< Powrót
14
czerwca 2016
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Przecięcie wstęgi, od lewej: Karsten Klepsvik, ambasador Norwegii, Mirosław Pobłocki, prezydent Tczewa, Karolina Tylus-Sowa, przedstawicielka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Aleksandra Wojtczak-Duch, kierownik zespołu architektów, Jerzy Litwin, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego i Szymon Kulas, wicedyrektor NMM i kierownik projektu budowy CKWS.

Nowy oddział Narodowego Muzeum Morskiego uroczyście otwarty

W poniedziałek 13 czerwca działalność zainaugurowało Centrum Konserwacji Wraków Statków z Magazynem Studyjnym w Tczewie.

W wydarzeniu wzięło udział przeszło 100 osób – przedstawicielka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Karolina Tylus-Sowa, ambasador Norwegii Karsten Klepsvik, samorządowcy, pracownicy Narodowego Muzeum Morskiego, na czele z dyrektorem Jerzym Litwinem, przedstawiciele innych ośrodków kultury i dziennikarze. Na otwarciu pojawili się również pracownicy z Norweskiego Muzeum Morskiego w Oslo oraz Muzeum Historii Kultury – Uniwersytet w Oslo, którzy współpracowali z NMM przy tworzeniu placówki.

– To fantastyczne połączenie otwartej ekspozycji do zwiedzania z działalnością konserwatorską – mówi Espen Waehle, konserwator i były dyrektor Norweskiego Muzeum Morskiego. – W Norwegii przywracanie wraków do życia cieszy się naprawdę dużym zainteresowaniem, bo związane jest z ważną częścią naszej historii. Sami jednak nie mamy takiego obiektu, ale będziemy się starali, żeby w Oslo też powstało muzeum, w którym konserwacja wraków będzie częścią wystawy.

Uroczystość była zwieńczeniem 2,5-letniej, kosztującej 22 miliony złotych, budowy. Potrzebne fundusze w 85 proc. pochodziły z Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a w 15 proc. z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

 – Centrum odchodzi od „gablotowego”, statycznego muzealnictwa, które stwarza dystans między eksponatem a zwiedzającym – opowiada prof. Mieczysław Nurek, przewodniczący Rady Muzeum. – Wyposażenie statków, kajaki, jachty, wraki są tu na wyciągnięcie ręki, nic ich nie przesłania. To tendencja dominująca na całym świecie i muzeum z tą myślą zostało przygotowane. Równie ważny jest fakt, że będzie tu można na żywo zobaczyć nie tylko proces konserwacji, ale przede wszystkim to, jak żyje i funkcjonuje muzeum.

Nowa placówka oferuje świetne warunki zarówno dla konserwatorów, jak i zwiedzających. Ci pierwsi będą mieli do dyspozycji nowoczesne pracownie, wyposażone m.in. w aparat rentgenowski i dźwigi do przenoszenia ciężkich ładunków. Goście z kolei mogą m.in. posterować robotami wykorzystywanymi w archeologii podwodnej, podejrzeć poszczególne etapy konserwacji, a w zwiedzaniu pomoże im aplikacja na komórki. Co najważniejsze, ekspozycja w Magazynie Studyjnym będzie się często zmieniać, dzięki czemu odwiedzający będą mogli trafić na nowe eksponaty.

– Wystawa w magazynie w Tczewie będzie stale uzupełniana – mówi Jerzy Litwin, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego. – Przygotowaliśmy tu pierwszy zestaw rozmaitych konstrukcji – mamy na przykład dłubankę z Senegalu, pozostałości znalezionego w Zatoce Gdańskiej „Miedziowca”, czy stare polskie kajaki. Warto podkreślić, że Magazyn Studyjny ma również na celu pokazanie innym muzeom, co posiadamy – czasami potrzebują one eksponatu do wystawy, a my możemy im pomóc.

Na ekspozycji znalazły się także trzy zabytkowe jachty, które przez lata przechowywane były w magazynach Narodowego Muzeum Morskiego – „Opty”, na którym Leonid Teliga jako pierwszy Polak okrążył ziemię, „Dal”, który pod dowództwem Andrzeja Bohmolca w latach 1933-1934 wykonał pionierski rejs przez Atlantyk oraz „Kumka IV” o wyjątkowej, spawanej konstrukcji.

– Jacht „Dal” poddany został największym zabiegom konserwatorskim – opowiada Radosław Paternoga z Działu Historii Wychowania Morskiego NMM. – Trudność polegała na tym, że w Stanach Zjednoczonych został on zalaminowany. W efekcie oryginalnej substancji na zewnątrz pozostało niewiele. Musieliśmy ściągnąć laminat, przywrócić oryginalne malowanie i obić podwodną część blachą miedzianą. Przy „Kumka IV” i „Opty” nie trzeba było przeprowadzać dużych prac. Sprawdziliśmy stan poszycia, uzupełniliśmy brakujące elementy, zakonserwowaliśmy je i pomalowaliśmy.

Centrum Konserwacji Wraków Statków i Magazyn Studyjny pierwszych zwiedzających przyjmie w sobotę 2 lipca.