< Powrót
30
czerwca 2018
Tekst:
Maciej Frąckiewicz
Zdjęcie:
Robert Hajduk/gdyniasailingdays.org
VGSD piąty dzień

Volvo Gdynia Sailing Days – Optimisty zostały w porcie, ciężki dzień skiffistów

Ze względu na bardzo trudne warunki, licząca 252 łódki, flota klasy Optimist nie przystąpiła w piątek 29 czerwca do rywalizacji w Pucharze Trenerów YKP, który odbywa się w ramach 19. regat Volvo Gdynia Sailing Days. W ślady najmłodszych żeglarzy poszły też ścigające się w Pucharze Europy niektóre załogi w klasie 29er.

– W pięciu wyścigach dominował silny wiatr i wysoka fala, przez co nie obyło się bez przygód. Za nami bardzo ciężki dzień – przyznał Mateusz Kruczyński (YKP Gdynia).

W piątek rywalizacja w klasie 29er odbyła się w dwóch turach, jednak po rozegraniu dwóch wyścigów część załóg postanowiła zostać w marinie.

– Przyszło nam rywalizować w wyjątkowo trudnych warunkach. Wiatr w szkwałach osiągał prędkość nawet 30 węzłów, do tego dochodziła wysoka i krótka fala, która odbijała się od falochronu i bardzo utrudniała żeglowanie. Na starcie było w miarę płasko, ale później fale nachodziły na siebie i piętrzyły się. Tworzył się kipisz i naprawdę ciężko było płynąć. W takich realiach rozegraliśmy pięć wyścigów. Rzadko zdarza się nam rywalizować w takich okolicznościach. Ostatni raz w zeszłym roku, także w Gdyni, dlatego nie potrafimy tak dobrze prowadzić łódki jak zawodnicy, którzy są opływani w takich warunkach. Za nami naprawdę ciężki dzień i dlatego miejsca w pierwszej „10” nie były najgorsze – ocenił Mikołaj Chłopek.

Jednego wyścigu najlepszy polski duet nie zdołał jednak ukończyć.

– W drugim dzisiejszym starcie dosłownie staranowali nas Rosjanie. Sporo czasu minęło zanim wydostaliśmy się z wody, ja też musiałem wyplątać się z genakera rywali, którzy byli winni tej kolizji. Mała to jednak pociecha, bo nie było co zbierać. Nie mieliśmy szans dogonić innych łódek i musieliśmy spisać ten wyścig na straty – dodał Mateusz Kruczyński.

Pecha miały także inne polskie załogi. Paweł Jakubowski i Bartosz Łowicki (Nauticus Yacht Club Olsztyn) złamali w czwartym wyścigu maszt i w piątym zabrakło ich na starcie.

– Nam również nie udało się ukończyć ostatniego wyścigu. Po dokonaniu ostatniego zwrotu przez rufę miałyśmy prostą drogę do mety, ale okazało się, że rusza się nam ster. Wypadł bolec z jarzma i musiałyśmy zostać zholowane. W dodatku w pierwszym wyścigu zanotowałyśmy falstart, ale ze swojej postawy w pozostałych trzech startach jesteśmy zadowolone – przyznała Maja Micińska, która pływa z Wiktorią Lehmann (YKP Gdynia).

Po 14 wyścigach w klasie 29er nadal prowadzą Finowie Ville Korhonen i Robin Berner, a drugą pozycję utrzymali Nowozelandczycy Sebastian Lardies i Scott McKenzie. Trzecią lokatę stracili Brytyjczycy Ewan Wilson i Fin Armstrong, którzy nie stanęli na starcie trzech ostatnich wyścigów. Dzięki temu na najniższy stopień podium wskoczyli Rosjanie Wasilij Andriejew i Leonid Puszew.

W stawce 37. załóg Chłopek i Kruczyński zajmują siódmą pozycję, Lehmann z Micińską sklasyfikowane są 21., a Jakubowski z Łowickim na 22. miejscu.

W sobotę w Gdyni zakończy się rywalizacja w klasach 29er i Optimist, a rozpocznie w katamaranach w klasach Hobie Cat 16, A-Class, Nacra 17 oraz Formule Open w ramach Pucharu VGSD.

Organizatorem regat jest Polski Związek Żeglarski. Partnerem tytularnym jest Volvo Car Poland, a partnerem strategicznym jest miasto Gdynia. Impreza odbywa się pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, Prezydenta Miasta Gdyni Wojciecha Szczurka oraz Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ