< Powrót
17
września 2025
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Gleason's Pictorial/Wikipedia
„Great_Republic”

Słynne statki: „Great Republic”

W historii żeglugi były budowane przeróżne żaglowce, które stały się sławne. Czteropokładowy „Great Republic” w czasie kiedy powstał był największym drewnianym żaglowcem na świecie. W pewnym okresie bywał też szybszy niż najszybsze parowce handlowe. Kilkunastoletnią służbę zakończył niestety huragan u wybrzeży Bermudów.

Amerykański kliper „Great Republic” został zbudowany w 1852 roku przez amerykańskiego konstruktora, kanadyjskiego pochodzenia, Donalda McKaya. Czteromasztowy oraz czteropokładowy żaglowiec mierzył 122 metry, jego szerokość wynosiła 16 metrów, a zanurzenie 7,6 metra. Do jego budowy wykorzystano 2056 ton białego dębu, 336,5 tony żelaza i 56 ton miedzi. Było to około trzy razy więcej drewna sosnowego niż zazwyczaj wymagał duży kliper. W momencie wodowania w 1853 roku, jednostka była największym drewnianym statkiem na świecie. W tamtych czasach był on również największym statkiem z pełnym ożaglowaniem zbudowanym w Stanach Zjednoczonych.

Dramat na samym początku

Jeszcze zanim żaglowiec zdążył odbyć pierwszy rejs komercyjny, uległ poważnym zniszczeniom. Kiedy kończył się załadunek w Nowym Jorku, 26 grudnia 1853 roku wybuchł ogromny pożar w budynkach w pobliżu nabrzeży. Ogień szybko rozprzestrzenił się na stojące tam statki. Najpierw zapaliły się inne statki, ale w końcu pożar dotarł także do „Great Republic”. Pierwsze trzy statki zostały zniszczone, jeden został uszkodzony, a „Great Republic” spłonął niemal do linii wodnej i postanowiono go zatopić, aby uratować chociaż kadłub.

Po tym wszystkim McKay postanowił zostawić wrak swoim ubezpieczycielom, którzy sprzedali uszkodzony kadłub nowemu właścicielowi, kapitanowi Nathanielowi Palmerowi. Ten wydobył pozostałości po żaglowcu i odbudował jako statek trzypokładowy ze zredukowanymi masztami. Wciąż jednak był największym kliperem na świecie o wyporności 3357 ton.

„Great Republic” – rejsy i rekordy

Żaglowiec powrócił do służby handlowej 24 lutego 1855 roku. Jego dziewiczy rejs prowadził go z Ameryki do Liverpoolu, a żegluga trwała 13 dni. Duże rozmiary jednostki wpływały na to, że miała trudności z dostępem do wielu portów, nawet pomimo mniejszych gabarytów po odbudowie po pożarze. W związku z tym trzeba było częściowo rozładowywać go na redzie, aby móc wpłynąć do portu, gdzie dokańczano rozładunek.

„Great Republic” był wykorzystywany na trasach transatlantyckich a podczas wojny krymskiej dostarczał amunicję i wojska na Krym. Był również wykorzystywany w transporcie drobnicy i guana. Nigdy nie był używany na trasach australijskich, do których pierwotnie go przygotowywano.

Żaglowiec pokazał podczas swoich rejsów, że jest bardzo szybki w warunkach silnego wiatru. Często wyprzedzał nawet najszybsze parowce handlowe. Żeglując wokół Przylądka Horn, „Great Republic” osiągał średnią prędkość 17 węzłów (31 km na godz.). Ustanowił przy tym rekord, pokonując 413 mil morskich (765 km) w ciągu jednego dnia.

Kolejna przebudowa i smutny koniec

W 1862 roku miała miejsce kolejna przebudowa statku. W wyniku prac usunięto czwarty maszt, a pozostałe zmodyfikowano. W 1869 roku statek został sprzedany Merchants’ Trading Company z Liverpoolu i przemianowany na „Denmark”. Żaglowiec służył do 5 marca 1872 roku, kiedy natknął się na huragan u wybrzeży Bermudów. Doznał wtedy tak poważnych uszkodzeń, że zaczął przeciekać i ostatecznie został porzucony.