Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak z historycznym medalem mistrzostw świata!
Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak wywalczyły brązowy medal mistrzostw świata olimpijskiej klasy 49erFX, które w dniach 8-17 maja odbyły się w Saint-Pierre Quiberon na wschodzie Francji. To pierwszy w ich karierze medal MŚ i pierwszy w historii krążek dla Polski na tej imprezie w tej konkurencji. Ponadto bardzo dobre, piąte miejsce w klasie 49er zajęli Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź, a na siódmej pozycji uplasowali się Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch. W regatach rywalizowały 134 załogi z 33 krajów, w których wystartowało 268 zawodników.
Do niedzielnej serii medalowej awansowały aż trzy z czterech polskich załóg, które wystartowały na wodach zatoki Quiberon. Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia/AZS Poznań) od pierwszego dnia regularnie żeglowały w pierwszej dziesiątce z pojedynczymi miejscami na dalszych pozycjach. W efekcie zagwarantowały sobie prawo startu podczas ostatniego dnia zawodów, co było dozwolone jedynie dla dziesięciu najlepszych załóg klasyfikacji generalnej po wcześniejszych wyścigach.

Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak. Fot. Sailing Energy/49er and Nacra Class
Do niedzielnej rywalizacji obie panie przystępowały z ósmej pozycji, ale w dwóch przeprowadzonych wyścigach zajęły najpierw czwarte, a następnie drugie miejsce, co pozwoliło im awansować aż na trzecie miejsce i cieszyć się z brązowego medalu. To pierwszy w ich karierze medal i pierwszy w historii krążek dla Polski w klasie 49erFX, co jest świetną informacją w perspektywie igrzysk olimpijskich, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles w Stanach Zjednoczonych.
– Jesteśmy super szczęśliwe, bardzo ciężko na to pracowałyśmy, a dzisiaj naprawdę dużo działo się na wodzie. To były dwa wyścigi finałowe, które totalnie wywróciły tabelę do góry nogami. My jednak bardzo dobrze sobie w nich poradziłyśmy. Naszym zadaniem było cieszyć się dzisiejszym dniem i zrobić swoje najlepiej, jak potrafimy. To dało nam medal, więc jesteśmy podwójnie szczęśliwe – nie kryły radości Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak.
Na piętnastej pozycji regaty ukończyły Gabriela Czapska i Hanna Rajchter (KS Spójnia Warszawa). Zwyciężyły Norweżki Pia Dahl Andersen i Nora Edland, dla których jest to pierwszy tytuł mistrzyń świata w karierze. Drugie miejsce zajęły Paula Barcelo i Maria Cantero, które przed rokiem były najlepsze. Na francuskich wodach ścigały się 52 żeńskie załogi.

Gabriela Czapska i Hanna Rajchert. Fot. Sailing Energy/49er and Nacra Class
Mistrzostwa świata w klasie 49er – świetny występ Polaków
Bardzo dobrze spisały się także polskie załogi męskie w klasie 49er. Niespodziewanie wysokie, piąte miejsce zajęli Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź (CŻ Szczecin/KS AZS AWFiS Gdańsk), którzy tworzą załogę dopiero od marca bieżącego roku. W serii finałowej najpierw dopłynęli na piątej lokacie, a w ostatnim wyścigu regat okazali się najlepsi. Ich pierwszy wspólny występ, którym miał miejsce podczas tegorocznego Pucharu Księżniczki Zofii zakończył się dopiero na 47. pozycji, co pokazuje, że panowie szybko znaleźli wspólny język na jednej łódce.
– Jesteśmy piątą załogą świata. Jesteśmy z tego wyniki bardzo zadowoleni, bo biorąc pod uwagę dopiero początki wspólnego pływania, nie spodziewaliśmy się aż tak wysokiego miejsca na koniec regat. Małymi krokami przesuwaliśmy się w górę klasyfikacji generalnej, mamy to – skomentowali na gorąc swój sukces Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź.

Dominik Buksak i Mateusz Gwóźdź. Fot. Sailing Energy/49er and Nacra Class
– Chłopaki w każdym wyścigu dawali z siebie maksimum możliwości i walczyli o każdy metr. To zaowocowało awansem do złotej grupy po fazie eliminacji, gdzie nie wszystko szło po naszej myśli. Ale systematycznie pięli się w górę i zakończyli regaty na piątym miejscu, z czego wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni – podsumował start swoich zawodników trener Marcin Czajkowski.
Tylko dwie lokaty niżej, na siódmej pozycji regaty zakończyli Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch (KS AZS AWFiS Gdańsk), którzy po słabszym początku imprezy, zaczęli wpływać na metę na znacznie lepszych pozycjach, wygrywając nawet dwa wyścigi. To świetna sytuacja, kiedy dwa polskie duety uplasowały się w pierwszej dziesiątce najważniejszej imprezy w roku we flocie 82 załóg.

Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch. Fot. Sailing Energy/49er and Nacra Class
– Kończymy mistrzostwa świata na siódmym miejscu. Regaty nie do końca układały się po naszej myśli więc tym bardziej jesteśmy zadowoleni z mocnego zakończenia i walki do samego końca. Przed nami teraz chwila wolnego i już zaraz zaczynamy przygotowania do mistrzostw Europy – oznajmiła załoga Staniul/Sztorch.
Nowymi mistrzami świata zostali Nowozelandczycy Seb Menzies i George Lee Rush, srebrny medal zdobyli Austriacy Keanu Prettner i Jakob Flachberger, a trzecie miejsce zajęli ostatecznie Bart Lambriex van Aanholt i Floris van de Werken z Holandii, którzy w 2025 roku byli drudzy.
Już za niespełna dwa miesiące, w dniach 7-12 lipca nasze załogi czeka występ w mistrzostwach Europy, które odbędą się u wybrzeży Eckernförde w Niemczech.
