Izabela Satrjan jedyną Polką w pierwszej dziesiątce mistrzostw świata Formula Kite
Zajmując dziewiąte miejsce, Izabela Satrjan została najwyżej sklasyfikowaną reprezentantką Polski w zakończonych w sobotę mistrzostwach świata w olimpijskiej klasie Formula Kite. Regaty odbyły się w dniach 11-16 maja w portugalskiej miejscowości Viana do Castelo. Na starcie stanęło łącznie 85 żeglarzy z 29 krajów, w tym pięcioro Polaków.
Były to wyjątkowo wietrzne zmagania o tytuł najlepszej kitesurferki i kitesurfera świata u wybrzeży Portugalii. Pogoda niekiedy serwowała wiatr, który osiągał w porywach od 20 do nawet ponad 30 węzłów, a wszystkiemu towarzyszyła wysoka fala. W związku z tym zawodnicy byli zdecydowali się na zmiany swoich latawców z 21-metrowych na 15-metrowe.
Najlepiej w tych warunkach spośród pięciorga Polaków poradziła sobie Izabela Satrjan (UKŻ Wiking Toruń), która od początku zawodów regularnie dopływała do mety w pierwszej dziesiątce. Ostatecznie jako jedyna z naszych reprezentantów zapewniła sobie awans do serii medalowej, do której przystępowała z siódmej pozycji w klasyfikacji generalnej. W sobotę zakończyła rywalizację na etapie ćwierćfinałów, co dało jej finalnie dziewiątą lokatę na 31 zawodniczek. Złoty medal wywalczyła Francuzka Lauriane Nolot, wicemistrzynią świata została Holenderka, a na najniższym stopniu podium stanęła Elena Lengwiler ze Szwajcarii, która na początku tego dnia plasowała się na dziesiątej pozycji.
– Czuję spory niedosyt, ponieważ spadłam dziś z siódmego na dziewiąte miejsce. Mimo to bardzo się cieszę z formy, którą prezentowałam przez całe zawody. Większość wyścigów kończyłam w czołowej dziesiątce, więc czuję, że zrobiłam duży progres. Z optymizmem patrzę w przyszłość i na nadchodzące mistrzostwa świata World Sailing, podczas których będziemy walczyć o kwalifikację olimpijską – podsumowuje regaty Izabela Satrjan.
Na piętnastym miejscu rywalizację na wodach Oceanu Atlantyckiego zakończyła inna Polka, Julia Damasiewicz (AZS Poznań).

Julia Damasiewicz. Fot. IKA Media/Robert Hajduk
– Viana do Castelo położona jest nad oceanem, dlatego warunki były bardzo wymagające. Momentami fala osiągała dwa metry, a prąd – wynikający zarówno z cyrkulacji oceanicznej, jak i z faktu, że do oceanu wpływa tu rzeka – znacząco wpływał na przebieg rywalizacji. Zawodnicy musieli dobrze przemyśleć, którą stronę trasy wybrać. Ogromnym atutem był także wiatr. Każdego dnia udało się rozegrać wyścigi, choć czasami trzeba było poczekać, ponieważ wiatru było albo zbyt mało, albo zbyt dużo – mówi Paweł Kołodziński, trener koordynator grup młodzieżowych PZŻ.
Wśród 54 mężczyzn dziewiętnastą pozycję zajął Jan Marciniak (AQUA Włocławek), który w pierwszej części fazie kwalifikacyjnej mistrzostw kończył wyścigi w drugiej dziesiątce. Następnie notował nierówne wyniki i nie udało mu się dostać do serii medalowej. Z kolei dwudziesty pierwszy był Jan Koszowski (Sopocki Klub Żeglarski), a na trzydziestej lokacie (5. miejsce w srebrnej flocie) ściganie zakończył Piotr Szymiec (AZS Poznań).
– Bardzo się cieszę z występu naszych młodszych zawodników. Jan Koszowski i Piotr Szymiec, którzy na co dzień rywalizują jeszcze w kategorii młodzieżowej, pojechali do Portugalii i stanęli na starcie z najlepszymi zawodnikami świata. W pojedynczych wyścigach prezentowali się z bardzo dobrej strony. To dla nich niezwykle cenne doświadczenie, które – mam nadzieję – wykorzystają w walce o jak najlepsze wyniki podczas młodzieżowych mistrzostw Europy, które w lipcu odbędą się we włoskiej Gizzerii – dodaje Kołodziński.

Jan Marciniak. Fot. IKA Media/Robert Hajduk
