< Powrót
16
września 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Akademickie Centrum Sportowe AMW
Sapiejka
Komandor por. rez. Dariusz Sapiejka.

Znani i nieznani: Dariusz Sapiejka

Żeglarstwo pasjonuje go do najmłodszych lat, ale dopiero  po ukończeniu studiów miał okazję związać się z tym sportem na stałe. Jest instruktorem, menedżerem oraz organizatorem wielu żeglarskich inicjatyw. O łączeniu pasji z życiem zawodowym opowiada kmdr por. rez. Dariusz Sapiejka.

– Jestem żeglarskim amatorem – przyznaje nasz rozmówca. – We wczesnej młodości nie miałem zbyt wielu okazji realizować swoich żeglarskich zainteresowań. Okazja pojawiła się dopiero na początku lat 90., już po ukończeniu studiów w gdyńskiej Wyższej Szkole Marynarki Wojennej. Tak się złożyło, że po służbie wojskowej w 3 Flotylli Okrętów podjąłem pracę w Studium Wychowania Fizycznego tej uczelni, dziś przemianowanym na Akademickie Centrum Sportowe. Miałem wtedy okazję poznać wielu interesujących ludzi, a jednym z nich był płk Michał Bułkin, który w Wojsku Polskim odpowiadał za pion sportowy. Jego największą pasją było żeglarstwo. Dzięki niemu związałem się z żeglarstwem na dłużej.

Początek lat 90. był równocześnie początkiem nawiązywania relacji międzynarodowych z krajami Zachodu, państwami członkowskimi NATO. Podczas jednego z wyjazdów na zaproszenie tureckiej Akademii Marynarki Wojennej na zawody morskich uczelni wojskowych w pięcioboju, polscy delegaci wpadli na interesujący pomysł, który zaczęli realizować zaraz po powrocie do kraju.

– Zawody w Turcji to był pięciobój morski, a jedną z dyscyplin było żeglarstwo – wspomina kmdr Sapiejka. – Nasi podchorążowie startowali w klasie Laser. Uznaliśmy, że nie można tego sportowego potencjału naszych zawodników-żołnierzy marnować. Żeby tak się nie stało, w szeregach armii powołaliśmy do życia grupę żeglarzy, których zadaniem był udział w żeglarskich imprezach sportowych organizowanych przez różne armie świata. Chcieliśmy, by w tej grupie byli najlepsi żeglarze, którzy osiągaliby jak najlepsze wyniki. Początkowo grupa składała się z naszych podchorążych amatorów, ale pojawiły się też osoby z innych rodzajów broni kochające żeglarstwo i mające doświadczenie sportowe. Ja zostałem koordynatorem tej grupy.

Z czasem grupa przerodziła się w żeglarską reprezentację Wojska Polskiego z etatami dla najlepszych zawodników i zawodniczek. Wśród nich byli m.in. Maciej Grabowski, Marcin Czajkowski, Katarzyna Tylińska czy Piotr Przybylski. Dziś żeglarskie szeregi armii zasilają Agnieszka Skrzypulec i Joanna Ogar.

Dariusz Sapiejka nie zajmuje się już wyłącznie żeglarską kadrą wojska, ale jako koordynator Akademickiego Centrum Sportowego nadal ma okazję wspierać wszelkie wodniackie inicjatywy, nie tylko tej uczelni. Żeglarstwo zagościło też na stałe w jego domu.

– Mój syn Maciej jest wyczynowym żeglarzem i staram się mu pomagać w realizacji pasji – mówi Dariusz Sapiejka. – Startował w reprezentacji Polski w kl. Optimist, Laser i 470. Ma na koncie medale mistrzostw Polski w klasie 470. Wielokrotnie startował w regatach rangi krajowej i międzynarodowej, w tym mistrzostwach świata i Europy. Maciej kończy studia na AWFiS Gdańsk i zaczyna przygodę z nowym wyzwaniem, jakim jest praca trenerska, być może z przyszłymi żeglarskimi mistrzami. Z kolei moja córka Marta także zajmuje się sportem, jednak bardziej od żeglarstwa woli jeździectwo.

Nasz rozmówca, pytany o najciekawsze epizody dotychczasowej pracy w Akademickim Centrum Sportowym AMW wspomina udział w Światowych Igrzyskach Wojskowych w Indiach (2007) i w Brazylii (2011).

– Te igrzyska odbywają się na rok przed igrzyskami „cywilnymi” – wyjaśnia komandor. – Organizuje je Międzynarodowa Rada Sportu Wojskowego. – To bardzo emocjonujące i wymagające zawody. Często są okazją do sprawdzenia formy dla zawodników, którzy rok później wystąpią na igrzyskach olimpijskich W reprezentacjach wojskowych są też reprezentanci kraju, olimpijczycy. Współcześnie reprezentacje wojskowe są więc silne we wszystkich dyscyplinach, nie pomijając żeglarstwa. W Brazylii, w klasie HPE 25, nasza kobieca załoga wywalczyła srebro, a panowie zdobyli brąz. Drużynowo Polacy zajęli trzecią lokatę. Starty sportowców w wojskowych barwach są okazją do promocji polskiej armii i Marynarki Wojennej, a równocześnie pomagają zawodnikom i zawodniczkom w rozwoju, jeśli będą oni kontynuować karierę na szczeblu cywilnym.

Nasz rozmówca, korzystając ze swojego doświadczenia i międzynarodowych kontaktów nawiązanych przez dekadę pełnienia funkcji koordynatora żeglarstwa w ACS AMW, niestrudzenie służy wsparciem organizatorom żeglarskich imprez w Gdyni. Przed rokiem, z ramienia Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni uczestniczył w organizacji XIX Światowych Letnich Igrzysk Polonijnych.

– Akademia Marynarki Wojennej wzięła na siebie sporą część obowiązków związanych z organizacją tej imprezy, logistyką, uroczystością inauguracji i zakończenia – mówi Dariusz Sapiejka. – A w efekcie mieliśmy bardzo pozytywny oddźwięk ze strony ze strony Polonusów uczestniczących w igrzyskach, którzy uznali, że były to najlepsze igrzyska polonijne w historii. Władze uczelni są zaangażowane w działania na rzecz sportu. Akademia nawiązuje kontakty z wieloma instytucjami, a wśród naszych partnerów jest Pomorski Związek Żeglarski. Wspólnie z PoZŻ i Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”, organizowaliśmy zakończone niedawno I Światowe Polonijne Mistrzostwa Żeglarskie. Za rok zorganizujemy kolejną dużą imprezę żeglarską, a Polonusi już deklarują swój jeszcze liczniejszy udział.

Komandor Sapiejka swój czas poświęca głównie na ułatwianie życia innym żeglarzom i organizatorom regat.

– Z powodu wypełnionego kalendarza nie mam zbyt wielu okazji do żeglowania, mimo to, kiedy tylko mogę – przy okazji różnych imprez żeglarskich – zabieram się na łódkę – mówi. – Nie pływam sportowo, a rekreacyjnie. Uczelnia ma swój sprzęt żeglarski, w tym jacht typu Delphia 40 „Admirał Dickman”. Służy do pływania szkoleniowego dla studentów i miewam okazje na nim popływać. Niedawno wystartowałem w Akademickich Mistrzostwach Pomorza, które rozgrywane były na Puckach. Mam nadzieję, że będę miał okazję wypłynąć w morze na ORP „Iskra”. Wprawdzie dziś już nie biegałbym po rejach, jak dawniej, ale na rejs szkoleniowy ze studentami chętnie się zabiorę.

Kmdr por. rez. Dariusz Sapiejka urodził się w 1964r. w Kutnie. W roku 1983 rozpoczął studia w Wyższej Szkole Marynarki Wojennej (obecnie AMW). Po ukończeniu uczelni, do roku 1990 służył w 3 Flotylli Okrętów, a od 1990 r. jest związany zawodowo z Akademią Marynarki Wojennej. Pracował na stanowiskach: instruktor, wykładowca, st. wykładowca, kierownik SWFiS AMW. Obecnie jest dyrektorem Akademickiego Centrum Sportowego AMW. W trakcie służby w AMW, chcąc pogłębić wiedzę z zakresu swojej działalności zawodowej, ukończył studia magisterskie na Uniwersytecie Gdańskim oraz studia podyplomowe na AWFiS Gdańsk oraz AWF Poznań. Posiada uprawnienia trenerskie, instruktorskie oraz menadżerskie z zakresu szeroko pojętej kultury fizycznej. Ma dwoje dzieci, a jego żona Ewa pełni funkcję ordynatora oddziału w Szpitalu Dziecięcym Polanki.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ