< Powrót
6
lipca 2018
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Pomorscy żeglarze Baltic Sail
Od lewej: Jerzy Kłopotek-Główczewski, prezes PoZŻ Bogusław Witkowski, Józef Szymańda, Władysław Cebula, Włodzimierz Kuchta, Stanisław Kujawa.

Pomorscy żeglarze i konstruktorzy uhonorowani przez PoZŻ

Tegoroczna edycja zlotu Baltic Sail Gdańsk stała się okazją do uhonorowania ludzi, którzy swoją pracą i zaangażowaniem przyczynili się do rozwoju polskiego i pomorskiego żeglarstwa.

Specjalne Medale Prezydenta Miasta Gdańska wręczono w piątek 6 lipca Waldemarowi Heislerowi i Jerzemu Wąsowiczowi. Obaj od lat promują żeglarstwo oraz Gdańsk na morzach i oceanach świata, obaj są inicjatorami odbudowy flagowego gdańskiego żaglowca „Generał Zaruski” i służyli swoim doświadczeniem tym, którzy podjęli się tego zadania.

W imieniu Jerzego Wąsowicza, z rąk Leszka Paszkowskiego, dyrektora Gdańskiego Ośrodka Sportu, nagrodę odebrał jego syn. Armator słynnego gdańskiego jachtu „Antica” jest teraz w rejsie i promuje swoje miasto gdzieś daleko na oceanach.

To niejedyni docenieni w piątek żeglarze. Medale za Szczególne Zasługi dla Pomorskiego Żeglarstwa czterem żeglarzom wręczył prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski. Medale otrzymali: Henryk Kujawa (odebrał jego syn Stanisław Kujawa), Włodzimierz Kuchta, Józef Szymańda i Władysław Cebula, szkoleniowiec i wychowawca młodych żeglarzy, zasiadający od 1972 r. w zarządzie JK Stoczni Gdańskiej. Z kolei Odznakę Zasłużony Dla Żeglarstwa Pomorskiego otrzymał Jerzy Kłopotek-Główczewski.

Henryk Kujawa – od 1957 r. jachtowy kapitan żeglugi wielkiej – zasiadał w zarządzie Jachtklubu Stoczni Gdańskiej. Na początku lat 50. ubiegłego stulecia był inicjatorem powstania zespołu konstruktorów, w którego skład weszli: Henryk Kujawa, Włodzimierz Kuchta, Józef Szymańda. Ten ostatni to jachtowy sternik morski, który z żeglarstwem związany jest od 1945 r., znakomity szkoleniowiec. Grupa konstruowała jachty typu J140 i J80.

– Z żeglarstwem zetknąłem się w 1945 roku – wspomina Włodzimierz Kuchta. – Przyjechałem do Gdańska, żeby uczyć się w Conradinum, a tam większość moich kolegów żeglowała. Mnie też ciągnęło do żeglowania i tak to się zaczęło. Od tej pory większość czasu poświęcałem na pracę i żeglarstwo. Przez 40 lat byłem członkiem zarządu Jachklubu Stoczni Gdańskiej i brałem udział w projektowaniu jachtów. Były wśród nich takie znane jednostki, jak „Otago” czy „Freya”.

Józef Szymańda przypomniał, że wśród zaprojektowanych przez gdańskich konstruktorów jachtów były też jednostki śródlądowe, na których oni sami pływali. A syn Henryka Kujawy, Stanisław Kujawa mówił o swoim ojcu.

– Mój tata już przed wojną, w 1934 roku, miał swój jacht śródlądowy – wspomina Stanisław Kujawa. – Pływał nim po Jeziorze Żarnowieckim. Poza tym odbył dwa rejsy z gen. Zaruskim.

Jachty projektowane przez tę grupę konstruktorów, w czasach swojej świetności świetnie spisywały się w konkurencji z jednostkami projektowanymi na świecie. Doskonałym przykładem na to były „Copernicus” i „Otago”, które popłynęły w pierwszej edycji regat Whitbread Round The World Race w 1973 r. Innymi znanymi jachtami, które wyszły z pracowni gdańskich konstruktorów są „Joseph Conrad”, „Mestwin”, „Gedania”.

Zlot Baltic Sail Gdańsk potrwa do niedzieli. Szczegółowy program znaleźć można na stronie wydarzenia: balticsail.pl

PODZIEL SIĘ OPINIĄ