Jednostka specjalna „Oceania”
Trwa 29. rejs „Oceanii” do Arktyki. Dlaczego naukowcy z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk od niemal 30 lat pływają na Północ żaglowcem, zamiast korzystać z dużej i mocnej …
Trwa 29. rejs „Oceanii” do Arktyki. Dlaczego naukowcy z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk od niemal 30 lat pływają na Północ żaglowcem, zamiast korzystać z dużej i mocnej jednostki motorowej? Powód jest prosty – chodzi o dobro nauki.
Zdaniem kierownika Działu Armatorskiego – dr Andrzeja Kadłubickiego, mimo że „Oceania” zbudowana w 1985 roku jest jachtem, w zimnych wodach Arktyki daje sobie radę równie dobrze jak jednostki motorowe.
To nie jest zwykły statek. Dzięki nietypowej konstrukcji pozwala na prowadzenie prac naukowych. Jedną z korzyści jednostki żaglowej jest możliwość prowadzenia badań akustycznych.
Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca →Cisza absolutna
– Rzecz w tym, że na potrzeby badań akustycznych wymagana jest do pracy absolutna cisza – wyjaśnia inż. Kazimierz Groza, naczelny inżynier Instytutu. – A „Oceania” jest jedynym polskim żaglowcem, który można całkowicie wyciszyć. Przedtem Instytut miał do dyspozycji jacht „Sonda”, który nie miał silnika i pływał cały czas na żaglach, jednak do badań potrzebujemy też sporo zasilania w elektryczność. Dlatego teraz używamy silników i tylko na potrzeby naukowe wyłączamy je okresowo. Oczywiście wówczas główny element napędowy stanowią żagle.
– Ponadto „Oceania” ma niskie burty, co sprawia, że nie daje cienia – mówi inż. Groza. – To pomaga w pracy optykom badającym przejrzystość toni wodnej. Z kolei wysokie maszty ułatwiają pomiary stężenia aerozoli. Na masztach umieściliśmy czujniki, które można ustawiać na wymaganej wysokości. Pod pokładem mieści się też laboratorium pozwalające na wstępne opracowanie i konserwację próbek.
Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Trwający właśnie rejs zakończy się po trzech miesiącach, 27 sierpnia. Kilka dni temu w porcie Longyearbyen na Spitsbergenie nastąpiła wymiana części ekipy naukowej wyprawy. Na jachcie pracuje 14 naukowców – kadra naukowa Instytutu Oceanologii w Sopocie – i 14 stałych, profesjonalnych członków załogi.
– Nazywamy te doroczne rejsy wyprawami, bo to duże przedsięwzięcie logistyczne – wyjaśnia zastępca dyrektora ds. naukowych IO, prof. Ksenia Pazdro. – Łącznie „Oceania” spędza 250 dni na morzu, w tym 70 w Arktyce. Po powrocie i wymianie załogi, jacht już na początku września wyruszy na Bałtyk. Możemy śmiało stwierdzić, że to najbardziej „zapracowana” jednostka pływająca jaką dysponują polscy naukowcy.
Wyprawa interdyscyplinarna
Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Wśród badaczy płynących teraz „Oceanią” są m.in. fizycy, ekolodzy, chemicy, hydrolodzy. Prowadzą wiele badań w ramach projektów realizowanych przez sopocki Instytut. Często pracują z naukowcami z innych instytucji krajowych i zagranicznych.
Placówka pełni rolę Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego (KNOW), tworząc z Uniwersytetem Śląskim i Instytutem Geofizyki PAN Centrum Studiów Polarnych.
– Jesteśmy instytutem interdyscyplinarnym, dlatego zajmujemy się wieloma dziedzinami nauki, które wiążą się z morzem i oceanem – mówi dr Joanna Potrykus z Biura Koordynacji Badań. – Środowisko morskie badamy w sposób kompleksowy, badamy m.in. właściwości fizyko-chemiczne wody, osadów morskich, stan fauny i flory, dynamikę ruchów mas wodnych.
Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Naukowcy jeszcze na pokładzie zabezpieczają dane pomiarowe i wstępnie konserwują pobrane próbki, a potem w Sopocie szczegółowo badają zgromadzony materiał i interpretują wyniki.
W ciągu roku nie ma zbyt wiele czasu na konserwację skomplikowanych mechanizmów „Oceanii”. Krótka, miesięczna przerwa potrwa od połowy grudnia do połowy stycznia. W tym czasie zostaną wykonane wszystkie niezbędne prace konserwatorskie. Niestety zimą jachtu nie można malować. Znajdzie się na to trochę czasu w marcu. Poza tym „Oceania” będzie niemal bez przerwy na wodzie. W pierwszej połowie września opanują ją optycy i ekolodzy. Po nich w bałtycki rejs wyruszą chemicy badający poziom zagrożenia pozostałościami po broni chemicznej.
s/y „Oceania”
armator: Polska Akademia Nauk, Instytut Oceanologii w Sopocie
port: Gdańsk-Nowy Port
długość: 48,9 m
szerokość: 9 m
wyporność: 370 T
silnik: Diesel 600 kW MTU
maszty: 3 – każdy po 32 m wysokości
żagle: 280 m² – stawiane elektryczne
prędkość maksymalna: 12 węzłów
prędkość podróżna: 9 węzłów











