< Powrót
22
grudnia 2015
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
Tomasz Januszewski
Dominik i Szymon na treningu w Palamos.

Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki na podium w Palamos

Dzisiaj, 22 grudnia, zakończyły się 40th Gaes Christmas Race w Palamos – regaty w klasach olimpijskich (470 M/K, Laser Standard, Laser Radial, Finn, 49er, 49er FX) i przygotowawczych (Laser Radial M, 420 M/K, 29er, Europa). Polska załoga w klasie 49er wywalczyła brązowy medal.

Zaplanowane na pięć dni, w praktyce trwały tylko dwa. Z powodu braku wiatru, w ciągu pierwszych trzech dni odbył się jeden wyścig – w klasie 470 mężczyzn.

Dopiero czwartego dnia, przy słabym (5-6 węzłów) wietrze zawody rozpoczęły pozostałe klasy. W żadnej flocie jednak nie rozegrano pięciu biegów, co było warunkiem do przeprowadzenia wyścigów medalowych dla najlepszej dziesiątki. W związku z tym na ostatni dzień zaplanowano kontynuowanie wyścigów flotowych.

Najlepiej z polskiej ekipy zaprezentowała się załoga klasy 49er Dominik Buksak (YKP Gdynia) / Szymon Wierzbicki (SKŻ Ergo Hestia Sopot). Pomorska załoga prowadziła do ostatniego wyścigu, w klasyfikacji generalnej jednak zakończyła regaty na miejscu 3, co jest i tak dobrym rezultatem, zważywszy, iż Dominik i Szymon żeglują razem dopiero od kilku miesięcy.

W klasie 470 na miejscu 10 zakończyli regaty Maciej Sapiejka z Adamem Kreftem ((SEJK Pogoń Szczecin, Wojskowe Centrum Szkolenia Sportowego). W klasie Finn 6 miejsce zdobył Łukasz Lesiński (YK STAL Gdynia), a 7 Mikołaj Lahn (UKS FIR Warszawa).

Listopad i grudzień to dla większości polskich zawodników czas prób, młodzi zmieniają klasy, a starsi sprawdzają się w innych rolach. Podczas świątecznych regat w Palamos w nowej roli, jako trener naszych zawodników w klasie 49er, wystąpił Tomasz Januszewski, jeden z najlepszych sterników tej klasy w Polsce i na świecie.

– Kiedy chłopaki poprosili mnie o pomoc, zgodziłem się – mówi Tomasz. – Chłopaki pływają naprawdę dobrze, jestem z nich zadowolony i widzę w całym teamie olbrzymi potencjał. Są młodzi, ambitni i rządni wyników na podium, a to najlepiej motywuje. Dobrze się czuję w roli trenera, zdobywam nową wiedzę, ale to tylko na chwilę. Już 4 stycznia lecę do Clearwater na Florydzie jako zawodnik, na ponad miesiąc treningów, zawodów i na mistrzostwa świata, które rozpoczną się 9 lutego. 

Strona regat 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ