Człowiek za burtą. Co zrobić w pierwszej minucie, jak podejść jachtem do rozbitka i jak go wyciągnąć na pokład
Człowiek za burtą to sytuacja, w której o życiu decydują minuty: według brytyjskiej komisji badania wypadków morskich MAIB załoga ma średnio mniej niż 11 minut na podjęcie osoby z zimnej wody, zanim ta przestanie reagować. Wyjaśniamy, jak zapobiegać wypadnięciu, co robić od pierwszego okrzyku, jak podejść jachtem i jak bezpiecznie wydobyć rozbitka.
wpinanie się · fot. Jeremy Evans / RYA ORG UK
człowiek za burtą · fot. Jeremy Evans / RYA ORG UK
człowiek za burtą · fot. Jeremy Evans / RYA ORG UK
zwrot przez rufę · fot. zeglarski.info+1Człowiek za burtą to alarm, po którym załoga ma bardzo mało czasu. Badania brytyjskiej Marine Accident Investigation Branch (MAIB), na które powołuje się RYA, pokazują, że na podjęcie osoby, która wypadła do zimnej wody, zostaje średnio mniej niż 11 minut, zanim przestanie ona reagować. W zimniejszej wodzie i przy większej fali czasu jest jeszcze mniej; zdarzały się przypadki, w których załoga miała cztery lub pięć minut. Ponad 40% wypadnięć za burtę zgłoszonych do MAIB w latach 2015 do 2023 zakończyło się śmiercią.
Ten poradnik zbiera zasady, które warto znać, zanim ta sytuacja się wydarzy.

Najlepszy manewr to ten, którego nie trzeba robić
Zapobieganie zaczyna się przed wyjściem z portu. RYA zaleca odprawę bezpieczeństwa dla całej załogi, a w niej kilka prostych reguł:
poruszaj się po pokładzie od strony wyżej położonej burty,
zasada „jedna ręka dla siebie, jedna dla jachtu”,
wpinaj się lonżą o właściwej długości do mocnego punktu albo do lifeliny,
przy pogarszającej się pogodzie refuj wcześnie,
mniej doświadczone lub mniej sprawne osoby trzymaj w kokpicie albo w kabinie, a tym, które muszą wyjść na pokład (stawianie żagli, kotwiczenie), dawaj jasne polecenia.
Rozbitek wpięty lonżą
Lonża ma ogromną zaletę: nie trzeba szukać człowieka ani manewrować, żeby do niego dopłynąć. Ma też swoje zagrożenie. Jeśli osoba wisi na lonży w wodzie, priorytetem jest całkowite zatrzymanie jachtu. Nawet powolny ruch może wtłaczać jej wodę do płuc. Gdy nie da się zatrzymać łodzi ani wyciągnąć rozbitka, RYA radzi rozważyć przecięcie lonży i powrót do niego z jachtem w bezruchu.
Rozbitek niewpięty: pierwsza minuta
W wodzie o temperaturze 15°C i niższej grozi szok zimnowodny, który może doprowadzić do zatrzymania krążenia. Dlatego kolejność działań jest ważna:
Alarm. Głośny okrzyk „człowiek za burtą!” do całej załogi.
Obserwator. Jedna osoba nie spuszcza rozbitka z oczu.
Oznaczenie i wyporność. Rzuć koło ratunkowe lub pławę z tyczką, żeby oznaczyć miejsce i dać rozbitkowi coś, czego może się trzymać.
Pozycja. Naciśnij przycisk MOB w ploterze lub GPS: urządzenie zapisze bieżącą pozycję i zacznie do niej nawigować.
Wezwanie pomocy. Nadaj MAYDAY albo alarm DSC.
Zwolnij. Zatrzymaj łódź lub zmniejsz prędkość, żeby nie doszło do kolejnego wypadnięcia.
Przygotuj sprzęt do wydobycia i uspokój rozbitka, że po niego wracasz.
Podejście jachtem
Szkolenia żeglarskie uczą kilku wariantów manewru, zależnych od akwenu, typu jachtu i kursu względem wiatru, między innymi ósemki sztagowej, manewru rufowego i manewru monachijskiego. Umiejętność wykonania manewru „człowiek za burtą” jest wymagana do zdobycia stopnia żeglarskiego.
Niezależnie od wariantu RYA podaje wspólną zasadę: ustaw jacht na nawietrznej rozbitka, tak żeby po wytraceniu prędkości łódź dryfowała w jego stronę. Zanim zaczniesz podejście, powiedz załodze, co dokładnie będzie się działo.

Przy burcie: śruba to zagrożenie
Gdy jesteś przy rozbitku, silnik musi być na luzie albo wyłączony. Decyzja zależy od pogody i jachtu, ale obracająca się śruba nie może zagrozić osobie w wodzie.
Jeśli rozbitek jest przytomny i może pomóc, rzuć mu rzutkę. Przy wydobyciu przydają się:
siatka lub drabinka ratunkowa, drabinka zejściowa,
platforma rufowa (tylko przy spokojnej wodzie),
fał, talia na bomie, specjalny podnośnik lub żurawik z pętlą,
napompowana tratwa albo burta pontonu.
Rozbitek nieprzytomny
To najtrudniejszy scenariusz. Ktoś z załogi musi przypiąć urządzenie do podnoszenia do kamizelki lub szelek rozbitka, a osoby wychylające się za burtę same ryzykują wypadnięcie. Takie decyzje skipper podejmuje pod ogromną presją.
Rozbitka najlepiej podnosić w pozycji poziomej, żeby ograniczyć ryzyko powikłań po nagłym zniknięciu ciśnienia wody działającego na ciało. RYA podkreśla jednak, że największym zagrożeniem pozostaje utonięcie, więc najważniejsze jest wydobycie na pokład.

Po podjęciu na pokład
Osobę trzeba stale obserwować. Nieprzytomnej lub niedychającej udziel pierwszej pomocy. Nawet przytomny rozbitek jest narażony na wstrząs, hipotermię, wtórne utonięcie i urazy z upadku lub akcji ratunkowej. Zdejmij mokre ubranie, ogrzej, pilnuj stanu i przekaż do placówki medycznej.
Ćwicz, zanim będzie trzeba
Warto zadać sobie pytanie: co, jeśli za burtą znajdzie się skipper? Czy ktoś inny na pokładzie poprowadzi akcję? Przewidywanie, co może pójść źle, i regularne ćwiczenie manewru to najlepsze przygotowanie. Więcej poradników znajdziesz w dziale Baza wiedzy, a relacje z rejsów w dziale Rejsy.























