< Powrót
9
lipca 2019
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Zaruski.pl
szkoła pod żaglami

Gdańska Szkoła pod Żaglami wyrusza w rejs na „Generale Zaruskim”

16 licealistów i licealistek z całej Polski wyruszy 10 lipca w rejs na pokładzie „Generała Zaruskiego”. Będzie to piąta edycja Gdańskiej Szkoły pod Żaglami.

Organizatorami Gdańskiej Szkoły pod Żaglami i tegorocznego rejsu jest Gdański Ośrodek Sportu, przy wsparciu Wydziału Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku.

– W tym roku mieliśmy sporo chętnych – mówi Piotr Królak, oficer programowy „Generała Zaruskiego”. – Zgłosiło się niemal 40 osób, siedemnasto- i osiemnastolatkowie. Musieliśmy przeprowadzić surową weryfikację, a jednym z kryteriów naboru były prezentacje wykonane przez kandydatów, dotyczące trasy naszego rejsu. Młodzi ludzie, znając ogólne założenia programu, współtworzyli go, dzielili się swoimi pomysłami na przebieg tego rejsu. Większość z nich to ludzie zainteresowani tematyką morską, ale uczestnicy naszych rejsów z poprzednich lat mieli tym razem „pod górkę”. Chcieliśmy dać szansę tym, którzy jeszcze nie mieli okazji płynąć na „Zaruskim”. Ich zgłoszenia miały priorytet.

Trasa tegorocznego rejsu będzie wiodła z Gdańska do Sztokholmu i dalej, przez Wyspy Alandzkie, Tallin, Rygę, z powrotem do Gdańska. Organizatorzy Szkoły chcieli pokazać uczestnikom miejsca dobrze sobie znane, sprawdzone i zawsze warte polecenia tym, którzy jeszcze ich nie odwiedzili.

– To porty i miasta oferujące wiele atrakcji, ale chcemy też w miarę możliwości dotrzeć do miejsc mniej popularnych i rzadziej odwiedzanych – mówi Piotr Królak. – Powłóczymy się po Allandach i Zatoce Ryskiej. Myślę, że to będzie wspaniała przygoda dla wszystkich.

Zanim jednak młodzi załoganci wyruszą na morze, przejdą intensywne szkolenie dotyczące zasad bezpieczeństwa na morzu i na żaglowcu oraz poznają takielunek „Zaruskiego”. Będą musieli radzić sobie w czasie wyprawy, bo większość prac na pokładzie będą wykonywać samodzielnie.

– Poza urokami i trudami życia na żaglowcu, chcemy dać im szansę poznawania świata w trochę inny sposób. Podróże zagraniczne nie są już dziś czymś niezwykłym, ale oglądanie nowych miejsc i państw od strony morza nie jest dla większości ludzi standardem. Poza tym, naszym celem jest pokazanie niestandardowych sposobów na edukację. Uczestnicy rejsu dowiedzą się czegoś o Morzu Bałtyckim, o jego ekosystemie, o miejscach, które odwiedzą, od strony praktycznej. Przez praktykę będą uczyć się także fizyki, historii, geografii. Przekonają się, że nauka to nie tylko tradycyjne siedzenie nad książkami, ale i samodzielne doświadczanie różnych zjawisk i sytuacji. To nasz najważniejszy cel. Tak rozumiemy i realizujemy wychowanie morskie młodzieży.

Z Gdańska, spod Narodowego Muzeum Morskiego, „Zaruski” wypłynie w środę wieczorek lub w czwartek rano, w zależności od aury. Do macierzystego portu wróci 28 lipca.

A po powrocie do Gdańska „Zaruski” będzie miał kilka dni postoju technicznego i 4 sierpnia wypłynie w rejs w ramach unijnego programu Baltic Pass. Celem przedsięwzięcia jest promowanie klasycznych żaglowców i jachtów i wprowadzanie ich na rynek usług turystycznych w obszarze Morza Bałtyckiego. Poza naszym „Zaruskim” w programie uczestniczą jednostki z Danii, Litwy i Szwecji. Częścią projektu Baltic Pass są także jednodniowe, darmowe rejsy pod hasłem „Poznaj gdańskie oldtimery”. 7 września zostanie zorganizowana kolejna edycja akcji. W jej ramach wszyscy chętni będą mogli popłynąć na pokładzie „Zaruskiego”, „Baltic Star”, „Bonawenturay” i „Bryzy H”, czy jachtu „Antica”. To niepowtarzalna okazja do przyjrzenia się Gdańskowi od strony wody i poznania jego morskiego dziedzictwa.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ