100 lat polskiego żeglarstwa: rejs tratwą „Nord”
W siedzibie głównej Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, w Spichlerzach na Ołowiance, prezentowana jest wystawa czasowa „100 lat polskiego żeglarstwa”. Można na niej zobaczyć ponad 200 zabytków związanych z najważniejszymi wydarzeniami w historii polskiego żeglarstwa. W pierwszym artykule naszego nowego cyklu Radosław Paternoga, kurator wystawy z Działu Historii Wychowania Morskiego przedstawia pamiątki z rejsu tratwą „Nord” w 1957 r.
„Odwilż” polityczna 1956 r. otworzyła pewne możliwości uprawiania żeglarstwa morskiego i oceanicznego. Spragnieni dalekich podróży żeglarze, z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej, zaczęli organizować swoje rejsy często na samodzielnie przerobionych bądź zbudowanych jednostkach.
Pomysłodawcą jednego z takich przedsięwzięć, rejsu tratwą przez Bałtyk, był 21-letni student Andrzej Urbańczyk. Pomysł nawiązywał do wcześniejszych oceanicznych wypraw tratwami („Kon-Tiki”, „Seven Little Sisters”, „L’Egaré II”) realizowanych w latach 40. i 50. XX w. i był pierwszym tego typu projektem w historii polskiego żeglarstwa. Rejs miał być również swego rodzaju eksperymentem, polegającym na udowodnieniu, że tratwą można płynąć obranym kursem, także przy niekorzystnych wiatrach.

Fragment tratwy wykonanej z pni świerku zaimpregnowanych subitem (zbiory NMM).
Fot. Bernadeta Galus (NMM)
Ostatecznie załoga, w skład której weszli także Czesław Breit, Jerzy Fischbach i Stanisław Kostka, samodzielnie zbudowała tratwę z sześciu świerkowych pni, powiązanych linami. W związku z zaplanowanym północnym kierunkiem wyprawy – nazwano ją „Nord”. Po dwunastodniowej podróży załoga zakończyła szczęśliwie podróż dopływając do szwedzkiej wyspy Lilla Karslö położonej nieopodal Gotlandii i wróciła do Polski na pokładzie statku „Noteć”. Inna polska jednostka miał zabrać tratwę do kraju, jednak nigdy do tego nie doszło.

Flaga Szwecji jako państwa odwiedzanego przez załogę tratwy „Nord” (zbiory NMM).
Fot. Bernadeta Galus (NMM)
Dużą część jej wyposażenia zabezpieczył Andrzej Urbańczyk, zdając sobie sprawę, że sprowadzenie tratwy do Polski nie będzie łatwe i licząc zapewne na to, że rejs przejdzie do historii, zabrał z sobą także kilka fragmentów jej elementów konstrukcyjnych. Po wielu latach przekazał je w darze Narodowemu Muzeum Morskiemu w Gdańsku, dzięki czemu dziś, na jubileuszowej wystawie, możemy eksponować niezwykłe zabytki dokumentujące ten przełomowy rejs. Wśród nich możemy zobaczyć fragmenty świerkowego pnia zaimpregnowanego subitem, sizalowej liny łączącej pnie tratwy, skrzynkę, w której umieszczony był pirotechniczny sprzęt ratunkowy oraz flagę Szwecji, jako państwa odwiedzanego.

Fragment liny sizalowej łączącej pnie tratwy (zbiory NMM).
Fot. Paweł Jóźwiak (NMM)
Dla Andrzeja Urbańczyka rejs tratwą „Nord” był początkiem wielkiej przygody z żeglarstwem. W kolejnych latach odbył wiele rejsów jachtami, tratwami i szalupami. Zabytki z jego samotnego wokółziemskiego rejsu na jachcie „Nord IV” również znajdują się na wystawie.
„100 lat polskiego żeglarstwa” – pierwsza wystawa w historii rodzimego muzealnictwa, która przedstawia historię polskiego jachtingu z punktu widzenia wielkiej różnorodności składających się na nią zagadnień. Samotne rejsy dookoła świata, trudne początki i późniejsze sukcesy na arenach olimpijskich, tradycje wychowania morskiego, żeglarstwo śródlądowe, działalność klubowa i żeglarskie osiągnięcia Polaków na emigracji – zwiedzanie ekspozycji jest podróżą zarówno przez najgłośniejsze wydarzenia, jak i mniej znane dzieje polskiego sportu żaglowego. A wszystko to zamknięte w immersyjnej przestrzeni nawiązującej do morza, spienionych fal i bezkresnego horyzontu. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku zaprasza na wystawę do Spichlerzy na Ołowiance od 12 maja 2024 r. do 4 maja 2025 r.


