Portugalczycy najlepsi w klasie Dragon, a na kotwicy 220 metrów żaglowca. Czwarty dzień Régates Royales w Cannes
Czwarty dzień 48. Régates Royales w Cannes przyniósł rozstrzygnięcie w klasie Dragon: dziesiąty i ostatni wyścig serii wygrała portugalska załoga Michaela Zanikela. Starty przesunięto o godzinę ze względu na 25 węzłów wiatru ze wschodu, a w zachodnim porcie stanął na kotwicy 220 metrowy Orient Express Corinthian.
48th Régates Royales Day 4 · fot. Didier Ravon / YCC
48th Régates Royales Day 4 · fot. Didier Ravon / YCC
48th Régates Royales Day 4 · fot. Didier Ravon / YCC
48th Régates Royales Day 4 · fot. Didier Ravon / YCCCzwarty dzień 48. Régates Royales w Cannes, jednej z najbardziej rozpoznawalnych imprez dla jachtów klasycznych, zaczął się od decyzji, która nie miała nic wspólnego z pogodą. Sędzia główny Jérôme Nutte przesunął odprawę sterników o piętnaście minut, bo o godzinie 10:00 we wszystkich kościołach we Francji zabrzmiały dzwony z okazji wyboru papieża Leona XIV. Nie inaczej było w kościele Notre Dame d'Espérance w dzielnicy Suquet, górującym nad starym portem w Cannes.

Godzina zwłoki, która się opłaciła
Nad akwenem wiał wschodni wiatr dochodzący do 25 węzłów, ale prognoza mówiła o słabnięciu po południu. Komisje regatowe przesunęły więc starty o godzinę i ta decyzja okazała się trafiona: porywy zrobiły się mniej agresywne, a morze było niemal płaskie. Kolejne starty szły jeden po drugim, z dokładnością szwajcarskiego zegarka, w warunkach, które organizatorzy ocenili najwyższą możliwą notą.
W klasie jachtów gaflowych, oznaczonej jako EA, pierwszy hals pod wiatr przebiegał w odległości około 300 metrów, a przecinanie się kursów przy oscylującym wietrze przypominało raczej wyścig olimpijskich łódek niż ściganie stuletnich jednostek.

Największy żaglowiec pasażerski świata na środku portu
Dodatkową przeszkodą, którą załogi musiały brać pod uwagę, był Orient Express Corinthian, największy żaglowiec pasażerski świata. Jednostka o długości 220 metrów, z trzema sztywnymi żaglami na omasztowaniu typu Balestron, przyszła do Cannes wczesnym rankiem i stanęła na kotwicy na środku zachodniej części portu. Dla jachtów klasycznych, które nie mają ani zwrotności, ani rezerwy mocy współczesnych jednostek regatowych, taka przeszkoda w środku akwenu jest realnym problemem taktycznym.

Dragony zamknęły serię, wygrali Portugalczycy
W części wschodniej portu klasa Dragon rozegrała dziesiąty i ostatni wyścig serii. Zwycięzcami zostali Portugalczycy: Michael Zanikel, Diego Pereira i Joao Matos Rosa. Dekoracja odbyła się na tarasie Yacht Club de Cannes o zachodzie słońca i podsumowała tydzień, w którym organizatorom niczego nie można było zarzucić.
Klasa | Rozstrzygnięcie czwartego dnia | Zwycięzcy |
|---|---|---|
Dragon | dziesiąty, ostatni wyścig serii | Michael Zanikel, Diego Pereira, Joao Matos Rosa (Portugalia) |
Tradycyjnie właśnie Dragony otwierają Régates Royales w Cannes, a po regatach część floty, w większości skandynawskiej, zostaje w klubie na cykl zimowy. Relację z czwartego dnia opublikowało biuro prasowe imprezy.
Co zostało do rozegrania
Regaty kończą się w sobotę 26 września 2026 roku, a w programie ostatniego dnia ma być słaby wiatr z południowego wschodu. To jest zamknięcie 48. edycji imprezy organizowanej przez Yacht Club de Cannes od blisko stu lat i jednego z tych wydarzeń w kalendarzu, na które ściągają najpiękniejsze jachty klasyczne świata.
Nowością tej edycji jest partnerstwo z marką obuwniczą TBS, założoną w 1978 roku i związaną z żeglarstwem od lat osiemdziesiątych, kiedy pod kierunkiem żeglarza Pierre'a Follenfanta wprowadziła na rynek but morski Globe. Follenfant startował w pierwszym Vendée Globe w sezonie 1989-1990 i zajął piąte miejsce mimo uszkodzonego steru. Firma przygotowała w Cannes ubrania dla etatowego zespołu i wolontariuszy klubu, a obecnie pracuje nad linią odzieży technicznej.
Więcej relacji z regat zbieramy w dziale sport, a materiały o żaglowcach i jachtach z historią w dziale historia.























