< Powrót
23
lipca 2024
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Sailing Energy / iQfoil Class
igrzyskami igrzyska
Paweł Tarnowski podczas lutowych mistrzostw świata w klasie iQFOiL w Lanzarote.

Olimpijska gra o złoto

Najważniejsza międzynarodowa sportowa impreza, życiowy cel dla wielu zawodników oraz źródło wielkich pieniędzy dla całej dyscypliny. Igrzyska olimpijskie nie bez powodu już od 128 lat koncentrują na sobie uwagę świata.

W piątek 26 lipca w Paryżu rozpoczną się Igrzyska XXXIII Olimpiady. Ponad 10 000 sportowców rozpocznie zmagania w 32 dyscyplinach podzielonych na 329 konkurencji. W 10 konkurencjach rywalizować będzie 330 żeglarzy na olimpijskim akwenie w Marsylii.

Igrzyska to jednak znacznie więcej niż prestiżowe zawody – dla uczestników to nierzadko życiowy cel i spełnienie marzeń, dla widzów okazja do przeżycia dużych emocji, a dla związków sportowych możliwość zdobycia funduszy, które służą rozwojowi nie tylko kadry seniorów, ale i całej dyscypliny.

Od Paryża do Paryża

Pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie odbyły się w Atenach w 1896 roku. Już wówczas w programie planowano przeprowadzenie zmagań żeglarskich, ale ostatecznie udało się je przeprowadzić dopiero cztery lata później w Paryżu. Odtąd – z wyjątkiem igrzysk w 1908 roku – żeglarze rywalizują w każdej edycji.

W 1920 roku z powodu trwającej wojny polsko-bolszewickiej nie udało się nam wystawić reprezentacji. Do olimpijskich zmagań Polska przystąpiła dopiero w 1924 roku w Paryżu, a w żeglarstwie – w jednoosobowym monotypie – naszym reprezentantem był Edward Bryzemejster z Wojskowego Klubu Wioślarskiego w Warszawie. Żeby jednak mógł wystartować, w Polsce musiano założyć żeglarską federację. Dlatego 11 maja 1924 roku w Tczewie delegaci powołali do życia Polski Związek Żeglarski. W tym olimpijskim roku obchodzimy więc podwójną rocznicę – stulecie udziału w pierwszych igrzyskach i założenia PZŻ.

Mimo długiej tradycji żeglarskich startów olimpijskich, wszystkie polskie medale olimpijskie stanowią dorobek ostatnich 28 lat. W 1996 roku złoto w klasie Finn zdobył Mateusz Kusznierewicz, a w 2004 roku brąz w tej samej klasie. W 2012 roku brązowe medale w RS:X wywalczyli Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński, a w 2021 roku srebro w klasie 470 Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar.

Daje to pięć medali na 298 zdobytych łącznie przez polskich olimpijczyków na letnich igrzyskach, a żeglarstwo stawia na trzynastym miejscu w klasyfikacji dyscyplin.

Szczyt piramidy

Igrzyska olimpijskie są nie tylko imprezą, o której marzą młodsi i starsi sportowcy. Wokół niej bowiem skoncentrowany jest system szkolenia oraz cykle treningowe. W Strategii Rozwoju Żeglarstwa PZŻ pierwszym celem jest „uzyskiwanie minimum 1 medalu w każdych kolejnych igrzyskach olimpijskich oraz regularne szkolenie bezpośredniego zaplecza kadry narodowej pod kątem kolejnych cykli”. Z tego wynika też podział na dyscypliny olimpijskie i nieolimpijskie – do tych drugich zalicza się m.in. klasy WingFoil Open, Europa i ILCA 6 mężczyzn.

Takie ustawienie priorytetów przez PZŻ nie może dziwić, bo polityka Ministerstwa Sportu i Turystyki ukierunkowana jest na wspieranie związków, które zdobywają medale na igrzyskach olimpijskich oraz na mistrzostwach Europy i świata w konkurencjach olimpijskich. Odpowiada za to specjalny algorytm.

– Elementami o najwyższym znaczeniu są medale i punkty zdobywane w ostatnich i przedostatnich igrzyskach oraz konkurencjach olimpijskich na mistrzostwach świata i Europy seniorów w ostatnich pięciu latach – tłumaczyła dwa lata temu na łamach „Przeglądu Sportowego” dyrektor Departamentu Sportu Wyczynowego w Ministerstwie Sportu i Turystyki Angelika Głowienka.

Dzięki temu po Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, na których srebrny medal Skrzypulec i Ogar był jednym z czternastu zdobytych przez nasz kraj w zaledwie pięciu dyscyplinach, dofinansowanie dla PZŻ wyniosło 13,4 mln zł i było aż o blisko 2 mln wyższe niż rok wcześniej. A trzeba pamiętać, że 5,6 mln z tej kwoty przeznaczone było nie dla kadry seniorów, ale na wspieranie szkolenia sportowego i współzawodnictwa młodzieży. W 2023 roku łączne dofinansowanie z ministerstwa wzrosło do 17,1 mln zł.

Koło zamachowe żeglarstwa

Jeżeli ministerialny algorytm się nie zmieni, sukces naszych reprezentantów na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu może znacząco wpłynąć na kształt polskiego żeglarstwa.

– Spora część naszych zawodników ma realne szanse na przywiezienie medalu – mówił nam w czerwcu Dominik Życki, dyrektor sportowy PZŻ. – Wiemy, że w ostatnich regatach mistrzowskich tego nie potwierdzali, może poza dwoma konkurencjami, ale byli blisko. Na pewno bardzo konkretnie możemy rozmawiać o 1-2 medalach.

Gdyby optymistyczny scenariusz się ziścił, a Polacy przywieźli dwa lub więcej medali, do Polskiego Związku Żeglarskiego mogłoby trafić jeszcze więcej środków. Byłoby to prawdziwe koło zamachowe dla polskiego żeglarstwa, a dzięki wysiłkowi i sukcesowi np. Pawła Tarnowskiego, Agaty Barwińskiej lub Maksa Żakowskiego przez najbliższe kilka lat lepsze warunki treningowe będą mieli młodzi zawodnicy. I o to też toczy się gra na igrzyskach olimpijskich.

O olimpijskie medale w Marsylii, od 28 lipca do 8 sierpnia, walczyć będą: Agata Barwińska (klasa ILCA 6), Maja Dziarnowska (iQFoil), Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (49erFX), Julia Damasiewicz (Formula Kite), Maksymilian Żakowski (Formula Kite), Paweł Tarnowski (iQFoil), Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki (49er) oraz Michał Krasodomski (ILCA 7).

Zespół wsparcia stanowią: Dominik Życki (team leader), Paweł Kowalski (trener główny i trener Formula Kite Kobiet), Paweł Kacprowski (trener 49er), Zdzisław Staniul (trener 49erFX), Przemysław Miarczyński (trener iQFoil mężczyzn), Cezariusz Piórczyk (trener iQFoil kobiet i ILCA 7), Jared West (trener ILCA 6), Michał Przybytek (trener Formula Kite mężczyzn), Witold Dudziński (lekarz), Mateusz Potoczny i Kacper Abramowski (fizjoterapeuci), Mariusz Goliński (trener ds. analiz, meteo i przygotowania motorycznego), Zofia Truchanowicz (trener ds. przepisów regatowych), Paweł Kołodziński (trener ILCA 7 i wsparcie dla 49er i 49erFX), Jan Marciniak (trener techniczny ds Kite’a) i Piotr Myszka (trener wspomagający ILCA 6, Kite, IQFoil).