Łukasz Wosiński zwycięzcą trzeciej rundy Zimowej Ligi Żeglarskiej
W miniony weekend przeprowadzona została ostatnia runda Zimowej Ligi Żeglarskiej. Finałowa odsłona regat, przygotowujących do sezonu, odbyła się w dniach 21-22 marca i tak jak dwie poprzednie rundy, zawodnicy rywalizowali w hiszpańskim Calpe. Bezkonkurencyjna okazała się załoga Łukasza Wosińskiego, która wygrała prawie wszystkie wyścigi, zwyciężając wśród czterech startujących jednostek.
Zakończenie sezonu Zimowej Ligi Żeglarskiej przyniosło dokładnie to, czego organizatorzy sobie życzyli – dwa dni pełne dobrego ścigania, sportowych emocji i przyjemnego, lekkiego wiatru, który bardziej przypominał wiosnę czy lato niż koniec zimowego cyklu rozgrywek. Zdecydowanie najlepiej na wodach Morza Śródziemnego poradziła sobie załoga Łukasza Wosińskiego. Dowodzony przez niego jacht TOM28 zajął czwarte miejsce w wyścigu inauguracyjnym, a w pozostałych pięciu mijał linię mety jako pierwszy.
Na drugiej pozycji regaty ukończyła ekipa sternika Artura Becka, która straciła do zwycięzców sześć punktów. Trzy punkty dalej uplasowała się załoga Jakuba Pawluka, stając ostatecznie na najniższym stopniu podium. Tyle samo punktów uzbierał zespół ze sternikiem Wojciechem Groszykiem, ale nie miał na koncie żadnej wygranej, jak wspomniany wcześniej Pawluk. W efekcie zakończył imprezę tuż za pierwszą trójką.

Jakub Pawluk (za sterem) podczas Zimowej Ligi Żeglarskiej 2025/2026. Fot. Gwidon / Kacper Libera
– Ciepły, lekki hiszpański wiatr pozwalał skupić się na taktyce i precyzji manewrów, a nie na walce z trudną aurą. Dzięki temu rozegrano wiele wyrównanych wyścigów, w których o zwycięstwie często decydowały detale – lepszy start, czystsze przejście na znakach czy trafiona decyzja taktyczna na trasie. Załogi pokazały niezły poziom przygotowania. Z każdym kolejnym wyścigiem widać było postęp, rywalizacja była zacięta, ale przebiegała w świetnej, sportowej atmosferze – dokładnie takiej, jaka powinna towarzyszyć żeglarstwu w Hiszpanii. Zimowa Liga Żeglarska po raz kolejny udowodniła, że nawet poza głównym sezonem można rywalizować na wodzie i czerpać ogromną radość z żeglowania – mówi Jakub Pawluk, organizator regat.
Nie była prowadzona łączna, klasyfikacja generalna po trzech imprezach. Każda z rund Zimowej Ligi Żeglarskiej na hiszpańskich wodach była oddzielnymi regatami, w których startowało od trzech do czterech polskich załóg.
Łącznie w trzech rundach wystartowało 11 załóg, a finał rozegrany w tak sprzyjających, niemal wakacyjnych warunkach, był idealnym zakończeniem tej edycji, pozostawiając niedosyt i apetyt na kolejne starty. A te już za rogiem, gdyż niebawem rozpoczną się przygotowania do Warszawskiej Ligi Żeglarskiej, która startuje w czerwcu oraz Mazowieckiej Ligi Żeglarskiej, rozgrywanej jako regaty środowe przez cały sezon.
Wyniki trzeciej rundy Zimowej Ligi Żeglarskiej:
1. NRB, sternik Łukasz Wosiński – 5 pkt. (wyścigi – 4*, 1, 1, 1, 1, 1)
2. MAM, sternik Artur Beck – 11 pkt. (wyścigi – 2, 4*, 3, 2, 2, 2)
3. PxM/PEJ SL, sternik Jakub Pawluk 14 pkt. (wyścigi – 1, 2, 4, 3, 4, 4*)
4. PEJ, sternik Wojciech Groszyk 14 pkt. (wyścigi – 3, 3, 2, 4*, 3, 3)
Wyniki wcześniejszych rund ZLŻ:
– R2:
1. BRO
2. STR
3. LEG
– R1:
1. LEG
2. MILF
3. NRB
4. DAN

Zimowa Liga Żeglarska 2025/2026 – 3. runda. Fot. Gwidon / Kacper Libera
Zimowa Liga Żeglarska i jachty TOM28
TOM28 to wyjątkowe jednostki o wspaniałej historii. Zostały wymyślone i zaprojektowane właśnie z myślą o America’s Cup, najstarszym międzynarodowym wydarzeniu sportowym, przez Włocha G. Ceccarelliego jako jacht treningowy dla włoskiego syndykatu Pucharu Ameryki +39 Challenge.
Ich długość wynosi 28 stóp, czyli ok. 8,5 m, z balastem o zanurzeniu 1,8 m, ciężarem ok. 1500 kg. Do tego powierzchnia żagli na wiatr to 40 m2 plus spinaker 50 m2, co czyni go jednym z największych jachtów dostępnym dla żeglarzy amatorów w regatach, a na pewno największym na Jeziorze Zegrzyńskim.
Pozornie proste w obsłudze, bez zbędnych regulacji, a jednak wymagające znajomości żeglarskiego fachu. Ciekawostką jest konstrukcja kokpitu i brak nadbudówki, dzięki czemu jest dużo miejsca dla czteroosobowej załogi. Jachty te pozwalają na bardzo precyzyjne sterowanie i dają niezapomniane wrażenia z żeglugi.


