Rolex Middle Sea Race 2024 bez polskich sukcesów
Dobiegła końca 45. edycja śródziemnomorskiego wyścigu Rolex Middle Sea Race. W tegorocznych zmaganiach wystartowały trzy polskie załogi, które w klasyfikacji zajęły dalsze miejsca.
W sobotę 26 października oficjalnie kończą się rozpoczęte tydzień wcześniej regaty Rolex Middle Sea Race. W wyścigu, którego licząca 606 Mm trasa rozpięta jest pomiędzy śródziemnomorskimi wyspami, m.in. Maltą, Sycylią i Lampedusą, wystartowało w tym roku 112 jachtów z całego świata. Tradycyjnie nie brakowało wśród nich polskich jednostek – „Fujimo AB” ze sternikami Tomaszem Kosobuckim i Grzegorzem Grabowskim, „Hobart” z Mirosławem Zemke i Ryszardem Szostakiem oraz „Blue Horizon” z Jackiem Chabowskim.
Poprzeczka w zmaganiach postawiona została wysoko, co mogło być zaskoczeniem dla części uczestników. Wkrótce po starcie nadciągnął szkwał, po uderzeniu którego aż 29 jednostek musiało się wycofać. Następnie przyszły słabe wiatry, przez które również część załóg zrezygnowało z kontynuowania wyścigu. W tych warunkach rekord najszybszego przepłynięcia trasy – wynoszący 33 godziny, 29 minut i 28 sekund dla wielokadłubowców i 40 godzin, 17 minut i 50 sekund dla jednokadłubowców – był niezagrożony. Pierwszym jachtem na mecie został „Scallywag 100” z czasem 69 godzin, 33 minuty i 29 sekund.
Polskie załogi nie odniosły w regatach sukcesów. „Blue Horizon” wycofał się już w niedzielę z powodu słabego wiatru, natomiast „Fujimo AB” i „Hobart” ukończyły regaty dopiero w piątek, po ponad 6 dniach żeglugi. „Fujimo AB” w IRC Overall zajął 57 miejsce, a w IRC 5 – 13. Natomiast „Hobart” w IRC Overall był 58., w IRC 5 – 14., w IRC Double-Handed – 4., w ORC Overall – 42., a ORC 5 – 9.


