Historia

Tomasz Szmit: Żeglarstwo jest na pierwszym miejscu

„Barwy sportu” – tak zatytułowany jest blog Tomasza Szmita, miłośnika żeglarstwa i ojca żeglujących wyczynowo dzieciaków. I właśnie o barwach i cieniach żeglarskiej pasji oraz wychowania młodych sportowców …

Tomasz szmit rodzinne kadrtomasz szmit 20161028 rodzinne kadr
Galeria zdjęć (2) - zobacz wszystkie

„Barwy sportu” – tak zatytułowany jest blog Tomasza Szmita, miłośnika żeglarstwa i ojca żeglujących wyczynowo dzieciaków. I właśnie o barwach i cieniach żeglarskiej pasji oraz wychowania młodych sportowców rozmawiamy z autorem bloga.

– O waszej rodzinie można powiedzieć, że oddaliście dusze żeglarstwu. Czy ty i twoja żona Ada także wychowaliście się w żeglarskiej tradycji?

– Poznaliśmy się w szkole średniej, oboje należeliśmy do harcerskiej drużyny wodnej. Nigdy jednak nie ścigaliśmy się regatowo. Pływaliśmy na dużych jachtach, rodzinnie. To właściwie przypadek sprawił, że nasze dzieci zaczęły wyczynowo uprawiać żeglarstwo, a dla nas – rodziców – ten sport stał się pasją na całe życie.

– Przez przypadek?

– No tak. Był chyba rok 2000. Spacerowaliśmy po Giżycku z najstarszą córką Wiktorią i spotkaliśmy znajomego, który był trenerem w Międzyszkolnej Bazie Sportów Wodnych. Zaczęliśmy rozmawiać i zachęcił nas, żeby przyprowadzić córkę na trening żeglarski. I od tego wszystko się zaczęło. Wiktoria miała wtedy 10 lat. Później nasze młodsze dzieci, Julia i Filip, w naturalny sposób zainteresowały się żeglarstwem.

– Nie było z waszej strony żadnych nacisków na dzieciaki?

– Nie było takiej konieczności. Filip zaczął żeglować mając pięć lat, a Julia sześć. Zanim poszli na swoje pierwsze treningi, jeździli z nami na regaty, w których startowała Wiktoria. To było ich naturalne środowisko.

julia szmit 20161028 rodzinne
julia szmit 20161028 rodzinne

Julia za sterem, z prawej Hanna Dzik.

– Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałoby wasze życie, gdyby nie to przypadkowe spotkanie sprzed lat?

– Trudno powiedzieć. Może też byłoby związane ze sportem, bo dzieciaki w przeszłości trenowały pływanie. Jednak tych dwóch dyscyplin nie da się pogodzić, jeśli ktoś chce osiągać sukcesy.

– Opieka nad dwójką młodych wyczynowców wymaga chyba podporządkowania życia rodzinnego ich potrzebom…

– Zdecydowanie tak. To i tak nadal jest skomplikowane, a było jeszcze trudniej, kiedy Julia pływała już w klasie 420, a Filip jeszcze trenował na Optimiście. Teraz oboje pływają w klasie przygotowawczej, więc pewne rzeczy można „ogarnąć” za jednym zamachem. I tak nie jest prosto, bo Julia trenuje w Gdyni, tam mieszka, uczy się, tam jest jej klub. Od początku roku szkolnego była w domu tylko raz. Z kolei syn mieszka w Giżycku. Na treningi dowożę go do Gdyni.

– To chyba nieustannie kursujesz między Giżyckiem a Gdynią? Macie czas na odpoczynek i zajęcie się własnymi sprawami?

– Nasze sprawy, to nasze dzieci. Ich żeglarstwo jest naszą pasją. We wrześniu byłem w Trójmieście trzynaście razy. We wszystkie weekendy, poza tym „w tygodniu” podczas jakichś regat. Ale my, rodzice, odpoczywamy na regatach. Wtedy mamy czas na bycie razem, to jedyna odskocznia od codzienności.

– Zdarza się wam żeglować bez dzieci?

– Prawie w ogóle nie żeglujemy, z dziećmi czy bez nich. W sierpniu znaleźliśmy na to tylko trzy dni. W sporcie trzeba być ciągle w akcji, trzymać rękę na pulsie.

– Wasi znajomi to też żeglarscy rodzice?

– Cóż, trudno nam utrzymywać kontakty ze znajomymi, którzy nie „siedzą” w żeglarstwie. Po prostu brak na to czasu. Otaczamy się ludźmi takimi jak my, a innych staramy się wciągnąć w sport, zachęcić do aktywnego wypoczynku. Trzeba zdać sobie sprawę, że juniorski sport wyczynowy to ciężka praca, a nie zabawa. Wielu ludzi uważa, że żeglarstwo to wypoczynek, słońce, szum fal. Tymczasem wtajemniczeni wiedzą, że to harówka nie tylko dla dzieci, ale i dla rodziców. Przez cały rok i nie tylko na wodzie. Wolnego czasu jest niewiele.

– Rodzice żeglujących dzieci borykają się chyba z problemami podobnymi do waszych?

– Z pewnością. Wśród największych bolączek jest organizacja budżetu na wyjazdy. Bo żeglarstwo to nie tylko starty w Polsce, w sezonie od maja do września. Trzeba mieć fundusze na cały rok. Teraz wysyłamy sprzęt żeglarski do Włoch i on do kwietnia nie wróci. Co piętnaście, dwadzieścia dni będą zgrupowania. To jest lwia część całego budżetu przeznaczonego na sport naszych dzieci. Kolejny problem to zmiana klas żeglarskich. Większość klubów dysponuje tylko Optimistami. W wieku 14-15 lat największa liczba dzieci kończy przygodę z żeglarstwem regatowym, bo zwyczajnie nie ma dla nich oferty. Myśmy to przechodzili najpierw z Wiktorią, więc przy kolejnych dzieciach było już łatwiej. Mieliśmy przetarte szlaki, wiedzieliśmy do kogo się zwrócić. Młodzi rodzice, którzy zderzają się z problemem po raz pierwszy nie zawsze sobie z nim radzą.

– Poza ciężką pracą i sporymi wydatkami, na sukces sportowy składa się także talent. A Julia i Filip ten talent bez wątpienia mają…

– No najwyraźniej tak, jednak wysiłek włożony w jego rozwój jest nie do przecenienia. Dzieciaki trenują na wodzie, na siłowni, na rowerze, na pływalni. Poza zwykłym treningiem żeglarskim, Julia pięć, sześć razy w tygodniu ma trening siłowy. Filip podobnie. A kiedy dzieci mają trening na siłowni, ja często trenuję z nimi, żeby je wesprzeć i zmotywować.

– Nie narzekają na nadmiar obowiązków?

– Nie, jakoś nigdy to się nie zdarzyło. Tylko Filip w ubiegłym roku przeszedł lekki kryzys związany z tym, że już miał dość Optimista. Żeglował w tej klasie od piątego roku życia. Kiedy przesiadł się na klasę dwuosobową, zobaczyłem błysk w jego oku. Ale rzeczywiście, dzieciaki mają sporo na głowie. Ja ogarniam kwestie logistyczne i budżetowe, a oni muszą trenować, ścigać się w regatach, no i oczywiście nie mogą odpuszczać nauki.

– No właśnie, co z nauką?

– Julia jest uczennicą pierwszej klasy gdyńskiego III Liceum i coraz częściej mówi o studiach medycznych. Jest w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ma mocno rozbudowany harmonogram sportowy, rozmawiałem kilka razy z dyrekcją szkoły i widać, że rozumieją jej sytuację. Podeszli do sprawy bardzo solidnie, są przygotowani na to, że córka niekoniecznie może kończyć szkołę w tradycyjnym cyklu. Musi się uczyć, ale teraz żeglarstwo jest na pierwszym miejscu. Co do Filipa, to jest w drugiej klasie gimnazjum i także chce przenieść się do Gdyni, żeby tam chodzić do liceum. Z kolei Wiktoria już studiuje w Olsztynie weterynarię. Sama jest sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ona już nie pływa wyczynowo, bo studiowanie weterynarii trudno pogodzić z wyczynowym sportem, nieustannymi treningami i wyjazdami. Ale czasem wynajmuje się jako skipper.

– Skoro tak, to może i rodzice powinni przenieść się do Gdyni?

– Od jakiegoś czasu rozważamy tę opcję. To uprościłoby wiele spraw, tym bardziej, że jesteśmy bardzo mocno związani z Trójmiastem. Problem jest taki, że i ja, i żona prowadzimy w Giżycku działalność gospodarczą, trudno to tak zostawić i zaczynać od nowa.

– Wróćmy jeszcze do sportu, jakie cele stawiają przed sobą Filip i Julia?

– Jak wszyscy prawdziwi sportowcy, mają marzenia i cele, bo bez tego trudno byłoby się zmotywować do treningów. Julia pływa z Hanką Dzik na 420. Ich celem jest żeglowanie w klasie olimpijskiej 470. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja w tej klasie, bo są jakieś plany dotyczące miksta. Generalnie Julia chce uzyskać kwalifikację do igrzysk w Tokio w 2020 roku. A Filip, wprawdzie jest młodszy, ale też ma ambitne plany sportowe. Co z tego wszystkiego wyniknie, zobaczymy.

– Mimo problemów, udaje się wam – rodzicom, godzić obowiązki wychowawcze, wsparcie dzieci, z koniecznością zarabiania pieniędzy i prowadzenia domu?

– Wszystko można sobie poukładać. Wymaga to sporego wysiłku naszego i dzieci, ale przede wszystkim wszystko trzeba podporządkować żeglarstwu. Jeśli ktoś będzie miał wątpliwości, że może jednak to nie wyjdzie, to rzeczywiście nie wyjdzie. Natomiast, jeśli podejmujemy decyzję, że stawiamy na sport, to trzeba się temu podporządkować w stu procentach. Albo dajemy z siebie wszystko, albo nic z tego nie wyjdzie. Muszę jednak dodać, że nie byłoby sukcesów naszych dzieci, gdyby nie ludzie, którzy nas wspierają i korzystając z okazji bardzo im wszystkim dziękuję.

Blog Tomasza Szmita 

Julia Szmit
ur. 2000 r.
klub – UKŻ Giżycko

niektóre osiągnięcia:
mistrzyni Polski Juniorów w klasie Optimist – 2012 r.
mistrzyni Polski w klasie 420 – 2015 r.
mistrzyni świata ISAF w klasie 420 – 2016 r.
mistrzyni świata juniorek w klasie 420 – 2016 r.
multimedalistka mistrzostw Polski, Europy i świata w bojerowej klasie Ice Opti

Filip Szmit
ur. 2002 r.
klub – UKŻ Giżycko

niektóre osiągnięcia:
mistrz Polski w klasie Optimist do lat 11 – 2013 r.
I miejsce w regatach o Srebrny Puchar Optimista Kiekrz 2015
drużynowe zwycięstwo w 28 BMW Opti Team Cup Berlin 2015

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Dzień 3 Szczecin Match Race11 października 202602:45Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round RobinSport i regatyOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaTrzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion11 października 202601:33Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w LavrionSport i regatyOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaPolacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie10 października 202612:23Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w SplicieSport i regatyOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaMike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans10 października 202612:09Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w NowymSport i regatyMateusz Praszczak · 2 min czytaniaMorka MSPiR9 października 202614:59MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiadaBiznesMateusz Praszczak · 1 min czytaniaPodsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie9 października 202613:39Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmiomaSport i regatyOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaOffshore Double Handled9 października 202611:11World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach wSport i regatyMateusz Praszczak · 1 min czytaniaLeeuwin II po wypadku /9 października 202610:19Leeuwin II odzyskał reje po kolizji z kontenerowcem weRejsyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaMarynarz Popeye w kadrze z filmu animowanego Popeye the Sailor Meets Sindbad the Sailor z 1936 roku9 października 202607:55Czy marynarz Popeye był Polakiem? Historia FieglaHistoriaMichał Łaszkiewicz · 5 min czytaniaJazz Turner po rejsie wokół Wielkiej Brytanii i Irlandii startuje w Portimão9 października 202607:25Jazz Turner po rejsie wokół Wielkiej Brytanii iSport i regatyOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaMorze 3/20269 października 202607:18Morze 3/2026: żaglowce, rejsy i BałtykHistoriaRedakcja · 1 min czytaniaAspire podczas czwartego dnia mistrzostw świata 5.5 Metre w Lavrion9 października 202605:53Aspire z Kusznierewiczem drugi przed finałemSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaPolish Match Tour8 października 202623:47Szczecin Match Race: Gołębiowski i Karlemo bez porażkiSport i regatyOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaZ Daru Pomorza do ToledoNasz patronat8 października 202621:17Z Daru Pomorza do Toledo: książka Anny MieszkowskiejHistoriaRedakcja · 1 min czytaniaLord Nelson8 października 202607:09Lord Nelson wrócił do żeglugi pod banderą MalezjiRejsyRedakcja · 1 min czytaniaWorld Sailing Inclusion Championships at Portimão, Portugal - Day 48 października 202600:10Piotr Cichocki wygrał dwa wyścigi i jest drugi wSport i regatyMateusz Praszczak · 1 min czytaniaJacht SOLAREM Damiena Guillou prowadzi w Golden Globe Race 20267 października 202617:17Golden Globe Race 2026: Guillou prowadzi na AtlantykuRejsyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaJacht AC75 Emirates Team New Zealand na wodzie w Auckland7 października 202617:16ETNZ wznowił testy AC75 w AucklandSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaJacht Flying Fifteen podczas mistrzostw Europy w 2024 roku7 października 202617:15Mistrzostwa Europy Flying Fifteen w PalmaSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaUnited by the Ocean co-skipper Mariana Lobato7 października 202617:15Porto będzie bazą The Ocean Race do 2040 rokuBiznesMichał Łaszkiewicz · 1 min czytaniaWorld Sailing In2026 World Sailing Inclusion Championship, Portimão, Portugal, Vela Solidáriaclusion Championship, Portimão, Portugalia, Vela Solidária7 października 202617:14Cichoccy prowadzą w Portimão po drugim dniu regatSport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaPróchno i RdzaNasz patronat7 października 202617:12Próchno i Rdza 2026: program zlotu w GdyniTurystykaMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaIgrzyska Azjatyckie7 października 202616:49Isozaki i Seki ze złotem Igrzysk Azjatyckich w 470Sport i regatyMichał Łaszkiewicz · 2 min czytaniaBatavia7 października 202616:46Replika Batavii na lądzie przy muzeum w LelystadHistoriaMichał Łaszkiewicz · 2 min czytania