< Powrót
2
lipca 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Wiesław Seidler
sharki
Jacht „Sharki”.

Dlaczego zatonął jacht „Sharki”?

– Chwila nieuwagi, chwila rozkojarzenia oficera, który pełnił wachtę na mostku – tak zatonięcie jachtu „Sharki” 11 sierpnia 2020 r. tłumaczył dziennikarzom kapitan jednostki Cezary Wolski. Czy rzeczywiście to był główny powód? Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich właśnie opublikowała raport wyjaśniający przyczyny zdarzenia.

„Sharki” zatonął po zderzeniu z boją oznaczająca tor wodny. Raport otwiera opis zdarzeń poprzedzających wypadek oraz przebieg samej kolizji. Z tekstu wynika, że jacht, którego pełna oficjalna nazwa brzmiała „Gmina Police Sharki”, przed godz. 20. opuścił śluzę w Brunsbüttel i po postawieniu żagli oraz wyłączeniu silnika rozpoczął żeglugę po Łabie w kierunku portu Helgoland. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do chwili, kiedy kapitan na krótko opuścił kokpit pozostawiając tam dwuosobową wachtę. Po powrocie z kambuza zauważył, że dziób jachtu skierowany jest wprost na pławę. Natychmiast zareagował, i po wyłączeniu autopilota wyłożył ster lewo na burtę ale, z uwagi na zbyt małą odległość od przeszkody, jacht o godz. 22.45 uderzył częścią dziobową kadłuba w pławę nr 27. Oględziny jachtu pokazały rozległe rozszczelnienie kadłuba poniżej i powyżej linii wodnej.

W efekcie jacht zaczął nabierać wody. Kapitan najpierw zdecydował o zrzuceniu żagli i uruchomieniu silnika. Załoga zamierzała zawrócić do Cuxhaven, a kiedy to okazało się niewykonalne, zdecydowano się na sztrandowanie na pobliskich płyciznach Morza Wattowego. Ostatecznie, o 22.56 wezwano pomoc. A załoga ewakuowała się na tratwę ok godz. 23.10. Wkrótce jacht zatonął. Siedmioosobowa załoga została podjęta na jednostkę SAR Mathias o godz. 23.28 i przetransportowana bezpiecznie na ląd. Jacht został podniesiony z dna toru wodnego 13 sierpnia 2020 r. w godzinach wieczornych, aa następnego dnia przetransportowano go na ląd.

Z raportu Komisji wynika, że większość wymogów stawianych załodze w kwestii wyposażenia jachtu oraz kwalifikacji ludzi, była spełniona – choć nie wszystkie. Mapy papierowe i elektroniczne nie były uaktualnione, a radiopława nie była zarejestrowana w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Ustalono, że te uchybienia formalne  nie miały wpływu zaistniała sytuację. Tratwa ratunkowa nie miała aktualnego przeglądu serwisowego, apteczka, pochodnia i pławy dymne były przeterminowane. Mimo to tratwa spełniła swoje zadanie podczas akcji ratunkowej. Część środków pirotechnicznych znajdujących się na jachcie była przeterminowana.

Jeśli chodzi o kwalifikacje załogi, Komisja stwierdziła, że w jej składzie były osoby, które od wielu lat wspólnie żeglowały na jachcie „Sharki”. Wszyscy członkowie załogi mieli morskie doświadczenie żeglarskie.

Po zbadaniu tych i innych okoliczności dotyczących feralnego rejsu jachtu „Sharki” – takich jak np. stan psychofizyczny załogi w chwili wypadku i tuż przed nim, prawidłowość wytyczenia kursu przez kapitana, warunki atmosferyczne – KBPWM ustaliła, że przyczyn kolizji i w efekcie zatonięcia jednostki było kilka:
– zaplanowanie żeglugi w małej odległości od pław 27 i 25, przy mijaniu ich PB po przejściu na drugą stronę toru;
– brak bieżącej oceny ryzyka zderzenia z obiektami nawigacyjnymi znajdującymi się na kursie jachtu lub w jego pobliżu;
– brak prowadzonej obserwacji przed zbliżeniem się do pławy 27.

Komisja wydała także rekomendacje w formie apelu do żeglarzy. Rekomendacje dotyczą m.in.
– starannego planowania trasy przy zachowaniu bezpiecznej odległości od wszelkich znanych przeszkód nawigacyjnych i zagrożeń;
– prowadzenia w czasie żeglugi jachtu obserwacji przy użyciu wszelkich dostępnych środków i zwracania szczególnej uwagi na wagę obserwacji wzrokowej, jako źródła najszybszej informacji o zachodzących zmianach w ruchu wzajemnie widzących się statków;
– ustalenia jako jednego z podstawowych obowiązków oficerów wachtowych ciągłej analizy ryzyka zderzenia ze statkami lub innymi przeszkodami znajdującymi się na trasie jachtu lub w jej pobliżu;
– przyjęcia jako zasady obowiązku prowadzenia klasycznej nawigacji na aktualnych mapach obok korzystania z popularnych urządzeń elektronicznych.

Raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich

PODZIEL SIĘ OPINIĄ