Mistrzostwa Polski w Pucku – dzień pierwszy
222 żeglarzy z siedmiu krajów: Szwecji, Norwegii, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Omanu oraz Polski stanęło w piątek 1 września na starcie pierwszej części mistrzostw Polski w żeglarstwie. W Pucku rywalizują seniorzy w klasach RS:X i Laser Standard oraz juniorzy w klasach 29er, 420, Hobie Cat 16 oraz Laser Radial (tylko dziewczyny).
Z kolei gospodarzem drugiej części mistrzostw będą – od 14 do 17 września – Górki Zachodnie w Gdańsku. U ujścia Wisły Śmiałej do Zatoki Gdańskiej wyłonieni zostaną medaliści w klasach 470, 49er, 49er FX, Europa, OK Dinghy, Finn i Laser Radial (seniorzy) oraz RS:X (juniorki i juniorzy) i Laser Radial (juniorzy).
W najliczniej obsadzonej klasie Laser Standard, w której rywalizuje 68 zawodników, liderem jest Jakub Rodziewicz. Reprezentant SEJK Pogoń Szczecin wygrał dwa pierwsze wyścigi, a w trzecim był ósmy.
– Nie wyszedł mi w nim specjalnie start, a ponadto nie trafiłem w pierwszą zmianę, ale i tak był to dla mnie bardzo pozytywny dzień. Konkurencja w Pucku jest wyjątkowo mocna, ale mam nadzieję, że uda mi się wywalczyć pierwszy tytuł mistrza Polski seniorów. Bardziej jednak niż na pokonaniu renomowanych rywali koncentruję się na tym, aby popłynąć równe i dobre regaty. Jeśli zrealizuję to założenie wynik sam przyjdzie – przyznał 19-letni szczecinian.
Na drugim miejsce plasuje się starszy o 20 lat od lidera Maciej Grabowski (Yacht Klub Stal Gdynia), trzeci jest Białorusin Paweł Babich, a czwarty Kacper Ziemiński (SEJK Pogoń), który podobnie jak Grabowski wziął udział w trzech igrzyskach olimpijskich.
– Szczególnie cieszy, że w Pucku mamy liczną flotę, w której dochodzi do rywalizacji pokoleń, bo na starcie pojawili się zawodnicy mający blisko 60 lat jak i nastolatkowie. Wszyscy jednak pokazują, że potrafią pływać i na każdego trzeba uważać – podkreślił Grabowski.
W pierwszym starcie 39-letni żeglarz był siódmy, w kolejnym zajął czwartą pozycję, a trzeci wyścig zakończył się jego zwycięstwem.
– W pierwszym wyścigu źle wystartowałem, ale i tak popisałem się niezłym finiszem, bo wyprzedziłem wielu konkurentów. Nie było to łatwe, bo kiedy po słabszym starcie wypłynąłem na fragment świeższego wiatru okazało się, że łódek jest tak dużo, że ciężko było znaleźć miejsce na trasie. W drugim wyścigu poprawiłem się, jednak pozostawił on u mnie największy niesmak. Prowadziłem po pierwszym kółku, ale nieskutecznie broniłem się przed Kubą Rodziewiczem. Słabo popłynąłem zwłaszcza na pełnym, który jest zazwyczaj moją mocną stroną – dodał reprezentant Yacht Klubu Stal Gdynia.
Z kolei wśród deskarzy liderami są broniąca tytułu Zofia Klepacka (Legia Warszawa) i Paweł Tarnowski (SKŻ Ergo Hestia Sopot), który z powodu kontuzji nie wziął udziału w dwóch poprzednich mistrzostwach, a w 2014 roku stanął na najwyższym stopniu podium. Na kolejnych pozycjach plasują się Kamila Smektała (YKP Warszaw) i Rosjanka Anastasia Mojsiejewa oraz aktualny mistrz świata Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk) i ubiegłoroczny triumfator Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą). Siódma jest mistrzyni świata Małgorzata Białecka, a 12. trener kadry narodowej Przemysław Miarczyński (oboje SKŻ Ergo Hestia Sopot).
– Ten dzień muszę zaliczyć do udanych. Rywalizowaliśmy w średnim oraz bardzo zmiennym wietrze i najważniejsze było, aby pływać równo. I to mi się udało, bo na mecie zameldowałam dwa razy pierwsza oraz druga. W sobotę i niedzielę ma w Pucku dość mocno wiać, co będzie dla mnie sporym wyzwaniem, bo brakuje mi trochę wagi. Ważę 56 kilogramów, czyli zdecydowanie za mało jak na prognozowane warunki – stwierdziła Klepacka.
Poza tym w klasie 29er prowadzą Mikołaj Staniul i Kajetan Jabłoński (YKP Gdynia), w klasie 420 Seweryn Wysokiński (CSW Opty Ustka) i Mateusz Jankowski (MKS 2 Warszawa), w katamaranach Hobie Cat 16 Tymoteusz Cierzan i Oskar Niemira (UKS Navigo Sopot), a w klasie Laser Radial liderką jest mistrzyni Europy juniorów Wiktoria Gołębiowska (MOS SSW Iława).
Organizatorem pierwszej części mistrzostw Polski jest Polski Związek Żeglarski przy współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury Sportu i Rekreacji w Pucku.


