< Powrót
16
kwietnia 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Courtesy of Special Collections, University of Houston Libraries/Wikipedia
Texas City
Statki uszkodzone na skutek katastrofy.

Słyszeliście o… eksplozji statku w Texas City?

Była to największa katastrofa przemysłowa w USA i zarazem jeden z najpotężniejszych nienuklearnych wybuchów. 73 lata temu, 16 kwietnia 1947 roku, w Texas City eksplodował francuski statek „Grandcamp”.

„Grandcamp” był 133-metrowym statkiem towarowym klasy Liberty, która masowo produkowana była podczas II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych. Zwodowana w 1942 roku jednostka po wojnie przekazana została Francji i pływała głównie przez Atlantyk. W kwietniu 1947 roku „Grandcamp” przypłynął do Texas City, położonego nad Zatoką Meksykańską, a do jego ładowni miał trafić azotan amonu – wybuchowy związek chemiczny stosowany w produkcji nawozów sztucznych.

Rankiem 16 kwietnia, podczas załadunku, pod pokładem „Grandcamp” wybuchł pożar. Próby jego ugaszenia za pomocą pary, co miało pomóc w ochronie towaru, tylko pogorszyło sytuację. O godzinie 9.12 połączenie wysokiej temperatury i ciśnienia wewnątrz statku spowodowało gwałtowną eksplozję o niewyobrażalnej sile. Wybuch zabił co najmniej 567 osób, a ranił ponad 5000, zrównał z ziemią ponad 1000 budynków, strącił dwa samoloty i stworzył falę tsunami, która miała wysokość 4,5 metra. W powietrze z ogromną prędkością wyleciało blisko 6000 ton metalowych elementów „Grandcampa”, a jego blisko dwutonowa kotwica została znaleziona 2,6 km dalej, na dnie trzymetrowego krateru. Co gorsza, na skutek wybuchu uszkodzony został pobliski statek „High Flyer”, również transportujący azotan amonu, który eksplodował 15 godzin później, dopełniając dzieła zniszczenia.

Texas City

Zniszczona fabryka w porcie Texas City. Fot. Courtesy of Special Collections, University of Houston Libraries/Wikipedia

Jak okazało się podczas późniejszego śledztwa na spowodowanie katastrofy i jego tragiczne konsekwencje miało wpływ mnóstwo błędów i zaniedbań. Azotan amonu był niewłaściwie przechowywany, załadunek był prowadzony chaotycznie, a dokerzy czekający na jego rozpoczęcie palili papierosy przy lukach ładowni. Już po wybuchu pożaru zgromadził on sporo gapiów, ponieważ płonący azotan amonu wydziela dym o żółto-pomarańczowej barwie, co zwiększyło liczbę ofiar.

W 1950 roku amerykański sąd wskazał 168 firm, które popełniały błędy przy produkcji, pakowaniu i transporcie azotanu amonu. Odbudowa obiektów przemysłowych w Texas City kosztowała, w przeliczeniu na dzisiejszą wartość, ponad miliard dolarów.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ