< Powrót
13
września 2016
Tekst:
dol
Zdjęcie:
Grzegorz Prokopowicz

Polacy oczko wyżej po trzecim wyścigu

To był naprawdę bardzo dobry dzień dla polskiej załogi w klasie SKUD18 na igrzyskach paraolimpijskich w Rio de Janeiro. Szkoda tylko, że we wtorek Monika i Piotr, podobnie jak cała stawka żeglarzy, musieli czekać prawie trzy godziny na wiatr i udało się rozegrać tylko jeden wyścig.

Najpierw nie wiało wcale. Wyścig zaplanowany na 18.05 polskiego czasu przekładano wielokrotnie, aż w końcu udało się złapać minimalny podmuch wiatru o sile 1,7 węzła i załogi ruszyły do boju. Monika i Piotr od początku spisywali się świetnie, ustępując jedynie załodze australijskiej. Przez niemal cały wyścig za Polakami płynęli Brytyjczycy, mieli jednak pecha i na finiszu dali się wyprzedzić załodze kanadyjskiej. Zatem Brytyjczycy ostatecznie zakończyli wyścig numer 3 na czwartej pozycji, a za nimi byli reprezentanci Singapuru.

Trzeba dodać, że przewaga Polaków nad Kanadyjczykami wyniosła na mecie 360 metrów i ponad trzy minuty. Niestety, dobra dzisiejsza passa Polaków nie została w pełni spożytkowana przez naszą załogę, bo czwartego wyścigu nie zdołano już rozegrać. Było zbyt późno i zbyt słabo wiało.

Dobry wyścig dał Monice i Piotrowi awans o jedno oczko w klasyfikacji generalnej. Polacy zajmują po trzech rozgrywkach piąte miejsce.

Pełna klasyfikacja generalna klasy SKUD18