Pucki Puchar klasy 505
Puchar zdobyli Karol i Bartek Milewscy na POL 9170. W trzeciej tegorocznej edycji regat, w ramach Pucharu Polski klasy 505, na wodach Zatoki Puckiej wystartowało szesnaście załóg. Zawody na wodach Zatoki Puckiej odbyły się w ramach cyklu imprez Pucharu Polski klasy 505.
Regaty klasy 505 w Pucku pewnie wygrała załoga YK Stal Gdynia, Bartosz i Karol Milewscy na POL 9170. Organizatorzy podczas dwóch dni zrealizowali, zgodnie z planem, łącznie siedem wyścigów.
Klasyfikacja końcowa:
1. POL 9170 Karol Milewski, Bartosz Milewski – YK Stal Gdynia
2. POL 9152 Przemek Zagórski, Michał Olko – YK Stal Gdynia
3. POL 9119 Mateusz Jura, Bartosz Chroł – AZS SGH Warszawa
Zatoka Pucka zafundowała wszystkim zawodnikom niezłą huśtawkę. Nie chodzi o fale, a o zmienne warunki wiatrowe. W pierwszym dniu nie dość, że wiatr z każdym wyścigiem wzmagał się od 3 do 6 m/s, to jeszcze następowały znaczne zmiany kierunku. Żeglarze chcąc sprawnie pływać musieli zmieniać ustawienia takielunku odpowiednio do siły wiatru. Niejednokrotnie trymowanie odbywało się podczas halsówek i kursów pełnych. Komisja regatowa także kilkukrotnie musiała przestawiać trasę regat. W połączeniu z dwoma falstartami generalnymi, ten dzień był dla wszystkich bardzo długi. Na akwenie regatowym wszyscy spędzili prawie siedem godzin.
Po pierwszym dniu klasyfikacja wśród sterników była bardzo wyrównana. Liderem został Karol Milewski, a tuż za nim z jednopunktową stratą był Przemek Zagórski. Na trzecim miejscu zameldował się bardzo dobrze pływający w swoim drugim sezonie w klasie 505, Janek Domański (KPMG Sailing Team). Tuż za nimi na czwartym miejscu zameldował się Jakub Kręciwilk (niezrzeszony). Kuba od dłuższego czasu pauzował na regatowych trasach klasy 505. Jego występ nie powinien być zaskoczeniem, bo to wyśmienity żeglarz, zwłaszcza w słabo wiatrowych warunkach.
Drugiego dnia podczas trzech wyścigów wiatr wiał z prędkością od 2 do 4 m/s. Zawodnicy musieli koncentrować się na perfekcyjnym prowadzeniu łódki, taktyce i przewidywaniu zmian wiatru. Tego dnia bracia Milewscy umocnili się na prowadzeniu. Doszło jednak do poważnego przetasowania na trzeciej pozycji. Mateusz Jura na POL 9119 zapomniał o słabszych sobotnich wyścigach. Wygrał jeden z biegów, a dwa pozostałe ukończył w czołówce. To ostatecznie dało mu trzeci stopień podium, z którego wypchnął na piątą pozycję Janka Domańskiego.
Regaty w Pucku były bardzo udane. Zmienne warunki dały w kość wszystkim startującym. Pokazały jednak dyspozycję poszczególnych ekip przed zbliżającymi się regatami klasy 505 w Kamieniu Pomorskim.
Tak o swoim pływaniu mówiła Ania Kozińska, sterniczka POL 8770 (YK Stal Gdynia) – przedostatnia pozycja w stawce:
– Regaty w Pucku były dla POL 8770 potrójnym debiutem: dla mnie było to pierwszy start w roli sternika w klasie 505, dla Kuby – pierwszy występ w jakichkolwiek regatach w życiu, dla łódki – również pierwszy regatowy chrzest bojowy. Potrzebny był więc czas, żeby się dotrzeć i zgrać.
Regaty potraktowaliśmy jako przetarcie szlaku. Choć wynik tego nie odzwierciedla – jesteśmy zadowoleni. Były momenty kiedy widziałam, że jesteśmy w stanie żeglować szybko i bez problemu utrzymywać się w stawce. Na pewno dużo pracy wymagają wszelkie manewry – zwroty, szczególnie spinakerem. Bez zgrania i doświadczenia załogi, ciężko było ustrzec się błędów, które czasami powodowały ogromne starty względem reszty floty.
Łódka jest rzeczywiście bardzo szybka i zapewnia niesamowite emocje. Jest wymagająca technicznie, a jej trymowanie to dla mnie na teraz osobna konkurencja
Flotę „piątek” obserwuję od kilku sezonów, więc bardzo się cieszę, że udało mi się – póki co gościnnie – do nich dołączyć. Jest tu zarówno świetny poziom sportowy, jak i rewelacyjna ekipa piątkarzy zapewniających super atmosferę na lądzie. Mam więc nadzieję, że będzie w najbliższy czasie okazja, żeby trochę potrenować i być może wystartować również w kolejnych regatach w Kamieniu Pomorski.


