< Powrót
15
czerwca 2016
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
2016hanzaworlds
Piotr Cichocki i Monika Gibes (z prawej) na podium w Medemblik.

Polacy dominują w Skudach!

Monika Gibes i Piotr Cichocki, nasi paraolimpijscy reprezentanci w klasie Skud18, kilka dni temu wrócili z Medemblik z drugim zdobytym w tym roku złotym medalem. Teraz cieszą się krótkim odpoczynkiem od intensywnych treningów, ale już 20 czerwca rozpoczynają zgrupowanie w Narodowym Centrum Żeglarstwa. 1 lipca wyruszą do Rio de Janeiro, gdzie będą przygotowywać się do igrzysk.

Para pływająca na co dzień w barwach AKS OSW Olsztyn wywalczyła złoto w Mistrzostwach Świata Hanza Class, które rozgrywane były od 3 do 9 czerwca w holenderskim Medemblik. Pierwsze złoto w tym roku Polacy zdobyli pod koniec maja, podczas Mistrzostw Europy i Świata klas olimpijskich, również odbywających się w Medemblik.

– Tym razem jednak były to mistrzostwa organizowane przez federację Hanza Class – wyjaśnia Piotr Cichocki. – To organizacja promująca tę klasę, ale reprezentują ją ludzie, którzy między innymi zaprojektowali naszego Skuda18. Klasa Hanza 303 jest przeznaczona dla osób niepełnosprawnych, fizycznie, jak i intelektualnie. Moim zdaniem to jednostki dobre dla wszystkich niepełnosprawnych rozpoczynających przygodę z żeglarstwem.

Hanza 303 umożliwia żeglowanie w pojedynkę i w duetach, przepisy klasowe pozwalają na instalacje siłowników, którymi osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności mogą bez przeszkód sterować łodzią.

– W ubiegłym roku podczas tych mistrzostw startował żeglarz niemal całkowicie sparaliżowany – wyjaśnia nasz reprezentant. – Miał sprawny jedynie język. I jego wózek był tak przystosowany, że mógł tym językiem prowadzić łódkę. Muszę przyznać, że ludzie pływający na Hanzach są totalnie zakręceni na punkcie żeglarstwa i bardzo emocjonują się swoimi regatami, tak jak wszyscy żeglarze sportowi.

Polacy ścigali się w klasie Skud i, jak deklarują, potraktowali ten start jak przedolimpijski trening.

– Tym razem mieliśmy warunki bardzo nietypowe jak na Medemblik – mówi Piotr Cichocki. – Było ciepło, wiał wiatr o sile od dwunastu do piętnastu węzłów. A na wodzie było dość nieprzyjemnie – krótka, cięta fala. Mimo to pływaliśmy dość szybko. Okazało się, że warunki są podobne do tych w Rio, co z pewnością przyda się nam w przygotowaniach przez startem na paraolimpiadzie.