< Powrót
10
sierpnia 2022
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Julia Groth
Pogoria
Międzynarodowa załoga na pokładzie „Pogorii”.

NASZA POGORIA: Znad Balatonu na pokład „Pogorii”

Trzynastu pierwszych Węgrów wzięło udział w ostatnim tygodniu lipca w rejsie żaglowca STS „Pogoria”. Pojawienie się żeglarzy znad Balatonu jest efektem współpracy Pomorskiego Związku Żeglarskiego z Węgierską Federacją Żeglarską.

20 marca 2022 roku „Pogoria” wyruszyła z Gdyni w pierwszy z czterdziestu zaplanowanych w tym roku rejsów szkoleniowych pod flagą Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Od maja żaglowiec pływa w rejsach szkoleniowych po Morzu Śródziemnym, w większości z młodymi ludźmi. W załodze są jednak nie tylko Polacy – w sobotę 23 lipca w tygodniowy rejs wyruszyła trzynastoosobowa grupa Węgrów.

Żeglarze znad Balatonu mieli okazję popłynąć na „Pogorii” dzięki współpracy Węgierskiej Federacji Żeglarskiej z Pomorskim Związkiem Żeglarskim, która rozpoczęła się w sierpniu 2021 roku. W lutym bieżącego roku na spotkaniu w Budapeszcie rozmawiano szczegółowo o pływaniu na żaglowcu. Następnie władze węgierskiej organizacji przeprowadziły rekrutację na rejs z Genui do Loano.

– Nie nazwałbym siebie żeglarzem, bo zazwyczaj pływam tylko kilka dni w roku na małych, jedno- lub dwuosobowych łódkach – mówi Máté Stier z Budapesztu. – Żeglowanie na „Pogorii” jest zupełnie inne, załoga jest duża i każdy ma swoje obowiązki. Ekipa jest bardzo przyjazna!

Pogoria

Fot. Julia Groth

Większa część młodej węgierskiej załogi miała wcześniej kontakt z żeglarstwem, ale raczej na Balatonie lub Adriatyku. Pełnomorski rejs na żaglowcu – i to w międzynarodowej załodze – był dla nich czymś nowym. W takim pływaniu doskonale odnalazł się za to kapitan jednostki, Krzysztof Baranowski, który dowodził już wieloma takimi rejsami.

– Ponieważ załoga była międzynarodowa, to komunikacja była prowadzona w języku angielskim – opowiada Julia Groth. – Krzysztof Baranowski świetnie mówi w tym języku i bez trudu przeprowadzał codzienne odprawy. Kapitanowi udało się też, mimo bardzo słabego wiatru, dużą część trasy pokonać pod żaglami.

Wachty na żaglowcu były mieszane, polsko-węgierskie. Pozwoliło to na integrację i nawiązywanie przyjaznych relacji.

– Kiedy w sobotę 30 lipca węgierscy żeglarze schodzili z „Pogorii”, zapewniali, że na pewno wrócą na jej pokład – dodaje Groth. – Jeden z nich deklarował też, że na kolejny rejs namówi znajomych.

Węgrzy nie byli jedynymi obcokrajowcami, którzy w tym roku pływali na „Pogorii”. W tym roku na żaglowcu szkoleni byli także m.in. adepci żeglarstwa z Ukrainy, Białorusi, Wielkiej Brytanii i Australii.

Co myślisz o tym artykule?
+1
1
+1
1
+1
2
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1

PODZIEL SIĘ OPINIĄ