< Powrót
12
września 2016
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Dariusz Olejniczak

Inspekcja mikrusów przed wielkim wyścigiem

11 listopada z Portugalii wystartują regaty „Setką przez Atlantyk”. Uczestnicy będą mieli do pokonania Atlantyk, a meta wyścigu wyznaczona jest na Martynice. W minioną sobotę, 10 września, żeglarze stawili się przy kei gdańskiego Akademickiego Klubu Morskiego, gdzie pomysłodawca regat, Janusz Maderski, przeprowadził inspekcję łódek.

Do Górek Zachodnich dotarło osiem jednostek. Ci, którzy nie zdołali przypłynąć lub dojechać do Gdańska w wyznaczonym terminie (9-10 września) mają czas do końca września, by uzupełnić braki w wyposażeniu i stawić się na ostateczną kontrolę jednostek.

Janusz Maderski, wspólnie z uczestnikami przedsięwzięcia, sprawdzał czy wyposażenie jachtów jest zgodne z regulaminem regat. Wśród kontrolowanych elementów były m.in. ogólna ocena wykonania całości jachtu i zgodność z projektem, komory pływalnościowe, płetwa balastowa i jej montaż, powierzchnie przeciwślizgowe, zejściówka, punkty wczepienia, handrelingi, lifelina, kosz dziobowy, uprząż dwulinowa, światło topowe białe, żagle.

– Lista startowa jest właściwie zamknięta – mówi Janusz Maderski. – Mamy siedemnaście łódek, których armatorzy deklarują udział w regatach. W tej grupie są trzy jeszcze wykańczane jednostki, ale mają zamknięte kadłuby i trwają ostatnie prace, więc jest spora szansa, że zdążą do ostatecznego terminu inspekcji, czyli do 31 września. To będzie też termin, dla tych pozostałych, którzy w ten weekend nie zjawili się w Górkach Zachodnich. Będą musieli spotkać się ze mną w porcie w Stepnicy i tak dokonamy przeglądu jachtów. Wówczas będziemy wiedzieli, ile jachtów ostatecznie stanie na starcie regat w portugalskim Sagres. A co do wyników sobotniej inspekcji, to muszę powiedzieć, że nie jest źle. Najlepiej wypadł „Atom”, który ma tylko jedno zastrzeżenie, ale na wszystkich łódkach moje uwagi dotyczyły drobnostek, które można bardzo szybko poprawić.

Zdaniem Maderskiego, uczestnika pierwszych regat przez Atlantyk na łódkach klasy Setka w 2012 roku, już samo przekroczenie liczby dziesięciu jednostek płynących w tegorocznej edycji wyścigu będzie sukcesem. Cztery lata temu, poza nim, ścigał się Szymon Kuczyński na jachcie „Lilla My”. Trzeci uczestnik, Marcin Klimczak, miał popłynąć na jachcie „Lilu 2012”. Niestety, już w Portugalii wycofał się z wyścigu. W tym roku „Lilu 2012” z armatorem zjawiła się w Górkach Zachodnich, a jej właściciel przygotowuje się do pokonania Atlantyku.

– Najważniejsze w tych regatach jest nie zwycięstwo, ale przepłynięcie całej trasy od startu do mety i pokonanie wszystkich – przekonuje Janusz Maderski.

Regaty Setka przez Atlantyk wesprze Pomorski Związek Żeglarski, który na mocy podpisanego porozumienia wyposaży wszystkie jachty biorące udział w tym przedsięwzięciu wyposaży w tracking. Pozwoli to nie tylko śledzic na bieżąco pozycje łódek, ale zwiększy bezpieczeństwo uczestników wyścigu. PoZŻ uzyskał status patrona honorowego imprezy, a nasz portal oficjalnego patrona medialnego regat.

Regaty Setką przez Atlantyk, z trasą liczącą 3700 mil morskich, to najdłuższe polskie regaty morskie i jedyne oceaniczne. Udział w nich brać mogą tylko żeglarze na własnoręcznie zbudowanych jachtach klasy Setka o długości zaledwie 5 metrów zaprojektowanych przez Janusza Maderskiego.

Pierwsze takie zmagania odbyły się w 2012 r. Wzięli w nich udział Janusz Maderski i Szymon Kuczyński. Wygrał ten drugi, pokonując całą trasę regat w czasie nieco ponad 44 dób. W tegorocznej edycji udział zadeklarowali żeglarze z całej Polski (m.in. z Warszawy, Gdańska, Łodzi, Lublina, Wrocławia i Krakowa), a nawet jeden z Australii. Wśród zgłoszonych jest także znany podróżnik Arkadiusz Pawełek, który ma na swoim koncie przepłynięcie Atlantyku na pontonie. Ostateczną listę startową poznamy z końcem września.

Więcej informacji http://maderski.pl/setk–przez-atlantyk-2016.html oraz http://www.maderskiyachts.alpha.pl/setka.htm