< Powrót
29
czerwca 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak, Krzysztof Szczypior
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Węgier
Andras Holczhauser podczas II Światowych Polonijnych Mistrzostw Żeglarskich.

Andras Holczhauser: Polak, Węgier dwa bratanki, także pod żaglami

Gościem zakończonych niedawno II Światowych Polonijnych Mistrzostw Żeglarskich im. Tadeusza Wendy był sekretarz generalny Węgierskiego Stowarzyszenia Żeglarskiego, Andras Holczhauser. Gość z Węgier przybył do Gdyni na zaproszenie Bogusława Witkowskiego, wiceprezesa ds. morskich Polskiego Związku Żeglarskiego i jednocześnie prezesa Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

– Czy żeglarstwo jest sportem popularnym na Węgrzech?

– Nasze stowarzyszenie zrzesza 155 członków instytucjonalnych. Nie mamy wprawdzie morza, ale mamy 6 jezior, a znany dobrze Polakom Balaton jest największym jeziorem Europy. W ciągu roku na tym akwenie organizowanych jest ok 160 regat, z czego sześć to imprezy rangi europejskiej. Około 30 tysięcy osób posiada licencje żeglarskie, a w tej grupie 4 tysiące to żeglarze regatowi.

– Jak liczną grupę stanowią żeglarze pochodzący z Polski?

– Dokładnej liczby nie znam. Nie prowadzimy takich statystyk, ale z pewnością nie brakuje Polaków wśród węgierskiej żeglarskiej braci.

– Do najbardziej znanych węgierskich żeglarzy należy Zsombor Berecz, jaka jest tajemnica jego sukcesów?

– Węgierscy zawodnicy zakwalifikowali się na igrzyska w Tokio w trzech klasach. W tej grupie jest Zsombor Berecz, mistrz świata z Aarhus w roku 2018 i ubiegłoroczny mistrz Europy w klasie Finn, który ma już za sobą olimpijskie doświadczenia z lat 2008, 2012 i 2016. Wówczas ścigał się w klasie Laser. Jego aktualnym trenerem jest polski znakomity żeglarz i mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz.

– Pańska obecność w Gdyni świadczy o dobrych żeglarskich relacjach polsko-węgierskich…

– Na polonijnych mistrzostwach w Gdyni goszczę na zaproszenie wiceprezesa PZŻ, pana Bogusława Witkowskiego. Bardzo cieszy mnie to zaproszenie i możliwość obserwowania tych regat, tym bardziej, że jak wiadomo – Polak, Węgier – dwa bratanki. Polska federacja żeglarska jest dziesięciokrotnie liczebniejsza od węgierskiej, ale od kilku lat sukcesywnie zacieśniamy współpracę. Dwa tygodnie temu uczestniczyłem w Warszawie w konferencji zorganizowanej przez PZŻ w ramach programu Erasmus. Byli na niej również obecni rumuńscy żeglarze. Tego typu spotkania i rozmowy zaowocują niebawem projektami, które będziemy wspólnie realizować popularyzując i rozwijając żeglarstwo w naszych krajach.

– Jakie są inne formy współpracy naszych żeglarzy?

– Na naszych jeziorach pojawia się w ostatnich latach coraz więcej łódek produkowanych w Polsce. Zyskują one popularność ze względu na przystosowanie do żeglowanie w płytkich wodach. Doskonale wpisują się w potrzeby węgierskich żeglarzy.

András Holczhauser rozpoczynał karierę sportową w 1981 roku z Istvánem Hanto. W 1989 roku z Kornélem Vidą zdobył mistrzostwo Węgier juniorów w klasie 470. Kilka razy zdobywał mistrzostwo kraju w różnych klasach, a obecnie żegluje w klasie Regina. Ukończył studia w zakresie biologii wychowania fizycznego oraz organizacji turystyki na Uniwersytecie Janusa Pannoniusa w Peczu. Po ukończeniu studiów przez 6 lat pracował za granicą w języku angielskim i niemieckim.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ