< Powrót
15
listopada 2019
Tekst:
Helena Chmielewska/NMM
Zdjęcie:
Paweł Jóźwiak/NMM
dar

„Dar Pomorza” będzie jeszcze piękniejszy po remoncie

Wymiana blach poszycia, remont sygnalizacji pożarowej, naprawa masztów oraz malowanie ornamentów na dziobie. W poniedziałek, 18 listopada ikona Gdyni i jeden z najpiękniejszych oddziałów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku wybiera się na dwutygodniowy remont do Gdańskiej Stoczni Remontowej.

„Dar Pomorza”, który w tym roku skończył 110 lat, to gdyńska wizytówka i jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc turystycznych na całym Pomorzu. W tym roku „Białą Fregatę” odwiedziło  125 605 turystów. – Chcemy utrzymać ten dobry wynik i nadal móc udostępniać naszą jednostkę zwiedzającym.  Dlatego przekazujemy statek w dobre ręce Gdańskiej Stoczni „Remontowej”, gdzie zostaną przeprowadzone konieczne prace konserwacyjne – mówi dyrektor NMM, dr Robert Domżał. – Podstawą zabiegów remontowych jest konieczność uzyskania Karty Bezpieczeństwa wydanej przez Urząd Morski w oparciu m.in. o Orzeczenie Techniczne Polskiego Rejestru Statków. Wymagania Urzędu Morskiego są związane z koniecznością zapewnienia bezpiecznego postoju jednostki przy gdyńskim Nabrzeżu Kapitańskim oraz bezpieczeństwa znajdujących się na pokładzie statku pracowników i zwiedzających.

Podczas ostatniego remontu w 2015 roku na „Darze Pomorza” naprawione zostały m.in. reje, jeden z  masztów i olinowanie, a na pokładzie zainstalowana została  iluminacja. Podczas tegorocznego remontu oczyszczone oraz pomalowane zostaną podwodne fragmenty kadłuba, wymienione będą blachy poszycia, pomalowane zostaną ornamenty na dziobie i rufie, wykonany będzie remont monitoringu, a także remont elementów mechanicznych: pomp, zawiasów, sygnalizacji pożarowej. Prace na „Darze Pomorza” będą kosztowały w sumie ponad 969 tys. złotych brutto.

– Kiedy za dwa tygodnie „Dar Pomorza” powróci na nabrzeże będzie na pewno bezpieczniejszy, a jego zwiedzanie będzie dla naszych gości bardziej komfortowe – mówi Robert Domżał. – Po pracach remontowych na Stoczni, mamy zamiar też sprawić, aby statek prezentował się jeszcze piękniej, ale to na razie niespodzianka, którą mamy nadzieję niedługo ogłosić.

Holowanie „Daru Pomorza” do stoczni to moment historyczny dla statku i wyjątkowe wyzwanie. Dlatego w tym szczególnym dniu żaglowiec będzie miał dwóch dowódców. Jak zwykle nad bezpieczeństwem statku oraz osób znajdujących się na jego pokładzie będzie czuwał pan kapitan Zbigniew Nadolski, komendant Daru Pomorza, ale tego dnia jego zastępcą będzie sześcioletni Nataniel Kobierowski – niezwykły młody człowiek i wielki pasjonat żeglarstwa. Chłopiec jest jednym z podopiecznych fundacji „Mam Marzenie”, która pomaga spełniać marzenia i pragnienia bardzo chorych dzieci.

Nataniel jest jedyną osobą na świecie, która zmaga się z mutacją genetyczną EVL. Objawami tej mutacji jest wiele dolegliwości m.in padaczka lekooporna, Mózgowe Porażenie Dziecięce, ataksja móżdżkowa, autyzm, upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym. Nataniel choruje także na hipoglikemię, niemiarowość zatokową serca, niedosłuch, astmę krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, małopłytkowość i niedoczynność tarczycy.

Marzeniem Nataniela jest stanąć za sterem naprawdę dużego statku, a takim bez wątpienia jest „Dar Pomorza”. Spełnienie tego marzenia nie byłoby możliwe bez wsparcia Urzędu Morskiego w Gdyni oraz Polskiego Rejestru Statków – instytucji z którymi Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku współpracuje od lat.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ