Golden Globe Race po sztormie Gonzalo. Transmisje z pokładu odsłaniają, ile kosztuje samotny rejs dookoła świata
Trzy tygodnie po starcie z Les Sables-d'Olonne flota Golden Globe Race 2026 wychodzi ze sztormu tropikalnego Gonzalo. Amerykanin Gunnar Christensen opowiedział na żywo o 50 węzłach wiatru i pięciometrowej fali, Norweżka Mara Kveseth zasugerowała możliwość wycofania, a prowadzący Damien Guillou i Pat Lawless wchodzą w pasaty.
The human face of the challenge. Gunnar Christensen below deck aboard POMPOEN, still wearing his foul-weather gear and lifejacket, during GGR Window LIVE on 26 September. His frank account on 27 Sep of storm reveals emotional demands behind fleet's tracks · fot. GGR2026
The storm's aftermath written in the tracks. This tracker view, displaying wind conditions for 07:30 UTC on 28 September, shows the fleet spread around Cabo Verde and off West Africa, with tangled tracks illustrating the difficult passage · fot. GGR2026
Heavy seas aboard POMPOEN. This GGR Window LIVE image from 26 Sept captures conditions facing American skipper Gunnar Christensen aboard Hans Christian 34 cutter. His account of the storm describes 50-kt winds, five-metre seas & equipment lost from stern · fot. GGR2026
Pushing south aboard SOLAREM. Damien Guillou in cockpit of Rustler 36 during GGR Window LIVE on 26 Sept. That day, he reported sailing close-hauled in 20 – 25 knots, with squalls finally easing, as he & Pat Lawless continued towards southeast trade winds · fot. GGR2026Golden Globe Race 2026, samotny wyścig dookoła świata bez zawijania do portów i bez nowoczesnej elektroniki, wystartował 6 września z Les Sables-d'Olonne. Po 21 dniach szesnastu uczestników ma za sobą pierwszy poważny sprawdzian: sztorm tropikalny Gonzalo w rejonie Wysp Zielonego Przylądka. Przed nimi około 200 kolejnych dni na morzu.
Tegoroczna edycja nawiązuje do legendarnego wyścigu z 1968 roku, który opisywaliśmy w tekście Wielka opowieść o Golden Globe Race. Nowością jest system GGR Window Live: jednokierunkowa transmisja z pokładu, przygotowana ze szwedzkim partnerem TriPeak, która pokazuje życie na jachcie, ale nie daje żeglarzom dostępu do internetu ani łączności zwrotnej.

Co przeszedł Gunnar Christensen w sztormie Gonzalo
Amerykanin Gunnar Christensen, żeglarz na kutrze Hans Christian 34 POMPOEN, był wśród uczestników, których kierownictwo wyścigu uznało za szczególnie narażonych na nadchodzący sztorm. Podczas transmisji Window Live opowiedział o wietrze do 50 węzłów, pięciometrowych falach, sprzęcie utraconym z rufy i o frustracji z powodu dwóch dni żeglugi dokładnie w przeciwnym kierunku niż zamierzony. Założyciel wyścigu Don McIntyre opisał tę relację jako szczerą i surową ocenę emocji, które towarzyszą walce z takimi warunkami.
Według raportu z 28 września, godz. 8:00 UTC, wiatr osłabł, a Christensen znowu płynął na wschód, choć z prędkością zaledwie 2,6 węzła.
Mara Kveseth i pytanie o sens rejsu
Zupełnie inny problem pojawił się na pokładzie SHOWGIRL, jachtu Saltram Saga 36 prowadzonego przez Norweżkę Helgę Marię „Marę” Løvenskiold Kveseth. Według relacji McIntyre'a żeglarka zasugerowała w transmisji, że może nie kontynuować wyścigu, jeśli jej zespół lądowy nie zwiększy obecności kampanii w mediach społecznościowych. Jej głównym celem jest promocja własnej fundacji i spraw kobiet, a sam rejs dookoła świata nie jest dla niej wystarczającym uzasadnieniem przedsięwzięcia.
Organizatorzy zaznaczają, że była to sugestia, a nie ogłoszenie wycofania. Don McIntyre przyznał, że jej słowa były dla organizatorów całkowitym zaskoczeniem, i przypomniał, że Golden Globe Race jest przede wszystkim grą psychologiczną, w której do mety prowadzi tylko skupienie.
Organizatorzy poprosili też zespół żeglarki o usunięcie strony internetowej publikującej nagrania jej rozmów radiowych i zwrócili uwagę, że przekazywanie zespołowi poleceń logistycznych w trakcie transmisji narusza kodeks postępowania Window Live.

Guillou i Lawless uciekają flocie
Na czele pozostają Francuz Damien Guillou na Rustlerze 36 SOLAREM i Irlandczyk Pat Lawless na Saltram Saga 36 SILVERMINES HYDRO. 28 września Guillou płynął z prędkością 6 węzłów, a Lawless 5 węzłów. Według prognozy obaj dotarli do pasatów południowo-wschodnich około 550 mil przed główną flotą, która wciąż zmaga się z ciszą równikową albo przeciwnym wiatrem.
Za nimi płyną kilka mil od siebie Andrea Lodolo na BIBI i Etienne Messikommer na BERNARD, dalej Ertan Beskardes na MISS BEAGLE. Na zachodzie Daniel Pinsky na EXODUS miał zaledwie 0,3 węzła prędkości. Prognozy wskazują, że strefa ciszy równikowej słabnie i zamiast całkowitej flauty flota ma raczej spodziewać się słabego wiatru.

Co piszą żeglarze w codziennych meldunkach
Każdy uczestnik GGR wysyła codziennie krótką wiadomość jako meldunek bezpieczeństwa. Isa Rosli z OLLEANNY pisał, że sztorm był lekcją przed Oceanem Południowym i zamknął mu drogę na dwa dni. Henry Wootton z PRIVATEERA zanotował najlepszą dobę wyścigu, 173 mile między pozycjami w południe. Damien Guillou 28 września meldował powrót słońca i bardzo dobre warunki. Więcej o oceanicznych wyprawach i regatach znajdziesz w dziale Sport.
Czy Mara Kveseth ukończy Golden Globe Race 2026?























