Trimaran Triple Jack ma dziesięć żyć. Dwa razy bez masztu, zatrzymany w Portugalii i przewrócony przez huragan Irma
Triple Jack to 47-stopowy trimaran Dereka Kelsalla z 1979 roku, zbudowany w dawnym młynie w Manchesterze. Metę transatlantyckich regat przeciął bez masztu, holowany przez frachtowiec, potem był zatrzymany w Portugalii, zaklinował się pod mostem, a w 2017 roku huragan Irma rzucił go przez zatokę. Dziś znów się ściga na Karaibach.
TAGS: Extraordinary boats Top stories Cats have nine lives, they say, but this trimaran has 10. Now moored in Nanny Cay, in the <a href="https://www.yachtingworld.co
Being raced hard, as usual, Triple Jack in action in the RORC Caribbean 600. · fot. Tim Wright/RORC Caribbean 600
Boisterous racing conditions in the Caribbean. · fot. Arthur Daniel/RORC
Triple Jack is towed across the 1981 TWOSTAR finish line in Newport, Rhode Island, by a freighter. · fot. Courtesy of Frank Wood+10Triple Jack stoi dziś w marinie Nanny Cay na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i wyróżnia się wśród seryjnych jachtów niebiesko-czerwonymi barwami i staroświeckim dziobem. Według magazynu Yachting World ten trimaran w ogóle nie powinien już pływać. Dwa razy tracił maszt, był zatrzymany w Portugalii, a huragan Irma rzucił nim przez zatokę.

Z młyna w Manchesterze na Atlantyk
47-stopowy trimaran zaprojektował pionier wielokadłubowców Derek Kelsall. Zbudował go w Wielkiej Brytanii Frank Wood z synami na regaty TWOSTAR w 1981 roku, gdy wyścigi multihulli dopiero raczkowały. Kadłub wyjęto z drugiego piętra dawnego młyna w Manchesterze, a żeby go wydostać, trzeba było usunąć fragment ściany.
W TWOSTAR 1981 Triple Jack stracił maszt. Frank Wood i jego szwagier Michael Hampson postanowili jednak przekroczyć linię mety w Newport. Frachtowiec, który i tak płynął do Newport, podniósł trimaran i przyholował go na linę kotwiczną. Przy mecie kołyska pękła i jacht spadł rufą do wody, ale linię przeciął. Załoga dostała od Yachting World nagrodę za niewzruszony spokój.

Ucieczka z Portugalii
W 1984 roku Wood spróbował znów w samotnych regatach OSTAR i ponownie stracił maszt. Uratowała go portugalska marynarka wojenna, która odholowała jacht do portu bez dokumentów. Jak opowiadają dzisiejsi właściciele, Wood próbował przedstawić gwarancję szybkowaru jako papiery statku, a gdy to nie zadziałało i jacht zatrzymano, po naprawie miał nocą wyprowadzić go z portu i uciec do Hiszpanii.

Wrak z rzeki Exe
Pod koniec lat 80. zaniedbany trimaran stał na rzece Exe w Devon, obrośnięty i zapuszczony. Znaleźli go Steve Davis i Richard Wooldridge, prowadzący wtedy szkołę żeglarską. Kadłub z pianki Airex nie zgnił, ale gniazdo masztu ustępowało, a pokład się wybrzuszał. Po roku pracy w listopadzie 1988 roku popłynęli nim na Kanary, choć w pubie przyjmowano zakłady, jak daleko dopłyną.
Później jacht zerwał się po sztormie i zaklinował pod mostem 10 mil w górę rzeki, łamiąc wszystkie trzy dzioby. W 1995 roku przyjaciele kupili go za 5000 funtów i odbudowali do standardu regatowego RORC.

Karaiby i Irma
Od 1997 roku Triple Jack ściga się na Karaibach i wygrał większość tamtejszych ważnych regat, w tym Les Voiles de St Barth, St Maarten Heineken Regatta i BVI Spring Regatta. W 2017 roku huragan Irma przewrócił go do góry dnem, a prawy pływak odpadł całkowicie. Właściciele przykleili go z powrotem i wymienili stalowy olinowanie stałe na Dyneemę.
„Nie ma przelicznika za wiek. Nie ma znaczenia, że jesteśmy z 1979 roku" mówi Wooldridge.
























