< Powrót
14
stycznia 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
arch. Łukasza Zakrzewskiego
aura
Pierwszy trening w tym roku.

Aura niełaskawa dla bojerowców

Mimo kiepskich warunków pogodowych i ograniczeń wynikających z pandemii, nasi bojerowcy nie składają broni. Trenują, czekają na mróz i wierzą, że uda się rozegrać najbliższe przewidziane w kalendarzu regatowym zawody.

– Wróciliśmy właśnie z pierwszego w tym sezonie treningu – mówi nasz reprezentant w klasie DN, Jerzy Sukow. –  Byliśmy w Szwecji, ale udało się potrenować niespełna dwa dni. Liczyliśmy na więcej, ale niestety, nawet tam warunki uległy pogorszeniu. Więcej szczęścia mieli nasi koledzy, Łukasz Zakrzewski i Adam Szczęsny, którzy przez kilka dni trenowali na gładkim lodzie. Oni wyjeżdżali do Polski, kiedy nasza ekipa, czyli mój syn oraz Dariusz Kosecki ze swoim synem i Tomasz Zakrzewski z Robertem Graczykiem, dotarliśmy na jezioro Orsasjön. Niestety, właśnie skończył się wiatr i napadało sporo śniegu. Początkowo lód był żeglowny, bo dopisywała minusowa temperatura, jednak sytuacja się pogorszyła i trzeba było wracać do Polski.

Nasz rozmówca liczy, że zapowiadana przez media pogodowa „bestia ze wschodu” sprawi, że w tym sezonie sytuacja w Polsce jeszcze się zmieni. Możliwości uczestniczenia w zawodach za granicą są bardzo ograniczone, nie tylko przez aurę, ale głównie w związku z sytuacją epidemiczną. Odwołane zostały mistrzostwa świata w USA oraz mistrzostwa Europy. Czy podobny los czeka zawody juniorów będzie wiadomo niebawem.

Optymizmu nie traci Tomasz Zakrzewski, który wprawdzie narzeka na warunki treningowe po drugiej stronie Bałtyku, jednak liczy na to, że już w najbliższy weekend będzie można przeprowadzić treningi w Polsce. No i na to, że uda się rozegrać zaplanowany na 23-24 stycznia Caligula Cup.

– Wszystko zależy od aury, jednak wszyscy mamy nadzieję, że te zawody się odbędą – mówi reprezentant MKŻ Mikołajki w klasie DN. – Gdyby nie udało się ich przeprowadzić zgodnie z planem na Śniardwach, to w okolicy nie brakuje innych jezior, na których będzie można się ścigać. Jestem optymistą.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ