Jacht pod polską banderą z ponad dwiema tonami kokainy. Hiszpanie zatrzymali czterech członków załogi u brzegów Galicji
Hiszpańskie służby celne zatrzymały u wybrzeży Galicji czternastometrowy jacht pływający pod polską banderą. Na pokładzie było 70 pakunków z kokainą o łącznej wadze ponad dwóch ton, a do aresztu trafiło czterech członków załogi. Hiszpańscy śledczy poprosili polskie władze o pomoc w ustaleniu, kto jest właścicielem jednostki.
Jacht pod pełnymi żaglami · fot. crazycopter.plHiszpańskie służby celne zatrzymały u wybrzeży Galicji czternastometrowy jacht pływający pod polską banderą. Na jego pokładzie funkcjonariusze znaleźli 70 pakunków z kokainą o łącznej wadze przekraczającej dwie tony. O sprawie poinformowało we wtorek hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Operacja z 14 września
Zatrzymanie nastąpiło 14 września u wybrzeży Galicji, w północno zachodniej Hiszpanii. Funkcjonariusze zabezpieczyli narkotyki i zatrzymali czterech członków załogi: obywateli Argentyny, Urugwaju, Kolumbii oraz Albanii.
Jednostka nie trafiła pod lupę służb przypadkiem. Jak podało hiszpańskie MSW, jacht znajdował się pod obserwacją od kilku miesięcy. W czerwcu zauważono go w jednym z portów katalońskich, a w lipcu wypłynął w rejs bez włączonego systemu AIS.
Rejs bez AIS
AIS, czyli System Automatycznej Identyfikacji, umożliwia identyfikację i śledzenie jednostek: nadaje ich pozycję i dane, które odbierają inne statki oraz stacje brzegowe. Dla żeglarza to przede wszystkim narzędzie bezpieczeństwa na morzu. W tej sprawie fakt, że obserwowany wcześniej jacht wypłynął w lipcu z wyłączonym AIS, był jednym z elementów, które odnotowały hiszpańskie służby.
Polski wątek: pytanie o właściciela
Najważniejszy dla nas element sprawy jest wciąż otwarty. Śledczy z Hiszpanii zwrócili się do polskich władz o pomoc w ustaleniu, kto jest właścicielem jachtu. W komunikacie nie padła nazwa jednostki ani jej numer rejestrowy.
Wśród zatrzymanych nie ma ani jednego Polaka: z Polską wiąże sprawę bandera jachtu.
Atlantycki szlak kokainowy
Francuska administracja celna, cytowana przez agencję AFP, zwróciła uwagę, że sprawa jest częścią szerszej walki z tak zwanym atlantyckim szlakiem kokainowym. Przemytnicy wykorzystują na nim rekreacyjne żaglowce do transportu narkotyków z Ameryki Południowej do Europy.
Co dalej
Sprawa jest prowadzona przez stronę hiszpańską. Dla polskiego środowiska żeglarskiego istotne pozostaje pytanie, jak jacht z polską banderą trafił na atlantycki szlak przemytniczy i do kogo należy. Odpowiedź zależy od tego, co ustalą polskie władze na wniosek hiszpańskich śledczych.
O rejsach, trasach i przepisach, które decydują o wyjściu w morze, piszemy w dziale Rejsy, a terminy imprez zbieramy w kalendarzu żeglarskim.























