< Powrót
20
sierpnia 2016
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Dariusz Olejniczak
„Oceanny”
Finaliści wojewódzkiego etapu konkursu na pokładzie „Oceannhy” z kpt. Cezarym Bartosiewiczem.

Młodzi żeglarze na pokładzie „Oceanny”

Sześcioro finalistów wojewódzkiego etapu konkursu „Kurs na Horn” rozpoczęło w piątek, 19 sierpnia tygodniowy rejs po Morzu Bałtyckim na pokładzie jachtu „Oceanna”. Młodzi ludzie pochodzą z województwa kujawsko-pomorskiego, bo tam przeprowadzono tegoroczną edycję projektu, a wyprawę zorganizowało Bractwo Kaphornowców.

Konkurs w tym roku skierowany był do uczniów ostatnich klas gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w województwie kujawsko-pomorskim. Teraz zostanie przeprowadzony w kolejnych województwach. Ideą przedsięwzięcia jest rozpowszechnianie w młodym pokoleniu historii Polski morskiej oraz przybliżenie działalności i osiągnięć Bractwa Kaphornowców. Konkurs składa się z trzech etapów, a całość projektu potrwa do 2018 roku. Wtedy zwycięzca ogólnokrajowego etapu, wspólnie z żeglarzami z Bractwa, wyruszy w rejs wokół Przylądka Horn.

O zasadach i idei konkursu pisaliśmy więcej w artykule „Popłyń na Horn”.

Młodzież, która płynie teraz na pokładzie „Oceanny” pochodzi z różnych miejscowości – Torunia, Nakła, Bydgoszczy, Chełmży. Do piątki finalistów konkursu dokooptowano Zuzię, wolontariuszkę – kapituła konkursu doceniła jej codzienne zaangażowanie i niesienie pomocy innym.

– Do konkursu przystąpiłem spontanicznie, po spotkaniu z grotmasztem Bractwa, kapitanem Cezarym Bartosiewiczem i panią Mirą Urbaniak – wspomina Łukasz, na co dzień mieszkający w Chełmży. – Chciałem sprawdzić, jak mi pójdzie. Poszło na tyle dobrze, że teraz płynę w ten rejs i nie żałuję, bo żeglarstwo zaczyna mi się podobać.

Większość uczestników rejsu z żeglarstwem i Bractwem Kaphonrowców zetknęła się po raz pierwszy przy okazji konkursu, ale są w tej grupie i tacy, dla których żeglowanie to nic nowego.

– Mój ojciec całe życie żeglował – mówi Janek, uczeń VI LO w Bydgoszczy. – Pływaliśmy rodzinnie na wyczarterowanych jachtach. Mam już nawet pierwszy patent, a kiedy skończę osiemnaście lat chcę zdać egzamin na sternika.

Podobnie jest z Mają, uczennicą Liceum im. Bolesława Krzywoustego w Nakle: – W naszej szkole jest koło żeglarskie, uczestniczymy w spływach kajakowych i tygodniowych rejsach po Mazurach – mówi Maja. – W tym roku byłam też właśnie w takim rejsie.

W spotkaniach z przedstawicielami Bractwa Kaphornowców uczestniczyło 1829 uczniów szkół na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Trzystu przystąpiło do konkursu, potem zwycięzcy szkolnych etapów projektu popłynęli na dwudniowe rejsy po Bałtyku. Rejs na „Oceannie” jest nagrodą dla finalistów kolejnego etapu.

– Jestem mile zaskoczony poziomem wiedzy, jaki wykazali ci młodzi ludzie – deklaruje kpt. Cezary Bartosiewicz, grotmaszt Bractwa Kaphornowców. – Cieszę się też, że tak wielu uczniów przystąpiło do konkursu. Nikogo nie namawialiśmy, wszystko było dobrowolne i okazało się, że udało się nam zachęcić tych młodych ludzi do pracy i nauki.

Uczestnicy konkursu musieli wykazać się wiedzą o historii żeglarstwa, Polski morskiej, a znajomością swojego regionu. Wszyscy mieli równe szanse, bez względu na to, czy wcześniej zetknęli się z żeglarstwem, czy nie.

– Finał konkursu nastąpi w 2018 roku, a przed nami spotkania w kolejnych województwach – mówi kpt. Bartosiewicz. – Jako że zwycięzca, który popłynie z nami w rejs wokół Hornu musi być pełnoletni, będziemy teraz organizować spotkania i szkolne etapy konkursu w szkołach średnich, aby ten warunek został spełniony.

Co myślisz o tym artykule?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ