< Powrót
3
lipca 2018
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
Bartosz Modelski
Pantaenius Nord Cup Gdańsk

Pierwsze zwycięstwa Pantaenius Nord Cup Gdańsk 2018

Trwają Regaty Pantaenius Nord Cup Gdańsk. Drugi raz z rzędu wyłoniły mistrzów Polski w klasach Hobbie Cat 14 i 16. Tytuły zdobyli: Paweł Kacprzak oraz Jakub Wyroba i Jakub Kwiatkowski. Zmagania zakończyły także klasy Finn, Delphia 24 OD, O’pen Bic i Europa.

Regaty Pantaenius Nord Cup Gdańsk upodobały sobie katamarany Hobie Cat 14 i 16. Organizatorzy żeglarskiej imprezy, czyli AZS Centralny Ośrodek Sportu Akademickiego w Gdańsku oraz Yacht Club Gdańsk po raz drugi z rzędu otrzymali zawody rangi mistrzostw Polski. Nim jednak rozpoczęła się walka o medale, trzeba było uzbroić się w cierpliwość. Po pierwszym dniu oczekiwania na poprawę warunków atmosferycznych na brzegu, drugiego dnia na wodę wyruszyli „zwiadowcy”, ale szybko orzekli, że i tym razem nie da się żeglować.

– Fala przy brzegu była jeszcze gorsza niż w dalszej części akwenu – ocenia Michał Korneszczuk z biura organizacyjnego Pantaenius Nord Cup Gdańsk 2018. – Dlatego wyzwaniem było już samo wyjście z portu.

Dopiero trzeciego i zarazem ostatniego dnia przeznaczonego na mistrzostwa Tomasz Sawukinas, sędzia główny regat, dał sygnał do startu. Umiejętnie ustawione trasy pozwoliły na rozegranie trzech wyścigów. Na podstawie ich wyników wyłoniona została klasyfikacja końcowa.

– Warunki były nieco spokojniejsze i stanowiły miłą odmianę po poprzednich dniach – mówi Paweł Kacprzak, nowy mistrz Polski Hobbie Cat 14. – Wyścigi były krótkie, ale wiatr dopisał i żeglowało się bardzo przyjemnie.

Medale odebrali ci sami zawodnicy co rok wcześniej, ale Paweł Kacprzak i Piotr Lisiecki zyskali o jedną pozycję w stosunku do poprzednich regat, a Bartosz Sajdak najwyższy stopień podium zamienił na najniższy.

Natomiast w Hobbie Cat 16 medalowego osiągnięcia nie powtórzył nikt z 2017 roku. Nowymi championami zostali Jakub Wyroba i Jakub Kwiatkowski.

– Szkoda, że nie udało się wyjść głębiej w morze, ale najważniejsze, że w ogóle wyszliśmy z portu – podsumowuje Wyroba. – Warunki nadal były bardzo wymagające i trzeba było popisać się świetną koordynacją ruchową.

Żadnej taryfy ulgowej nie było dla uczestników wyścigu B8, który otworzył Pantaenius Nord Cup Gdańsk. Z trasą ok. 120 mil morskich, która prowadziła z Górek Zachodnich do platformy Lotos Petrobaltic i z powrotem poradzili sobie tylko najdzielniejsi z dzielnych. Ba – samo wypłynięcie do tej rywalizacji wymagała nie lada odwagi. Z 16 zgłoszonych jachtów, ruszyło 11, a na mecie zameldowały się zaledwie trzy!

– Wiatr dochodził w szkwałach nawet do 40 węzłów, a fale osiągały wysokość pięciu metrów – przyznaje sędzia Sawukinas.

– Warunki bywały czasami ekstremalne – dodaje Michał Korneszczuk. – Tym większy szacunek dla załogi Kuczyńskiego, która płynęła na najmniejszej, niewiele ponad 6-metrowej jednostce. Ale i żegluga innych robiła wrażenie. Zwycięska Delphia 24 żeglowała spokojnie, bez emocji, mimo że jak była na dole fali to nie było widać, co jest za nią. Także u Piotra Kuli było widać duże wytrenowanie i praktykę, choć i jemu zdarzały się niekiedy błędy, a nawet wywrotki.

We wspomnianej klasie Delphia 24 triumfowała ekipa Piotra Kowalewskiego z Poznania.

– To były warunki „dla profesorów” – tłumaczy sternik zwycięskiego jachtu. – Trzeba było myśleć rozsądnie i dokonywać kompromisowych wyborów: prędkość czy bezpieczeństwo? To nie jest łatwe, szczególnie kiedy dochodzi zmęczenie. Na wodzie nie ma miejsca na złe decyzje. Nawet jak jest silna pokusa, by popłynąć szybko, nie zawsze to dobry pomysł. Zwłaszcza przy wysokiej fali, gdy łódkę trudno utrzymać w kursie.

W takich warunkach nawet najlepsi mają się na baczności. Piotr Kula to wielokrotny mistrz Polski w klasie Finn, olimpijczyk z Londynu (2012) i siódmy zawodnik ubiegłorocznych mistrzostw świata.

– Gdy warunki są sztormowe, trzeba mieć respekt przed naturą nich – mówi Kula, na co dzień zawodnik GKŻ Gdańsk. – Jednak nawet wtedy wychodzę na wodę, by potrenować różne elementy, a nie tylko walczyć o przeżycie. Oczywiście są wywrotki. Miałem ich trzy, a raz była taka „petarda”, że rozharatałem sobie nogę na piszczelu. Ale to nic poważnego. Te regaty potraktowałem jako kolejny etap przygotowań do mistrzostw świata w Aarhus. Odbędą się one za miesiąc i można zdobyć tam już kwalifikację do igrzysk 2020 roku. Będzie ona dla reprezentantów ośmiu najlepszych państw. Moim celem jest zdobycie jednej z nich.

Wielkie uznanie zyskała także najmłodsza jak na razie triumfatorka Pantaenius Nord Cup Gdańsk 2018. Klasę O’pen Bic wygrała 12-letnia Janka Dmochowska.

– Musiałam mocno walczyć, żeby utrzymać łódkę – zapewnia żeglarka MKŻ Arka Gdynia. – Bywało trudno, ale podoba mi się, gdy silnie wieje. To znakomite warunki do pływania. A siły nie zabrakło, bo trenuję co najmniej trzy razy w tygodniu i jestem przygotowana do takiego wysiłku. Była super zabawa.

Warto zapamiętać to nazwisko i za kilka lat szukać go w czołówce najważniejszych regat na świecie. Tak przynajmniej uważa długoletni komandor gdyńskiego klubu.

– Janka trenuje dopiero drugi rok – ocenia Andrzej Lutomski. – Bywa jeszcze także na Optymiście. To wielki talent, który trzeba chronić i pielęgnować. Jest bardzo ambitna i już dużo potrafi. Za tydzień wystartuje w mistrzostwach Polski, a pod koniec lipca w mistrzostwach świata w Barcelonie.

W ciągu trzech najbliższych dni w Marinie AZS Galion przy ul. Stogi 20 w gdańskich Górkach Zachodnich zaprezentuje się znacznie więcej młodych żeglarzy, którzy w przyszłości liczą na medale i sławę. Na wstępnej liście zgłoszeń Vector Sails Optimis Cup było 150 uczestników do lat 15, a ochotę na start w klasach laserowych miało kolejnych 100 startujących. Ich rywalizację będzie można oglądać głównie z plaż w Górkach Zachodnich, Sobieszewa i Stogów, jak również odwiedzić ich w gdańskiej marinie.

Warto też wybrać się do hali w Górkach Zachodnich. Dla kibiców przygotowano gry i zabawy. Znajdą tam też wiele atrakcji młodzi żeglarze, gdy warunki nie będą dogodne do rywalizacji na wodzie.

– Zapraszamy wszystkich do Hotelu Galion – informuje Jakub Łapiński, dyrektor Pantaenius Nord Cup Gdańsk. – Stale się rozwijamy, wzbogacamy bazę o nowoczesne obiekty. Poza bezpieczną i rozległą mariną, od roku dysponujemy również całoroczną, wielofunkcyjną halą sportową. To w niej mieści się biuro regat oraz czeka strefa aktywnego wypoczynku tak dla zawodników, jak również ich trenerów, rodziców, czy kibiców.

Strona regat

Najlepsi w Pantaenius Nord Cup Gdańsk 2018:

Mistrzostwa Polski Hobbie Cat 14
1. Paweł Kacprzak (PHCA)
2. Piotr Lisiecki (ŻMKS Orle Szczecinek)
3. Bartosz Sajdak (ŻMKS Orle Szczecinek)

Mistrzostwa Polski Hobbie Cat 16
1. Jakub Wyroba, Jakub Kwiatkowski (PHCA)
2. Tomasz Morawski, Eugeniusz Chyłek (PHCA)
3. Aleksandra Sroczyńska, Lili Biro (AZS UW Warszawa)

Wyścig B8
1. Dancing Queen, Jerzy Matuszak, Piotr Chylarecki
2. Oceanna, kpt. Zenon Jankowski
3. Atlantic Puffin, kpt. Szymon Kuczyński

Finn
1. Piotr Kula (GKŻ Gdańsk)
2. Łukasz Lesiński (Yacht Klub Stal Gdynia)
3. Krzysztof Stromski (Yacht Club Rewa)

Delphia 24 OD
1. Piotr Kowalewski, Dominik Rosiński, Rafał Trzciński, Maciej Bilski (Jacht Klub Wielkopolski Poznań)
2. Marcin Pietrzak, Michał Buszmicz, Paweł Tokarczyk, Maciej Wilanowski
3. Mariusz Trzciński, Paweł Kurzawa, Damian Dębicki, Roman Knasiecki, Błażej Łukomski (Jacht Klub Wielkopolski Poznań)

O’pen Bic
1. Janka Dmochowska (MKŻ Arka Gdynia)
2. Zuzanna Reszka (MKŻ Arka Gdynia)
3. Zuzanna Rodzeń (MKŻ Arka Gdynia)

Europa
1. Damian Sieczkowski (ŻLKS Poznań)
2. Marcin Kozieł (Jacht Klub Koszalin)
3. Borys Boratyński (Jacht Klub Koszalin)

Program Pantaenius Nord Cup Gdańsk 2018
3 – 5 lipca: klasa Optimist grupa A i grupa B oraz Laser 4.7, Laser Radial, Laser Standard
6 – 7 lipca: Nord CUP Classic, czyli jachty morskie ORC Club, KWR oraz OPEN oraz klasy Korsarz i Sigma Active
7 lipca: w samo południe wystartuje Wyścig o Bursztynowy Puchar Neptuna
6 – 8 lipca: Mistrzostwa Polski klasy Nautica 450 oraz starty klas Flying Dutchman, OK Dinghy, Micro

PODZIEL SIĘ OPINIĄ