Jak bezpiecznie żeglować, czyli wskazówki z dobrego źródła
Jesteśmy już w połowie sezonu żeglarskiego 2024 i podobnie jak w poprzednich latach warto przypominać jak należy bezpiecznie żeglować. Z pomocą przyszedł nam Maciej Polański z Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego Służby SAR.
– W ostatnich latach, ale i bieżącym sezonie akcje ratownicze na morzu dotyczące żeglarzy w głównej mierze spowodowane są niewłaściwym przygotowaniem technicznym jachtów do pływania – mówi Maciej Polański, będący jednocześnie członkiem Zarządu Pomorskiego Związku Żeglarskiego ds. bezpieczeństwa i ratownictwa wodnego. – To w głównej mierze powoduje awarie sprzętowe, a dalej zagrożenie życia. SAR wykonuje w tym zakresie odpłatne holowanie i w związku z tym trzeba liczyć się z dużymi kosztami akcji ratowania mienia.
Druga sprawa to nieodpowiednie przygotowanie do żeglugi, czyli zaplanowanie realnej trasy, sprawdzenie pogody – w tym radarów pogodowych co prawie ze 100-procentową skutecznością daje możliwość uniknięcia burzy i silnych szkwałów.
Brak takich działań skutkuje np. wejściem na mieliznę, wywróceniem jachtu i zagrożeniem w ruchu morskim dla innych jednostek. Ważne jest zatem przygotowanie map i pomocy nawigacyjnych na rejon żeglugi, oraz przeczytanie ostrzeżeń nawigacyjnych na stronie Biura Hydrograficznego Marynarki Wojennej dotyczących np. zamkniętych i niebezpiecznych stref dla żeglugi i rybołówstwa.
Kolejna sprawa to bagatelizowanie pogody, a co za tym idzie konieczność zaplanowania różnych wariantów trasy w zależności od warunków pogodowych.
Częstym problemem jest też nieprzygotowanie do sytuacji szczególnych jak np. człowiek za burtą czy choroba (zawał, udar, wypadek załoganta).
Żeglarze to też kitesurferzy czy windsurferzy którzy często przeceniają swoje umiejętności i nie mogą samodzielnie wrócić do brzegu.
Trzeba pamiętać, że Morze Bałtyckie nie jest jeziorem ani Adriatykiem. Jest uważane, przez wytrawnych marynarzy, za trudne do żeglugi. W szczególności chodzi o szybko wypiętrzającą się krótką falę.
Podczas sztormu uciekajmy od brzegu i starajmy się przetrwać go na morzu nie ryzykując wejścia do mało bezpiecznych przy takich warunkach pogodowych portów polskiego wybrzeża.
Przy wyjściu z mariny podajmy informację gdzie płyniemy i ile mamy osób jest na pokładzie. Jest to też obowiązek tzw. zgłoszenia wyjścia. Jeżeli marina jest częścią portu handlowego musimy nawiązać łączność na właściwym kanale VHF.
Nasze VHF powinno być włączone i musimy prowadzić nasłuch na kanale 16. Jeżeli mamy AIS obowiązkowo go włączajmy, inni będą nas widzieć, a duże jednostki będą mogły w razie czego wykonać manewry antykolizyjne.
Miejmy również naładowane telefony w wodoodpornych etui. Łączność komórkowa powinna być nawet do 10 Mm od brzegu. Sprawdzajmy gdzie mamy EPIRBA i czy VHF jest podłączony do GPS. Na pokładzie sprawdzajmy też właściwe zamocowanie kół lub podkówek.
Na manewry ubierajmy kamizelki asekuracyjne i ćwiczmy raz na jakiś czas podejście do symulowanego rozbitka.
Kiedy coś się dzieje lub jesteśmy niepewni gdzie jesteśmy albo mamy jakiekolwiek wątpliwości zawsze dzwońmy do SAR lub na numer tel. 112 lub 505 050 971 albo CH 16/11VHF. W Morskim Centrum Koordynacyjnym zawsze będzie ktoś, kto nie tylko wyśle ratowników, ale doradzi lub zorganizuje wywiad medyczny. Pamiętajmy: Ratowanie życia na morzu jest bezpłatne.


