< Powrót
23
maja 2019
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jędrzej Szerle
hołd
Od lewej: członek Zarządu Polskiego Związku Żeglarskiego Wiktor Wróblewski, radny Gdyni Grzegorz Taraszkiewicz i skarbnik Związku Harcerstwa Polskiego Krzysztof Osmański.

Harcerze oddali hołd pierwszemu „Zawiszy Czarnemu”

70 lat temu zatopiony został harcerski żaglowiec „Zawisza Czarny”. W czwartek 23 maja harcerze z pokładu drugiego „Zawiszy Czarnego” oddali poprzednikowi hołd.

Od soboty 18 maja, w ramach Tygodnia „Zawiszy Czarnego”, harcerze organizują na pokładzie flagowej jednostki Związku Harcerstwa Polskiego spotkania, koncerty i rejsy. Uroczystą częścią tych obchodów było złożenie kwiatów na wodach Zatoki Puckiej w czwartek 23 maja i oddanie hołdu pierwszemu „Zawiszy Czarnemu”. W wydarzeniu wzięli w udział m.in. radny Gdyni Grzegorz Taraszkiewicz, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Gdańskiej ks. Piotr Brzozowski, skarbnik Związku Harcerstwa Polskiego Krzysztof Osmański oraz członek Rady Fundacji Centrum Wychowania Morskiego ZHP Robert Konarski. Kapitanem w rejsie był Wiktor Wróblewski, członek Zarządu Polskiego Związku Żeglarskiego.

– „Zawisza Czarny” jest ważną częścią tożsamości morskiej Gdyni – tłumaczy Grzegorz Taraszkiewicz. – A dzisiejsza uroczystość to uczczenie ważnego kawałka historii nie tylko harcerstwa, ale też miasta. Przez wiele lat byłem harcerzem, więc dla mnie to podwójnie ważne.

Pierwszy żaglowiec „Zawisza Czarny” został zakupiony ze składek społecznych w 1934 roku i po przebudowie służył harcerzom aż do wybuchu wojny. Jego słynnym kapitanem był gen. Mariusz Zaruski, jeden z ojców polskiego żeglarstwa. Po wybuchu II wojny światowej „Zawisza” został przejęty przez Niemców, którzy przemianowali go na „Schwarzer Husar”. Do Polski wrócił w bardzo złym stanie i w 1949 roku został zatopiony na Zatoce Puckiej.

– „Zawisza Czarny” przed wojną odbył w sumie czternaście rejsów – mówi Rafał Klepacz, prezes Centrum Wychowania Morskiego ZHP. – Obecnie wykonujemy około czterdziestu każdego roku. Przedwojenne rejsy były jednak znacznie dłuższe i nierzadko trwały miesiąc lub dwa.

Na Zatoce Puckiej, około godziny 12, Krzysztof Osmański wrzucił kwiaty, a wszyscy zgromadzeni oddali hołd zasłużonemu żaglowcowi.

– „Zawisza Czarny” jest wykorzystywany do krzewienia idei wychowania morskiego – tłumaczy Krzysztof Osmański. –  I jak widać, dobrze się z tej roli wywiązuje.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ