< Powrót
31
sierpnia 2018
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
mat. prasowe
uniwersytet

Była akademia, będzie uniwersytet

1 września w Gdyni rozpocznie działalność Uniwersytet Morski. Nie będzie to jednak nowa uczelnia, taką nazwę przyjmie dotychczasowa, utworzona w 1920 r. Akademia Morska. Starania o nadanie placówce rangi uniwersyteckiej trwały od końca ubiegłego roku.

– Wniosek o nadanie naszej uczelni miana uniwersytetu przesłaliśmy do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w listopadzie ubiegłego roku – wyjaśnia rektor prof. Janusz Zarębski. – Spełnialiśmy wszystkie wymagania, a wśród nich posiadanie prawa do doktoryzowania na czterech wydziałach. Wniosek musieli poprzeć wszyscy ministrowie, których resorty mają cokolwiek wspólnego z naszą uczelnią. Najważniejszy był oczywiście podpis ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Od listopada do grudnia trwało przeglądanie wniosku, w lutym natomiast otrzymaliśmy informację, że został pozytywnie zaopiniowany i podpisany przez wszystkich ministrów. Prace legislacyjne trwały do lipca tego roku.

Rektor podkreśla, że w świetle nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, tak zwanej ustawy 2.0, nadanie jego placówce rangi uniwersyteckiej ma szczególne znaczenie. Ustawa bowiem zakłada wchłanianie mniejszych ośrodków akademickich przez duże uniwersytety.

– Tyle że w Polsce trudno mówić, która uczelnia z branży morskiej jest silniejsza, większa i lepsza, skoro mamy tylko dwie takie instytucje, w Szczecinie i Gdyni – mówi rektor. – Naszą siła jest to, że mamy dwa statki badawcze, rozwijamy się, no i możemy nadawać doktoraty we wszelkich możliwych dziedzinach.

A co w praktyce oznacza przemiana Akademii Morskiej w Uniwersytet Morski? Poza oczywistym prestiżem, także wyższe pensje dla jej absolwentów.

– Nasi absolwenci, jak większość przedstawicieli branży morskiej, szukają pracy przede wszystkim u zagranicznych armatorów – wyjaśnia rektor Zarębski. – Za granicą uniwersytet ma wyższą rangę niż akademia i dyplomy uniwersyteckie są wyceniane wyżej przez pracodawców.

Jak dodaje nasz rozmówca, w funkcjonowaniu gdyńskiej uczelni po zamianie nazwy, nic się nie zmieni. Placówka nadal zachowa swój branżowy, ściśle związany z morzem, charakter. Warto dodać, że Akademia Morska, a od soboty Uniwersytet Morski, została w tym roku sklasyfikowana po raz pierwszy na Liście Szanghajskiej, stanowiącej ranking 500 najlepszych wyższych uczelni z całego świata. Gdyńska placówka zajęła w tym zestawieniu wysokie, 42 miejsce.