< Powrót
6
maja 2019
Tekst:
mat. prasowe
Zdjęcie:
Rafał Czepułkowski – FotoSurf
windsurfing
Puchar Polski w Pucku 2019 - zawody w klasie Raceboard.

Regaty Pamięci Michała Srzednickiego na początek PP w windsurfingu

Windsurfingowe regaty w klasach Formula Windsurfing, Open Foil Race, Raceboard oraz Slalom odbyły się w dniach 3-5 maja w Pucku. Rozgrywki zaliczane są do pucharu Polski.

Podczas ubiegłorocznych regat otwarcia sezonu 2018 w Pucku, w trakcie wyścigu zmarł przyjaciel wielu pasjonatów windsurfingu Michał Srzednicki, zawodnik klasy Raceboard. Odszedł w pełnym słońcu, z bomem w rękach na kursie z wiatrem. Regaty rozpoczynające sezon 2019 w naturalny sposób poświęcone zostały pamięci Michała.

Prognozy wiatrowe i temperaturowe nie były zbyt optymistyczne, ale jak to zwykle bywa w Pucku, zatoką rządzi mikrometeorologia, nie ma wiać, a wieje, ma padać deszcz, a świeci słońce…

W klasie Open Foil Racing działo się bardzo wiele. Choć na starcie zabrakło Przemka i Jarka Miarczyńskich, Pawła Dittricha i Siergieja Pavlenko, którzy startowali w Mistrzostwach Europy w Portimao, na trasie pojawiło się wielu uznanych polskich zawodników. Swoje wysokie umiejętności techniczne i taktyczne potwierdził Bartek Kwiek. Kibice wiedzieli już rok temu, że Bartek reprezentuje światowy poziom, czemu dał wyraz we wspaniałej walce w jednym z wyścigów z Maćkiem Rutkowskim, który mimo zapełnionego po brzegi kalendarza, znalazł czas na przyjazd do Pucka. Ścigający są na co dzień wśród zawodowców w PWA „Magol” dał popis swoich możliwości, wystartował tylko w czterech wyścigach i wszystkie wygrał. Ale w jednym o włos z Bartkiem, który tryumfował w  zawodach ze znakomitą przewagą.

W klasie RCB zwyciężył Artur Manelski, który pokonał Macieja Sinczaka i Ireneusza Kutyłę. Na trasie dzielnie walczyła z panami również Marlena Jopek, zajmując miejsce tuż za podium. Za tydzień w Czechach ruszają mistrzostwa Europy w klasie Raceboard, w których udział zapowiedzieli właśnie Artur i Maciek.

W Slalomie wygrał Maciek Kłopociński, przed Adamem Morawskim i Pawłem Prokopiakiem. Niestety z powodu zbyt kapryśnego wiatru, organizatorom – Polskiemu Stowarzyszenie Windsurfingu – udało się przeprowadzić tylko dwa wyścigi.