Regaty Gdynia Doublehanded Yachtrace wystartowały!
Pierwsza edycja regat na trasie z Gdyni do Ventspils (Windawy) i z powrotem ruszyła w sobotę 25 czerwca o godz. 19. Na starcie stawiło się siedemnaście dwuosobowych załóg, …
09 Gdynia Doublehanded Yachtrace 2016 06 25 LTF
01 Gdynia Doublehanded Yachtrace 2016 06 25 LTF 1388 150x150
02 Gdynia Doublehanded Yachtrace 2016 06 25 LTF 1388 150x150
03 Gdynia Doublehanded Yachtrace 2016 06 25 LTF 150x150+45Pierwsza edycja regat na trasie z Gdyni do Ventspils (Windawy) i z powrotem ruszyła w sobotę 25 czerwca o godz. 19. Na starcie stawiło się siedemnaście dwuosobowych załóg, które mają do pokonania 400 mil morskich. Planowane zakończenie wyścigu nastąpi 1 lipca na Skwerze Kościuszki w Gdyni.
Zanim jednak żeglarze rozpoczęli zmagania, odbyła się uroczystość otwarcia regat i odprawa załóg. Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele władz miasta, YKP Gdynia i Pomorskiego Związku Żeglarskiego.
– Wierzę, że rozpoczynająca się dziś impreza będzie rozwijać się w przyszłości – powiedziała do żeglarzy Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdynia. – Mam nadzieję, że poza ściganiem się, będzie to świetna impreza integracyjna i będziecie ze sobą współpracowali. Życzę wam pomyślnych wiatrów, a organizatorowi gratuluję pomysłu!
Wicekomandor YKP Gdynia, Jan Goździkowski, również życzył żeglarzom pomyślnych wiatrów i udanego powrotu do Gdyni. Ponadto zaprezentował historyczny Puchar Komandora YKP Gdynia z 1975 r., który będzie przechodnią nagrodą w tych regatach.
– Jestem pełen uznania dla Yacht Klubu Polski Gdynia i dla pomysłodawcy tych regat, Pawła Wilkowskiego – mówił podczas uroczystości prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego, Bogusław Witkowski. – Jesteście tymi, którzy tworzą historię, ale także kontynuatorami wspaniałej żeglarskiej tradycji Gdyni. Walczycie o historyczny puchar z 1975 r., ale warto pamiętać, że pierwsze polskie regaty morskie wystartowały właśnie z Gdyni w 1934 roku.
A sam Paweł Wilkowski nie krył zadowolenia. – Udało się nam doprowadzić to przedsięwzięcie do tego momentu i wierzę, że za kilka dni doprowadzimy je do szczęśliwego finału, a zwycięzca będzie cieszył się nagrodami. Oprócz Pucharu Komandora, do wygrania jest udział w regatach Copa Del Rey na Majorce.
Gdynia Doublehanded Yachtrace rozgrywane są w ramach Święta Morza. Wśród patronów imprezy jest Żeglarski.info. Pomorski Związek Żeglarski umożliwił śledzenie regat „na żywo” za pomocą trackingu.
Poprosiliśmy niektórych żeglarzy o krótkie wypowiedzi tuż przed startem. W kilku rozmowach padły deklaracje zwycięstwa. Oto, co od usłyszeliśmy od zawodników.
Szymon Kuczyński startujący z Jackiem Daszkiewiczem na „Atlantic Puffinie”:
– Przygotowywałem się na ostatnią chwilę, ale nie było innej możliwości. Jeszcze wczoraj zdejmowałem ostatnie rzeczy z łódki, na której mieszkałem dwa lata, więc to wszystko trochę na wariata, ale mówiąc żartobliwie, na pewno teraz jesteśmy przygotowani lepiej niż tydzień temu. Z perspektywy okołoziemskiego rejsu te regaty są dość krótkie, ale mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić. Kilka imprez regatowych na „Puffinie” zaliczyłem i znam ten rejon Bałtyku, wszystko będzie dobrze.
Honorata Wąsowicz startująca z Marią Kurant na „Vector Baltica I” (jedyna kobieca załoga regat):
– Nasz plan to dobrze się bawić, ale oczywiście chcemy też pościgać się z innymi łódkami. Naszym naturalnym konkurentem jest „Vector Baltica II”, bliźniacza jednostka, z którą chcemy się zmierzyć. Miałyśmy płynąć na „True Delphia”, jednak z przyczyn od nas niezależnych, nie udało się i startujemy na „Vectorze Baltica I”. Chcemy spisać się jak najlepiej.
Tomasz Kosobucki startujący z Michałem Krzyżańskim na „Anderson Vega”:
– Pływamy we dwóch na małych, pięciometrowych łódkach w klasie Korsarz, na śródlądziu. Postanowiliśmy wystartować tutaj, żeby sprawdzić dzielność naszej łódki typu Albin Vega, ale oczywiście, chcemy wygrać całe regaty!
Leopold Naskręt startujący z Dariuszem Dziecielskim na „Scorpio”:
– To będzie zarówno przygoda, jak i żeglarska rywalizacja. Oczywiście, chcielibyśmy wygrać. Najważniejsze jednak, żeby wiatr dopisał i żebyśmy się dobrze bawili.
Tomasz Ładyko startujący z Bartoszem Zdanowiczem na „Double Scotch”:
– Chcemy oczywiście wygrać, ale konkurencja jest bardzo mocna. Stawka jest silna, nasi koledzy są miejscowi, startują tu bardzo często, a my „z dojazdu”, kilka razy w roku. Mimo wszystko będziemy walczyć o zwycięstwo.
Wiesław Wołowski startujący z Mirosławem Bondarem na „Safi:
– Chcemy przeżyć przygodę i wygrać. Zdecydowaliśmy się na start, bo to pierwsza edycja tych regat i trzeba się w nich wypróbować.
Więcej informacji o regatach: http://www.doublehanded.gdynia.pl/.























