzeg. W jakim jest stanie i co się z nim stanie?

– Mój kolega Pedro Campos wyciągnął już go z plaży. Twierdzi, że wielkich strat nie ma, choć maszt jest złamany, bom zniszczony, a handreling uszkodzony podczas podejmowania mnie przez ratowników. Kil i ster są całe. Jacht powinien za dwa tygodnie być w Polsce. Sprowadzi go Piotr Czarnecki, który będzie wiózł jacht do Portugalii, a w drodze powrotnej weźmie Setkę.

– A co z pana planami żeglarskimi?

– Jeszcze nie wiem. Na razie za wcześnie na podejmowanie decyzji i składanie deklaracji. Planów do końca nie odpuszczę, ale na pewno nie w ciągu najbliższego roku. Za dużo wysiłku, czasu dla rodziny i pieniędzy kosztowało przygotowanie do tego rejsu, żeby móc od razu próbować ponownie.

Arkadiusz Pawełek – żeglarz, podróżnik, instruktor nurkowy, autor książek, uczestnik off-roadowych rajdów samochodowych. Jako drugi człowiek na świecie, po francuskim żeglarzu Alainie Bombard, przepłynął w 1998 r. Atlantyk na pontonie „Cena Strachu”. Uczestniczył w regatach Sydney-Hobart 2001 jako stały członek załogi jachtu „Sport” (dawniej „Łódka Bols”). Otwartą łodzią pontonową opłynął samotnie Przylądek Horn. Uczestnik regat Setką przez Atlantyk 2016-17 na jachcie „Quark”.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Kapitan Krzysztof Baranowski w Cullen Bay Marina przed wyjściem w morzeRejsy30 lipca 202617:08Kapitan Krzysztof Baranowski wypłynął z Darwin. Dwa tygodnie napraw, gościnna Polonia i kurs na MauritiusRedakcja · 4 min czytaniaMichalina Goździk - rehabilitacja po upadku z koniaRejsy29 lipca 202622:06Zbiórka dla 14-letniej Michaliny. O jej rehabilitacji słyszą pasażerowie rejsów w DarłówkuRedakcja · 1 min czytaniaPolboat Yachting Festival 2026Nasz patronatBiznes27 lipca 202618:28Polboat Yachting Festival 2026 zakończony. Pięć nagród Gdynia POLBOAT Award i blisko 30 premierOskar Wojciechowski · 3 min czytaniamateriały ŻSTW SzczecinRejsy25 lipca 202613:04Żagle 2026 w Szczecinie. Ponad 30 żaglowców, rejsy po Odrze i trzy dni koncertówRedakcja · 2 min czytaniaORP ISKRARejsy22 lipca 202615:48ORP Iskra już w czwartek w Szczecinie. Bezpłatne wejście na pokład przy Bulwarze ChrobregoRedakcja · 1 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy18 lipca 202615:19Dar Młodzieży wraca do Polski. Powitanie w Gdyni już 24 sierpniaRedakcja · 2 min czytaniaEtap pośredni – port we WładysławowieRejsy17 lipca 202613:31SOLO do Łeby. Spełniam marzenie, żeby popłynąć samotnie gdzieś dalejRedakcja · 2 min czytaniaregaty Energa Nord Cup GdańskSport i regaty15 lipca 202618:15Żeglarz wśród gwiazd. Sławosz Uznański-Wiśniewski i jego droga z kadry narodowej na Międzynarodową Stację KosmicznąRedakcja · 4 min czytaniaMOPR MazuryRejsy15 lipca 202616:26Kosmiczna technologia na Mazurach. Jak aplikacja ŻEGLUJ! skraca czas dotarcia ratowników MOPROskar Wojciechowski · 7 min czytaniaCullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipcaRejsy12 lipca 202621:50Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśninyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniafot. Uniwersytet Morski w Gdyni - Dar MłodzieżyRejsy5 lipca 202617:20„Dar Młodzieży” w wielkiej paradzie żaglowców w Nowym Jorku na 250-lecie USAOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaBałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaŻeglarstwo1 lipca 202615:55Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaMaciej Frąckiewicz · 3 min czytaniaDar Szczecina TTSR 2026 Fot Centrum ZeglarskieSport i regaty1 lipca 202613:01„Dar Szczecina” i „Kapitan Głowacki” zwycięzcami pierwszego etapu The Tall Ships RacesMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyRejsy30 czerwca 202616:37Krzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaX Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatGdynia23 czerwca 202616:39X Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaJuż za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaPomorski Związek Żeglarski12 czerwca 202614:20Już za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonNa świecie11 czerwca 202614:04Dar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonKamil Kusier · 6 min czytaniaKrzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiŻeglarstwo10 czerwca 202613:57Krzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaKrzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataŻeglarstwo20 maja 202615:55Krzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaTrwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachŻeglarstwo20 maja 202612:10Trwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachMaciej Frąckiewicz · 2 min czytania„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaŻeglarstwo19 maja 202614:48„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykŻeglarstwo10 maja 202620:50Dar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykKamil Kusier · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyŻeglarstwo8 maja 202606:50Krzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaWolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”The Tall Ships Races4 maja 202614:22Wolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”Maciej Frąckiewicz · 1 min czytania